Żywica na Płytki: Czy Można Kłaść i Jak Odnowić Kafle w 2025 Roku
Masz dość widoku zniszczonych płytek na balkonie lub tarasie, a ich stan woła o pomstę do nieba? Zastanawiasz się, czy istnieje magiczny sposób na ich odnowienie bez konieczności kosztownego, brudnego i czasochłonnego kucia? Przyznam szczerze, wielu naszych Czytelników mierzy się z tym dylematem. Potencjalnym wybawieniem może być zastosowanie powłok żywicznych, co rodzi fundamentalne pytanie: Czy żywicę można kłaść na płytki? Odpowiedź brzmi: Tak, w wielu przypadkach jest to realna i efektywna opcja, choć wymaga spełnienia kilku kluczowych warunków.

- Wymagania dotyczące Płytek Przed Położeniem Żywicy
- Główne Zalety Kładzenia Żywicy na Płytki
- Jak Prawidłowo Przygotować Płytki Pod Warstwę Żywicy
Analizując różne scenariusze remontowe oraz testy przeprowadzone na przestrzeni lat, staje się jasne, że podejście oparte na kładzeniu żywicy bezpośrednio na istniejące płytki zyskuje na popularności, głównie ze względu na wymierne korzyści logistyczne i finansowe. Zebrane dane z setek realizacji oraz testów laboratoryjnych pokazują wyraźną dysproporcję w kluczowych parametrach w porównaniu do tradycyjnych metod. Poniższa tabela ilustruje te różnice, dając pogląd na to, dlaczego wybór żywicy często wydaje się tak kuszący.
| Aspekt | Tradycyjny Remont (Kucie + Nowe Płytki) | Remont z Użyciem Żywicy na Płytki |
|---|---|---|
| Przybliżony Koszt Materiałów i Pracy (PLN/m²) | 300 - 600+ | 150 - 350 |
| Przybliżony Czas Realizacji (dni/m² roboczych) | 0.5 - 1.0 (plus przerwy technologiczne) | 0.2 - 0.5 (plus przerwy technologiczne) |
| Generowany Bałagan i Pył | Wysoki (kucie, transport gruzu) | Minimalny (szlifowanie, czyszczenie) |
| Wymagania Dotyczące Istniejącej Płytek | Bez znaczenia (wszystko do usunięcia) | Płytki muszą być stabilne i czyste |
| Efekt Końcowy | Całkowicie nowa nawierzchnia | Nowa powłoka, możliwość zachowania struktury płytek lub całkowita zmiana |
Powyższe liczby jasno wskazują, że zastosowanie żywicy bezpośrednio na istniejące płytki stanowi intrygującą alternatywę dla prac rozbiórkowych, pozwalając zaoszczędzić czas i pieniądze bez kompromisu na trwałości, o ile oczywiście cały proces zostanie przeprowadzony z należytą starannością i zgodnie ze sztuką budowlaną. To nie tylko oszczędność, ale często jedyna realna opcja w miejscach, gdzie kucie płytek jest problematyczne lub wręcz niemożliwe do przeprowadzenia, na przykład ze względu na trudny dostęp czy uciążliwość dla sąsiadów.
Wymagania dotyczące Płytek Przed Położeniem Żywicy
Niestety, nie każda powierzchnia wyłożona płytkami nadaje się od razu do aplikacji żywicy. To trochę jak z malowaniem starej ściany – bez odpowiedniego przygotowania, nawet najlepsza farba nie będzie się trzymać. Podłoże w postaci istniejących płytek musi spełniać szereg rygorystycznych wymogów, aby zapewnić trwałość i prawidłowe działanie systemu żywicznego. Płytki muszą być przede wszystkim stabilne; luźne elementy, które „klawiszują” lub ruszają się pod naciskiem, to absolutny sygnał alarmowy.
Zobacz także: Czy żywicę epoksydową można położyć na płytki?
Przeprowadzenie gruntownej inspekcji to pierwszy, kluczowy krok – dosłownie i w przenośni, bo wymaga obejścia całego obszaru i dokładnego sprawdzenia każdej płytki, nawet przy użyciu lekkiego młotka do opukiwania. Odgłosy sugerujące pustkę pod płytką lub jej wyraźne poruszenie dyskwalifikują ją w obecnym stanie; te elementy należy albo usunąć i uzupełnić ubytek zaprawą szybkowiążącą, albo podkleić specjalistycznymi iniektami żywicznymi. Nieudolnie pominięcie tego etapu to prosta droga do katastrofy budowlanej w przyszłości – żywica po prostu odspoi się razem z niestabilnymi płytkami, często w ciągu zaledwie kilku miesięcy, co oznacza zmarnowane środki i konieczność powtórzenia prac od podstaw, tym razem już z kuciem.
Równie ważny jest stan spoin między płytkami – pęknięte, wykruszone lub brakujące fragmenty muszą zostać uzupełnione dedykowanymi masami szpachlowymi na bazie żywic, tworząc jednolitą płaszczyznę bez luk. Fukcje te, jeśli są uszkodzone, stają się autostradami dla wody pod żywicę, a jak wiemy, woda i żywica, zwłaszcza na zewnątrz, to przepis na niepowodzenie. Stosuje się specjalne, szybkoschnące zaprawy żywiczne do napraw, które pozwalają na dalsze prace już po kilku godzinach od aplikacji, minimalizując przerwy technologiczne.
Powierzchnia samych płytek i spoin musi być nieskazitelnie czysta, wolna od wszelkich zabrudzeń, tłuszczu, wosków, silikonów, resztek klejów czy powłok malarskich – wszystko to może działać jak bariera utrudniająca lub uniemożliwiająca prawidłową adhezję żywicy. Nasze doświadczenie podpowiada, że najskuteczniejszą metodą czyszczenia jest intensywne mycie ciśnieniowe (nawet 150-200 bar), często wspomagane dedykowanymi środkami czyszczącymi, które rozpuszczają trudne zabrudzenia i naloty. Po takim zabiegu konieczny jest odpowiednio długi czas na całkowite wyschnięcie podłoża, co w zależności od warunków może trwać od 24 do 72 godzin, a nawet dłużej. Poziom wilgotności w podłożu musi być poniżej progu akceptowalnego dla danego systemu żywicznego – często jest to mniej niż 4% w przypadku żywic epoksydowych, a niektóre specjalistyczne grunty tolerują nieco wyższą wilgotność, ale i tak wymagają testu.
Zobacz także: Czy Żywica na Papę Dachową w 2025 Roku: Czy To Dobry Pomysł? Poradnik Eksperta
Kolejny, absolutnie krytyczny krok, którego pominięcie na żywica na istniejące płytki to prosty błąd, to mechaniczne przygotowanie powierzchni płytek, zwłaszcza tych glazurowanych o gładkim, szkliwionym wykończeniu. Gładka powierzchnia zapewnia słabą adhezję. Należy usunąć glazurę lub przynajmniej nadać płytkom wyraźną chropowatość za pomocą szlifierek diamentowych, uzyskując teksturę określaną jako profil CSP (Concrete Surface Profile) na poziomie 1-2, czyli wizualnie porównywalną do szlifowanego betonu lub papieru ściernego o gradacji około P40-P60. Ten proces nie tylko tworzy "zęby", w które żywica może się zakotwiczyć, ale też otwiera pory w płytkach i fudze, umożliwiając lepszą penetrację gruntu.
Po szlifowaniu, powierzchnia musi zostać perfekcyjnie odpylona przy użyciu przemysłowych odkurzaczy ze specjalnymi filtrami – każdy miligram pyłu pozostawiony na powierzchni staje się barierą dla przylegania żywicy, działając jak warstwa rozdzielająca. Następnie, często stosuje się dodatkowe przetarcie powierzchni rozpuszczalnikiem, aby upewnić się, że usunięto wszelkie ślady tłuszczu czy wosków, które mogły przetrwać poprzednie etapy. Wreszcie, na tak przygotowaną powierzchnię aplikowany jest odpowiedni mostek sczepny, czyli grunt, który tworzy trwałe połączenie chemiczne i mechaniczne między starym podłożem a nową powłoką żywiczną. Wybór gruntu zależy od typu żywicy i specyfiki podłoża – na zewnątrz często stosuje się grunt na bazie żywic poliuretanowych lub specjalistycznych epoksydów o niskiej lepkości i dobrej penetracji.
Mostek sczepny jest aplikowany w stosunku zużycia około 200-300 gramów na metr kwadratowy, co pozwala na odpowiednie nasycenie podłoża bez ryzyka nadmiernego zalania. Należy bezwzględnie przestrzegać czasów schnięcia i "okien aplikacji" gruntu – zazwyczaj kolejną warstwę żywicy nakłada się w ciągu 12-24 godzin od zagruntowania, zanim powierzchnia gruntu stanie się zbyt twarda i straci "lepkość" do przyjęcia następnej warstwy. Cały ten proces przygotowawczy, choć może brzmieć pracochłonnie, to absolutny fundament sukcesu i gwarancja, że nowa powłoka żywiczna na istniejące płytki będzie służyć przez długie lata, spełniając swoje funkcje estetyczne i ochronne.
Zobacz także: Żywica epoksydowa 2025: Nieskończone możliwości i zastosowania
Główne Zalety Kładzenia Żywicy na Płytki
Skoro wiemy już, że technicznie powłoki żywiczne można kłaść na istniejące płytki, i znamy wysokie wymagania związane z przygotowaniem podłoża, warto teraz skupić się na tym, co tak naprawdę zyskujemy, decydując się na to rozwiązanie zamiast tradycyjnej metody zrywki i ponownego układania. Zalet jest co niemiara, a ich suma często przechyla szalę na korzyść żywicy, zwłaszcza w przypadku powierzchni zewnętrznych, narażonych na trudne warunki. Jedną z najbardziej oczywistych korzyści, potwierdzoną danymi z tabeli, jest oszczędność czasu i pieniędzy – brak prac rozbiórkowych to mniejsze koszty robocizny, brak wydatków na utylizację gruzu (które potrafią być spore, nawet 100-200 PLN/tona plus transport!) i szybsze ukończenie prac. Kucie balkonu czy tarasu to często kilka dni uciążliwego hałasu i tony pyłu; aplikacja żywicy, nawet z przygotowaniem, zajmuje zwykle 1-3 dni roboczych na mniejsze powierzchnie, a skala zanieczyszczeń jest nieporównywalnie mniejsza.
Ale żywica to nie tylko oszczędność. Jej największym atutem, zwłaszcza na powierzchniach zewnętrznych takich jak balkony i tarasy, jest zdolność do stworzenia bezszwowej, całkowicie wodoszczelnej membrany. Płytki ceramiczne same w sobie są odporne na wodę, ale ich największym wrogiem są fugi i połączenia – to przez nie woda penetruje w głąb podłoża, prowadząc do podmakania, niszczenia kleju, przemarzania w zimie (woda zamarza, rozszerza się i rozsadza spoiny/płytki) i w końcu do przecieków do niższych kondygnacji lub elewacji. System żywiczny, poprawnie położony, szczelnie pokrywa zarówno płytki, jak i fugi, eliminując potencjalne punkty wnikania wody na całej powierzchni.
Zobacz także: Co można zrobić z żywicy sosnowej: praktyczne zastosowania
Inną kluczową zaletą jest elastyczność. W przeciwieństwie do sztywnych płytek i cementowych fug, żywice poliuretanowe, często stosowane na zewnątrz, charakteryzują się wysoką rozciągliwością – najlepsze systemy potrafią rozciągnąć się o ponad 50% przed pęknięciem. To pozwala powłoce żywicznej pracować wraz z podłożem, które, zwłaszcza na balkonach i tarasach, podlega ciągłym naprężeniom wynikającym ze zmian temperatury (rozszerzalność termiczna betonu, kleju, płytek) czy osiadania budynku. Tam, gdzie sztywna fuga ceramiczna lub płytka pęka pod wpływem ruchu, elastyczna żywica po prostu się rozciąga, zachowując ciągłość hydroizolacji. To zapewnia znacznie większą trwałość systemu na dynamicznych podłożach.
Co więcej, kładąc żywicę na płytki na balkonie i tarasie, zyskujemy doskonałą odporność na ścieranie i działanie czynników atmosferycznych, takich jak promieniowanie UV. Dobrej jakości żywice poliuretanowe stosowane w systemach zewnętrznych posiadają stabilizatory UV, dzięki czemu nie żółkną ani nie tracą koloru pod wpływem słońca, co jest częstym problemem z tańszymi żywicami epoksydowymi (które generalnie nie nadają się na zewnątrz, właśnie ze względu na słabą odporność UV i brak elastyczności). Dodatkowo, aplikując wierzchnią warstwę żywicy, możemy łatwo nadać powierzchni pożądane właściwości antypoślizgowe, co jest absolutnie kluczowe dla bezpieczeństwa na zewnątrz, zwłaszcza gdy nawierzchnia jest mokra. Dodatek specjalnego kruszywa kwarcowego w procesie aplikacji pozwala uzyskać wysoką klasę antypoślizgowości, np. R10 lub R11, zgodnie z normą DIN 51130, co znacznie zwiększa bezpieczeństwo użytkowania tarasu czy balkonu w każdych warunkach pogodowych.
Na koniec, warto wspomnieć o estetyce i możliwościach aranżacyjnych. Systemy żywiczne pozwalają na odnowienie wyglądu starych płytek, maskując ich niedoskonałości i tworząc jednolitą powierzchnię. Możliwe jest zastosowanie żywicy bezbarwnej, która zachowa widok i strukturę płytek (choć fugi mogą być mniej widoczne), lub użycie pigmentowanej żywicy, która całkowicie zmieni kolor powierzchni, dając efekt nowoczesnej, bezszwowej podłogi. Dostępna paleta kolorów jest praktycznie nieograniczona, co pozwala na stworzenie unikalnego wyglądu, dopasowanego do elewacji czy aranżacji ogrodu. To daje znacznie większą swobodę projektową niż konieczność wyboru spośród gotowych wzorów płytek.
Jak Prawidłowo Przygotować Płytki Pod Warstwę Żywicy
Już wiemy, że samo zagadnienie "Czy żywica na płytki" jest czymś więcej niż tylko prostym "tak". Diabeł tkwi w szczegółach, a te szczegóły to w 90% przypadków kwestia przygotowania podłoża. To etap absolutnie krytyczny, wręcz newralgiczny. Możesz mieć najlepszą żywicę na świecie, ale jeśli podłoże nie będzie przygotowane idealnie, cały system jest skazany na porażkę. Zaczynamy od dokładnej inspekcji wizualnej i mechanicznej całej powierzchni, metr po metrze.
Szukamy luzów, pęknięć, odspojeń – jak prawdziwi detektywi budowlani. Opukiwanie każdej płytki małym młotkiem gumowym lub metalowym to absolutna podstawa; głuchy, pusty odgłos oznacza brak przyczepności do podłoża i taką płytkę należy zakwalifikować do naprawy. Pamiętajcie o fugach! Nawet najlepsze płytki na świecie pękną, jeśli ich podparcie - czyli fuga i klej pod nimi - będzie niewystarczające. Często luźne płytki mają też problem z zaprawą klejową pod spodem, która się zdegradowała. Z mojego doświadczenia wynika, że na 100 m² tarasu z problematycznymi płytkami, potrafimy zlokalizować od kilkunastu do kilkudziesięciu sztuk wymagających interwencji.
Naprawa luźnych lub uszkodzonych płytek może przybrać kilka form. Jeśli płytka jest pęknięta, ale reszta jest stabilna, można ją usunąć, oczyścić przestrzeń pod spodem i uzupełnić ubytek zaprawą cementową lub szybkowiążącą zaprawą żywiczną, dopasowując jej poziom do otaczających płytek. Czasem, gdy luz jest minimalny, a usunięcie płytki ryzykowne dla sąsiednich, stosuje się metody iniekcyjne – wprowadza się niskolepka żywicę epoksydową lub poliuretanową w puste przestrzenie pod płytką przez niewielkie nawierty. Czas wiązania takiej iniekcji to zazwyczaj 24 godziny, co pozwala na szybkie przejście do kolejnego etapu.
Kiedy mamy pewność, że każda płytka siedzi "na amen" i nie ma pęknięć ani pustek, przystępujemy do czyszczenia. I nie mówię tu o przetarciu mokrą szmatką. Mówimy o profesjonalnym, głębokim czyszczeniu, które usunie tłuszcze, osady, mech, pleśń, naloty wapienne, pozostałości wosków czy impregnatów. Myjka ciśnieniowa o ciśnieniu minimum 150 barów jest tu standardem, często z gorącą wodą i dodatkiem agresywnych (choć dopuszczonych do użytku na danych materiałach!) detergentów. Celem jest uzyskanie higienicznie czystej powierzchni, pozbawionej jakichkolwiek substancji mogących działać jako rozłączniki dla żywicy.
Po umyciu następuje kluczowy etap – suszenie. Poziom wilgotności w podłożu mierzony specjalistycznym miernikiem (np. wagowo-suszarkowym lub karbidowym metodą CM) musi spaść poniżej dopuszczalnego progu dla wybranej żywicy – często jest to <4%. Słyszałem kiedyś historię o ekipie, która "oszukała" pomiar, przykładając miernik do suchej płytki, ale pod spodem grunt był nadal mokry po myciu. Efekt? Bąblowanie i odspajanie systemu na całym balkonie po pierwszym deszczu. Dlatego czasy schnięcia – często 48-72 godziny przy dobrej pogodzie, dłużej przy dużej wilgotności – są święte. Ewentualnie, na lekko wilgotne podłoża stosuje się specjalistyczne, droższe grunty.
Gdy podłoże jest suche i czyste, przystępujemy do serca przygotowania – szlifowania mechanicznego. Na płytkach glazurowanych jest to szlifowanie diamentowymi tarczami segmentowymi do uzyskania matowej, chropowatej powierzchni, z profilem mechanicznym CSP 1-2. Usuwamy w ten sposób szkliwo i "otwieramy" płytkę na przyjęcie gruntu. Na płytkach matowych lub strukturalnych szlifowanie może być mniej agresywne, ale zawsze ma na celu usunięcie "mleczka cementowego" z fug i zapewnienie mikro-chropowatości. Cały proces musi odbywać się z użyciem odkurzacza przemysłowego, który na bieżąco zbiera powstający pył; pozostawiony pył jest jak puder dla żywicy – nie przylegnie.
Ostatnim krokiem przed aplikacją żywicy jest gruntowanie. To nie opcja, to konieczność. Grunt, inaczej mostek sczepny, tworzy trwałe połączenie między starym podłożem a nową warstwą żywicy. Wybieramy grunt dedykowany do danego typu żywicy wierzchniej (epoksydowy lub poliuretanowy) i do warunków panujących na podłożu (np. grunty szybkie lub tolerujące szczątkową wilgoć). Aplikujemy go równomiernie wałkiem lub pędzlem, dbając o pokrycie każdej szczeliny i pory. Typowe zużycie to 0.2-0.4 kg/m². Trzeba bezwzględnie przestrzegać czasu "otwarcia" gruntu – to czas, w którym jest on jeszcze "lepki" i gotowy na przyjęcie kolejnej warstwy. Zwykle wynosi on 12-24 godziny w temperaturze 20°C. Po upływie tego czasu, jeśli warstwa wierzchnia nie zostanie nałożona, grunt może "zamknąć się", a adhezja spadnie drastycznie, często wymagając ponownego, lekkiego przeszlifowania i gruntowania. Prawidłowe przygotowanie to inwestycja, która procentuje latami bezproblemowego użytkowania, bo kładzenie żywicę można kłaść na płytki i oczekiwać trwałości tylko wtedy, gdy pod nimi fundament jest solidny.
Żywica na Płytki na Balkonie i Tarasie - Specyfika Zastosowania
Aplikacja żywicy na istniejące płytki, choć możliwa i korzystna w wielu przypadkach, nabiera zupełnie nowego wymiaru, gdy przenosimy ją na zewnątrz – na balkony i tarasy. Te powierzchnie to prawdziwy poligon doświadczalny dla każdego materiału budowlanego, narażone na mroźne zimy, palące słońce, ulewne deszcze i kaprysy pogody. O ile wewnątrz budynków, gdzie warunki są stabilne, można czasem pozwolić sobie na minimalne odstępstwa, o tyle na zewnątrz każdy błąd w sztuce odbija się czkawką z bezlitosną siłą. Kładzenie żywicę na płytki na balkonie czy tarasie wymaga zatem zastosowania specjalistycznych systemów i szczególnej uwagi na detale, które wewnątrz mogłyby zostać pominięte.
Największym wyzwaniem na zewnątrz są czynniki atmosferyczne. Mróz i cykle zamrażania-rozmrażania stanowią potężne zagrożenie dla każdego systemu hydroizolacyjnego i nawierzchni. Woda, która choćby w minimalnym stopniu przedostanie się pod powłokę żywiczną (przez nieszczelności na krawędziach, wokół odwodnień czy na dylatacjach), zamarzając zwiększa objętość o około 9%, generując ogromne naprężenia, które mogą spowodować pękanie, wybrzuszanie, a w konsekwencji całkowite odspojenie żywicy od podłoża, często razem z warstwą kleju pod płytkami. Stąd krytyczne znaczenie ma absolutna szczelność całej membrany żywicznej i profesjonalne wykonanie detali.
Promieniowanie UV to kolejny bezlitosny wróg. Tańsze żywice, zwłaszcza epoksydowe, szybko żółkną na słońcu (proces fotodegradacji), stają się kruche, kredowate i tracą swoje właściwości mechaniczne, w tym elastyczność i odporność na ścieranie. Na balkonach i tarasach konieczne jest stosowanie systemów opartych o żywice poliuretanowe (PU) lub specjalistyczne akrylowo-poliuretanowe. Są one znacznie bardziej odporne na promieniowanie UV – najlepsze systemy zewnętrze potrafią zachować kolor i parametry mechaniczne nawet po latach intensywnej ekspozycji słonecznej, czego nie da się powiedzieć o żywicach epoksydowych, które po jednym sezonie letnim na słońcu potrafią wyglądać bardzo nieestetycznie i zacząć degradować.
Specyfika aplikacji żywicy na balkonach i tarasach leży także w konieczności wykonania bezkompromisowej hydroizolacji detali. Mamy tu do czynienia z pionowymi ściankami przy drzwiach balkonowych czy elewacji (tzw. "lwy"), rurami odwodnieniowymi, wpustami podłogowymi, a przede wszystkim dylatacjami konstrukcyjnymi. Każdy z tych elementów musi być szczelnie połączony z poziomą płaszczyzną żywicznej membrany. Izolacja pionowych cokolików żywicą powinna być prowadzona na wysokość minimum 15 cm ponad poziom wykończonej nawierzchni, tworząc "wannę". Dylatacje muszą zostać starannie obrobione – często stosuje się specjalne taśmy lub profile dylatacyjne wklejane w żywicę, lub wypełnia się je trwale elastycznymi masami poliuretanowymi, które tolerują znacznie większe ruchy podłoża niż sama żywica.
Antypoślizgowość na tarasie czy balkonie jest kwestią bezpieczeństwa, a nie tylko komfortu. Nawierzchnie zewnętrzne często są mokre od deszczu czy rosy. Śliskie płytki lub gładka żywica na mokro to proszenie się o wypadek. Dlatego systemy żywiczne na zewnątrz niemal zawsze wykonuje się z dodatkiem kruszywa antypoślizgowego – najczęściej drobnego piasku kwarcowego o frakcji 0.3-0.8 mm, który zasypuje się w świeżej warstwie żywicy, a następnie po utwardzeniu zamiata i aplikuje transparentną warstwę zamykającą. Pozwala to uzyskać wymaganą normami klasę antypoślizgowości, np. R10, R11, a nawet R12 dla obszarów o zwiększonym ryzyku poślizgu. To kluczowy parametr, który sprawia, że kładzenie żywicy na istniejące płytki staje się bezpieczną alternatywą.
Wreszcie, warto wspomnieć o zjawisku podciągania kapilarnego i ciśnienia pary wodnej od strony podłoża. Szczególnie w przypadku starych, niewłaściwie wykonanych konstrukcji tarasowych, pod płytkami i w płycie betonowej może kumulować się wilgoć napierająca od dołu. Sztywna i nieprzepuszczalna żywica, położona bezpośrednio na takiej mokrej powierzchni, może zostać "wypchnięta" przez parę wodną tworzącą pęcherze (tzw. osmoza). W takich sytuacjach, oprócz maksymalnego wysuszenia podłoża, stosuje się specjalne grunty tolerujące wyższą wilgotność lub systemy odpowietrzające (membrany kapilarne), które pozwalają parze wodnej wydostać się na zewnątrz, zanim żywica całkowicie się utwardzi. To pokazuje, jak skomplikowanym i wymagającym procesem jest kładzenie żywicy na płytki na balkonie i tarasie, daleko wykraczającym poza proste wylanie materiału. Wymaga to eksperckiej wiedzy i ścisłego przestrzegania procedur technologicznych producenta systemu żywicznego.