Jak rozłożyć klejone meble? Poradnik 2025
Renowacja starych mebli to rzeka. Podobnie z resztą jak i cały szerokopojęty temat klejenia drewna w stolarstwie. O klejeniu można rozmawiać bez końca i pisać na ten temat długie elaboraty, a i tak pewnie nie wyczerpie się całości zagadnienia. Napisano już dedykowane tylko procesowi klejenia książki i publikacje. To tylko namiastką informacji opierającą się na moim warsztatowym doświadczeniu na temat tego, jak rozłożyć klejone meble. Temat klejenia absolutnie nie wyczerpuje całości technik i produktów jakie możemy zastosować wykraczając oczywiście poza podstawowe zasady jakich trzyma się konserwacja i restauracja mebli dawnych. Zdaję sobie sprawę, że wszystko co piszę na blogu, jest obarczone swojego rodzaju błędem związanym z odległością i brakiem możliwości faktycznych, wspólnych oględzin mebla, który czytelnik planuje wziąć na warsztat wdrażając renowacyjne porady. Jednak odnajduję tutaj większego naciągania. Rzadko, kiedy trafia się mebel, który wymagałby jakiegoś klejenia całej konstrukcji czy poszczególnych podzespołów czy pojedynczych elementów, fragmentów. Pęknięty ubytek w elemencie krzesła, poluzowana listewka, oderwany dekor, odspojona lub podniesiona okleina na blacie - wszystkie te uszkodzenia wymagają użycia kleju, a nie wbijania gwoździ, wkręcania wkrętów, montowania kątowników które mają „połapać" i rzekomo wzmocnić konstrukcję (kątowniki na krzesłach i fotelach bywają regularną zmorą i innymi wciąż stosowanymi „domowymi patentami" - zdecydowanie psują i uszkadzają drewno, są też skuteczne na krótką chwilę). Jak rozłożyć klejone meble? Krótko rzecz ujmując: należy rozebrać je na elementy. To właśnie klucz do sukcesu.

- Narzędzia i materiały niezbędne do rozklejania
- Rozkładanie poszczególnych typów połączeń klejonych
- Bezpieczne usuwanie resztek starego kleju
- Co zrobić po rozłożeniu mebla? Dalsze kroki
Mówimy o technikach, których znajomość jest niezbędna, wręcz konieczna, gdy zajmujemy się naprawą i renowacją wiekowych mebli używanych. Nie ma jednego ulubionego i uniwersalnie stosowanego produktu czy patentu. Pracuję na szerokiej gamie produktow, ale moimi ulubionymi są te, które sprawdziły się przez lata praktyki. W mojej warsztatowej szafce oprócz dwóch głównych typów kleju, znajdują się jeszcze inne, których używam w specyficznych przypadkach.
| Typ Kleju | Zastosowanie (Przykłady) | Czas Wiązania (Orientacyjny) |
|---|---|---|
| Kleje Polioctanowinylowe (PVA) | Drewno, materiały drewnopochodne (ogólne łączenia) | 1-2 godziny (pełne wiązanie 24h) |
| Kleje poliuretanowe (PU) | Drewno, materiały drewnopochodne (połączenia narażone na wilgoć, wymagające większej wytrzymałości) | Kilka godzin (pełne wiązanie 24h) |
| Kleje Epoksydowe | Naprawa pęknięć, uzupełnianie ubytków, klejenie różnych materiałów | Zależne od produktu, od kilku minut do kilku godzin |
| Kleje Kontaktowe | Klejenie oklein, fornirów, laminatów do powierzchni płaskich | Praktycznie natychmiastowe po dociśnięciu |
Ściski do drewna są niezwykle pomocne, wręcz niezbędne do stosowania w duecie z klejem. Pisałam o tym w oddzielnym artykule. W przypadku mocno poluzowanych konstrukcji, zwłaszcza mebli szkieletowych takich jak krzesła, fotele czy stoliki, które są intensywnie eksploatowane i używane w codziennych wnętrzach, często potrzebują one częstszych napraw. Klejenie całości konstrukcji z użyciu świeżo zaaplikowanego kleju na rozebraym wcześniej meblu, daje najlepsze efekty. Podlanie szczelin klejem i ściśnięcie całości ściskami, a więc wiązanie kleju "na starej strukturze" zadziała, ale tylko w przypadku niewielkim rozklejeniu pojedynczego elementu połączonego z innymi elementami, które byłby bardzo trudny do zdemontowania. Ta metoda jest bardziej "prowizoryczna" w porównaniu do pełnego demontażu, usunięcia starego kleju i ponownego klejenia "na czysto".
Narzędzia i materiały niezbędne do rozklejania
Demontaż klejonych mebli, choć często konieczny do skutecznej renowacji, wymaga odpowiedniego podejścia i skompletowania precyzyjnych narzędzi. Zapomnijmy o agresywnych metodach na siłę, które mogą tylko pogorszyć stan mebla. Stosujemy raczej techniki, które pozwolą nam rozdzielić elementy, minimalizując uszkodzenia samego drewna. Zaczynamy od oceny skali problemu – czy klejone połączenia są jedynie poluzowane, czy może trwale uszkodzone i wymagają całkowitego rozdzielenia.
Kluczowym narzędziem do rozklejania jest ciepło. Kleje do drewna, zwłaszcza te starszego typu na bazie glutyny (klej kostny, klej skórny), tracą swoje właściwości wiążące pod wpływem podwyższonej temperatury. Możemy użyć opalarki, ale z zachowaniem ostrożności, aby nie przypalić drewna. Lepszą i bezpieczniejszą opcją jest użycie żelazka z parą lub nawilżonej szmatki przyłożonej do klejonego miejsca. Para wniknie w strukturę kleju i zmiękczy go, ułatwiając rozdzielenie elementów.
Do precyzyjnego rozdzielania elementów przydatne będą dłuta stolarskie o różnych szerokościach, nożyk do tapet, a czasem nawet żyletka. Ważne jest, aby narzędzia były ostre i pozwoliły na precyzyjne cięcia wzdłuż linii klejenia, bez uszkadzania sąsiednich powierzchni. Do delikatnego podważania elementów możemy wykorzystać kliny drewniane lub plastikowe – unikamy metalowych, które mogą pozostawić wgniecenia. Młotek gumowy będzie pomocny do delikatnego "dobijania" dłut lub klinów, jeśli zajdzie taka potrzeba.
W przypadku silnych połączeń klejowych, zwłaszcza z użyciem nowszych klejów typu PVA, rozgrzewanie może nie być wystarczające. W takich sytuacjach pomocne mogą okazać się specjalistyczne rozpuszczalniki do kleju. Ich wybór zależy od rodzaju użytego kleju, dlatego warto spróbować z małą ilością w niewidocznym miejscu, aby sprawdzić reakcję drewna i skuteczność rozpuszczalnika. Pamiętajmy o wentylacji pomieszczenia i stosowaniu rękawic ochronnych.
Czasami najlepszym rozwiązaniem jest zastosowanie minimalnej siły. Jeśli po podgrzaniu i delikatnym podważaniu elementy nadal stawiają opór, lepiej chwilę poczekać, ponownie podgrzać lub zastosować niewielką ilość rozpuszczalnika, niż na siłę "wyrywać" części. Cierpliwość jest kluczem do sukcesu i minimalizowania strat.
Przy rozkładaniu warto mieć pod ręką notes i ołówek. Numerowanie elementów lub oznaczanie ich w dyskretny sposób pomoże nam w późniejszym ponownym złożeniu mebla. To szczególnie ważne w przypadku skomplikowanych konstrukcji lub mebli, które mają być demontowane w całości. Zdjęcia robione w trakcie procesu również mogą okazać się nieocenione.
Na przykład, demontując stare krzesło o luźnych nogach, często wystarczy podgrzać połączenie nogi z siedziskiem, a następnie delikatnie pokręcić nogą w obie strony. Ciepło i ruch pomogą rozluźnić stary klej. Jeśli nadal stawia opór, możemy spróbować wpuścić w szczelinę kilka kropel wody (jeśli klej jest na bazie wody, jak glutyna) lub specjalistycznego preparatu.
Niezbędne materiały to nie tylko narzędzia do demontażu, ale także te przygotowujące nas na dalsze etapy. Przyda się papier ścierny o różnej granulacji do usunięcia starego kleju po rozdzieleniu elementów, szpachelki do zdrapywania większych kawałków kleju, a także oczywiście nowy klej do drewna, odpowiednio dobrany do rodzaju drewna i warunków eksploatacji mebla.
Podsumowując, skuteczny demontaż klejonych mebli opiera się na połączeniu odpowiednich narzędzi, właściwej techniki (ciepło, para, delikatne podważanie) i cierpliwości. Inwestycja w dobre narzędzia i poświęcenie czasu na opanowanie technik rozklejania zwrócą się w postaci mebla, który będzie można skutecznie odnowić i cieszyć się nim przez kolejne lata.
Rozkładanie poszczególnych typów połączeń klejonych
Różnorodność konstrukcji meblowych pociąga za sobą konieczność poznania specyfiki rozkładania poszczególnych typów połączeń klejonych. Nie istnieje jedna uniwersalna metoda, która sprawdzi się w każdym przypadku. To trochę jak próba otwarcia wszystkich drzwi jednym kluczem – nie zawsze się uda, a często można przy okazji coś uszkodzić. Dlatego skupmy się na charakterystyce najczęściej spotykanych połączeń i dostosujmy nasze działania do ich budowy i historii.
Połączenia czopowe to prawdziwy klasyk w stolarstwie meblowym, zwłaszcza w krzesłach, stołach i ramach. Składają się z czopa (element wystający) i gniazda (otwór). Jeśli takie połączenie jest poluzowane, co jest częstym zjawiskiem w intensywnie używanych meblach, to prawdopodobnie klej stracił swoje właściwości. W tym przypadku zazwyczaj wystarczy delikatne podgrzanie okolicy połączenia, na przykład opalarką ustawioną na niską temperaturę (pamiętajmy o ruchu, by nie przypalić drewna!) lub wilgotnym materiałem przyłożonym do klejonego miejsca i ogrzewanym żelazkiem. Ciepło zmiękczy klej, a następnie możemy spróbować delikatnie poruszyć elementem lub uderzyć w niego gumowym młotkiem, by wysunąć czop z gniazda. Czasami konieczne jest użycie specjalnego narzędzia do wyciskania czopów, które równomiernie rozkłada nacisk i minimalizuje ryzyko uszkodzenia.
Połączenia na pióro i wpust (lub wpust i pióro) często spotykamy w konstrukcjach płaskich, takich jak blaty stołów, drzwiczki czy plecy szaf. W tym przypadku demontaż może być bardziej skomplikowany, ponieważ cała długość łączenia jest klejona. Podgrzewanie jest nadal pomocne, ale może wymagać większej ilości czasu i równomiernego rozłożenia ciepła na całej długości połączenia. Delikatne wbijanie cienkiego dłuta lub noża stolarskiego wzdłuż linii klejenia, pod małym kątem, może pomóc w rozdzieleniu elementów. Należy działać ostrożnie i stopniowo, przechodząc po całej długości łączenia, a nie koncentrując siły w jednym miejscu.
Klejenia powierzchniowe, takie jak doklejanie ozdobnych listew, elementów rzeźbionych czy fornirów, wymagają delikatnego podejścia. Tutaj zbyt agresywne metody mogą spowodować pęknięcie cennego elementu lub uszkodzenie powierzchni pod spodem. W przypadku listew, podgrzewanie i delikatne podważanie cienką szpachelką lub nożem to zazwyczaj najskuteczniejsza metoda. Forniry, zwłaszcza stare i kruche, często wymagają nawilżenia i ostrożnego podważania przy użyciu bardzo cienkich narzędzi. Pamiętajmy, że stary fornir może się łamać, dlatego czasami lepiej rozbić klej miejscowo i odspoić mniejsze fragmenty.
Czasem, zamiast rozklejać całe połączenie, wystarczy rozluźnić klej w konkretnym miejscu, gdzie nastąpiło uszkodzenie. Na przykład, w przypadku poluzowanego podłokietnika w fotelu, możemy spróbować wprowadzić niewielką ilość rozpuszczalnika do kleju w szczeliny, odczekać chwilę, a następnie docisnąć element i ustabilizować go ściskami. To podejście jest szybsze i mniej inwazyjne, ale sprawdzi się tylko w przypadku niewielkich uszkodzeń.
Przykład z życia: demontowałem kiedyś starą dębową komodę, w której poluzowały się boki z górnym wieńcem, klejone na pióro i wpust. Próbowałem najpierw delikatnego podgrzewania, ale dąb jest drewnem twardym i klej mocno trzymał. Zastosowałem więc parę z żelazka przyłożonego do wilgotnej szmatki na całej długości połączenia. Po kilkunastu minutach para zmiękczyła klej i udało się delikatnie wbić cienkie dłuto w szczelinę, stopniowo rozdzielając boki od wieńca. Było to czasochłonne, ale pozwoliło uniknąć uszkodzenia drewnianych elementów, co było kluczowe dla dalszej renowacji.
Niezależnie od typu połączenia, kluczowe jest obserwowanie reakcji drewna i kleju. Jeśli czujemy duży opór, nie używajmy siły. Lepiej zastosować więcej ciepła, więcej rozpuszczalnika (jeśli to konieczne) lub po prostu dać sobie więcej czasu. "Krok po kroku" to złota zasada przy rozkładaniu klejonych mebli. Zbyt duży pośpiech i agresywność są częstymi przyczynami niepotrzebnych uszkodzeń, których naprawa potrafi być znacznie trudniejsza niż pierwotny problem.
Czasami pomocne może być delikatne "rozruszanie" połączenia poprzez kontrolowane napinanie go. Na przykład, w przypadku luźnej nogi krzesła, możemy delikatnie obracać nią w gnieździe, jednocześnie podgrzewając połączenie. Ten ruch może pomóc przełamać spoiwo klejowe. Jednak to technika wymagająca wyczucia i ostrożności, by nie doprowadzić do pęknięcia elementu.
Pamiętajmy, że różne rodzaje klejów reagują odmiennie na ciepło i rozpuszczalniki. Kleje glutynowe, jak wspomniano, są wrażliwe na ciepło i wilgoć. Kleje PVA są trudniejsze do rozklejenia ciepłem, ale niektóre reagują na octan etylu lub inne rozpuszczalniki. Kleje epoksydowe są najtrudniejsze do rozklejenia bez uszkodzenia drewna i często wymagają mechanicznego usunięcia.
Jeśli nie jesteśmy pewni, z jakim rodzajem kleju mamy do czynienia, zawsze warto zacząć od najmniej inwazyjnych metod – ciepła i pary wodnej. Dopiero w przypadku ich nieskuteczności możemy rozważyć użycie rozpuszczalników, ale z najwyższą ostrożnością i testowaniem w niewidocznym miejscu. Chemia potrafi zdziałać cuda, ale potrafi też dokonać spustoszenia, jeśli nie jest stosowana prawidłowo.
Rozkładanie klejonych połączeń to często sztuka kompromisu między siłą a delikatnością. Cel to rozdzielić elementy, zachowując je w jak najlepszym stanie, aby można je było ponownie skleić, tworząc solidną i trwałą konstrukcję. Nie ma miejsca na "rzeźbienie" czy "wyrywanie" na siłę. To precyzyjna praca wymagająca skupienia i wiedzy.
Bezpieczne usuwanie resztek starego kleju
Po udanym rozłożeniu klejonych mebli, prawdziwą bitwę stoczymy z resztkami starego kleju. Ta na pozór prosta czynność jest absolutnie kluczowa dla sukcesu dalszych etapów renowacji. Dlaczego? Ponieważ nowy klej nie zwiąże prawidłowo z powierzchnią drewna, jeśli będzie na niej stary, stwardniały klej. To trochę jak próba przyklejenia czegoś do brudnej ściany – nie utrzyma się długo. Zatem, jak rozłożyć klejone meble, to tylko połowa sukcesu. Cały sukces leży w dokładności i precyzji w kolejnych krokach.
Metoda usuwania starego kleju zależy w dużej mierze od jego rodzaju. W przypadku klejów na bazie glutyny (zwłaszcza w starych meblach) najskuteczniejszą metodą jest nawilżenie. Możemy użyć wilgotnej szmatki lub gąbki, przykładając ją do miejsca z klejem na kilka minut. Klej, wchłaniając wodę, zmięknie i stanie się plastyczny. Wtedy możemy go łatwo usunąć przy użyciu szpachelki, dłuta stolarskiego lub nawet plastikowej karty. Ważne jest, aby używać narzędzi o krawędziach gładkich, by nie uszkodzić włókien drewna. Resztki można następnie przemyć lekko wilgotną szmatką.
Usuwanie starych klejów syntetycznych, takich jak kleje PVA, może być bardziej wymagające. Często są one bardziej odporne na wilgoć i ciepło. W takich przypadkach możemy spróbować metody mechanicznej – delikatnego skrobania przy użyciu ostrego dłuta lub noża stolarskiego, ustawionego pod małym kątem do powierzchni drewna. Należy wykonywać krótkie, kontrolowane ruchy, skrobając warstwę po warstwie. Pamiętajmy, aby nie "wbijać się" w drewno, a jedynie usuwać warstwę kleju.
Szlifowanie to kolejna opcja, ale stosujmy ją z rozwagą, zwłaszcza w przypadku cennych, wiekowych mebli. Papier ścierny o drobnej granulacji (np. 180 lub 240) pomoże usunąć cieńsze warstwy kleju, ale musimy uważać, by nie przeszlifować drewna i nie zmienić jego kształtu, zwłaszcza w przypadku połączeń czopowych czy na pióro i wpust. Szlifowanie ręczne daje większą kontrolę niż użycie szlifierki elektrycznej, która może zbyt szybko usunąć zbyt dużo materiału.
W ekstremalnych przypadkach, gdy klej jest bardzo twardy i głęboko wniknął w strukturę drewna, można rozważyć użycie specjalistycznych rozpuszczalników do kleju. Zawsze jednak przeprowadzajmy test na niewidocznym fragmencie, aby upewnić się, że rozpuszczalnik nie uszkodzi drewna ani nie zmieni jego koloru. Po zastosowaniu rozpuszczalnika, zmiękczony klej usuwamy mechanicznie, a następnie dokładnie czyścimy powierzchnię z pozostałości rozpuszczalnika.
W usuwaniu kleju pomocne mogą być również frezarka z odpowiednim frezem lub nawet dremel z końcówką do czyszczenia. Jednak te narzędzia wymagają wprawy i precyzji, by nie uszkodzić delikatnych krawędzi połączeń. Zbyt agresywne frezowanie może zniekształcić gniazdo czy czop, uniemożliwiając prawidłowe ponowne spasowanie elementów.
Po usunięciu większości kleju, ważne jest dokładne oczyszczenie powierzchni z drobnych resztek i pyłu. Możemy użyć szczotki ryżowej, pędzelka lub sprężonego powietrza. Powierzchnia przeznaczona do ponownego klejenia musi być czysta, sucha i pozbawiona wszelkich zanieczyszczeń, by nowy klej mógł prawidłowo związać z drewnem. To fundamentalna zasada, której zaniedbanie prowadzi do słabych i nietrwałych połączeń.
Przykładowo, gdy usuwałem stary klej z połączeń czopowych w antycznym krześle, po podgrzaniu i rozdzieleniu elementów, zauważyłem twarde resztki kleju wewnątrz gniazd. Zamiast agresywnie skrobać, nawilżyłem wacikiem nasączonym gorącą wodą te miejsca, poczekałem chwilę, a następnie delikatnie wyczyściłem gniazda za pomocą specjalnego narzędzia do czyszczenia gniazd czopowych. Efekt był znacznie lepszy niż przy próbie mechanicznego zdrapywania – gniazda pozostały czyste i nieuszkodzone, gotowe na nowe spoiwo.
Należy pamiętać, że usuwanie kleju z połączeń klejonych na "ślepo" (gdzie nie widać gniazda na wylot) wymaga jeszcze większej precyzji. Musimy działać ostrożnie, bazując na wyczuciu, by nie uszkodzić wewnętrznych ścian gniazda.
Inwestycja w dobre narzędzia do czyszczenia kleju, a także zdobycie umiejętności w ich używaniu, to klucz do sukcesu w renowacji klejonych mebli. Czyste połączenia to solidne połączenia, a solidne połączenia to trwały i odrestaurowany mebel. To często niedoceniany etap, a jego dokładne wykonanie decyduje o jakości finalnego efektu.
Podsumowując, proces usuwania starego kleju jest równie ważny, jak sam demontaż. Wymaga dobrania odpowiedniej metody do rodzaju kleju, zastosowania właściwych narzędzi i zachowania cierpliwości oraz precyzji. Tylko w ten sposób zapewnimy optymalne warunki dla nowego spoiwa, gwarantując trwałość i stabilność odrestaurowanego mebla. Pamiętajmy o tym, że jak rozłożyć klejone meble to pierwszy krok, ale bezpieczne i skuteczne usunięcie starego kleju to drugi, równie istotny element układanki.
Co zrobić po rozłożeniu mebla? Dalsze kroki
Gratulacje! Udało Ci się rozłożyć klejone meble, pokonać stary klej i oddzielić poszczególne elementy. To znaczący krok w procesie renowacji. Ale to dopiero początek ekscytującej podróży. Teraz, kiedy masz przed sobą zbiór części, możesz zacząć planować kolejne etapy, które doprowadzą do przywrócenia meblowi dawnej świetności. Mamy kilka opcji na rozłożeniu mebla, a wybór zależy od pierwotnego celu demontażu.
Najczęstszym powodem demontażu klejonego mebla jest konieczność ponownego sklejenia jego konstrukcji, zwłaszcza gdy połączenia są mocno poluzowane. W takim przypadku, po dokładnym oczyszczeniu z resztek starego kleju, przystępujemy do samego klejenia. To kluczowy etap, który wymaga precyzji i odpowiednich materiałów. Dobieramy nowy klej do drewna, pamiętając o rodzaju drewna i warunkach, w jakich mebel będzie użytkowany. Kleje polioctanowinylowe (PVA) są dobrym wyborem do większości zastosowań wewnętrznych, natomiast kleje poliuretanowe (PU) lepiej sprawdzą się w przypadku mebli narażonych na wilgoć, takich jak meble ogrodowe czy łazienkowe.
Przed nałożeniem kleju, warto przeprowadzić tzw. "próbny montaż na sucho". Złożenie elementów bez kleju pozwoli nam upewnić się, że wszystkie pasują do siebie prawidłowo, a połączenia są czyste i przygotowane do sklejenia. To dobry moment na ewentualne drobne korekty, np. delikatne przeszlifowanie gniazda czy czopa, jeśli pasują zbyt ciasno. Pamiętajmy, że klej potrzebuje odpowiedniej powierzchni styku do prawidłowego wiązania.
Nałożenie kleju powinno być precyzyjne. Nie za dużo, by nadmiar nie wypływał w niepożądanych miejscach, ale też nie za mało, by pokryć całą powierzchnię styku. Nadmiar kleju możemy od razu delikatnie usunąć wilgotną szmatką. Szybkość działania jest ważna, ponieważ wiele klejów do drewna ma ograniczony "czas otwarty", czyli czas, w którym można manewrować elementami przed związaniem kleju.
Następnie przychodzi czas na ściśnięcie klejonych połączeń. Używamy do tego ścisków stolarskich, dbając o równomierne rozłożenie nacisku. Siła ścisku powinna być wystarczająca, by złączyć elementy i wycisnąć nadmiar kleju, ale nie tak duża, by uszkodzić drewno. Czas dociskania jest podany na opakowaniu kleju i należy go ściśle przestrzegać, zazwyczaj wynosi od kilkunastu minut do kilku godzin, a pełne wiązanie następuje po 24 godzinach. Nie zdejmujemy ścisków przed upływem wskazanego czasu, nawet jeśli wydaje się, że klej już związał.
Po rozłożeniu mebla, mamy również doskonałą okazję do przeprowadzenia innych prac renowacyjnych. Możemy oczyścić i uzupełnić ubytki w drewnie, usunąć starą powłokę wykończeniową (lakier, farba, wosk), a także naprawić ewentualne pęknięcia czy złamania, które były trudne do usunięcia, gdy mebel był w całości. To idealny moment na kompleksową odnowę drewna.
Przykładowo, po rozłożeniu starego stołu, który miał luźne nogi i zniszczony blat, mogłem swobodnie zająć się każdą częścią osobno. Nogi zostały na nowo sklejone i wzmocnione, blat został zeszlifowany z kilku warstw starego lakieru i odnowiony, a pozostałe elementy przeszły dokładne czyszczenie i uzupełnianie drobnych uszkodzeń. Gdybym nie rozłożył stołu, część tych prac byłaby znacznie trudniejsza lub niemożliwa do wykonania z należytą starannością.
Odnowione i oczyszczone elementy są gotowe do ponownego wykończenia. Możemy zastosować nowe warstwy lakieru, bejcy, oleju czy wosku, w zależności od stylu mebla i naszych preferencji. To etap, który pozwala na zmianę wyglądu mebla, dopasowanie go do nowego wnętrza lub po prostu przywrócenie mu estetyki zgodnej z jego epoką.
Jeśli demontaż był spowodowany koniecznością wymiany uszkodzonego elementu, to po rozłożeniu możemy przystąpić do wykonania lub zakupienia nowej części. Następnie, po jej odpowiednim dopasowaniu i wykończeniu, można ją zamontować w meblu, używając odpowiednich technik łączenia, w tym również klejenia.
Pamiętajmy o dokumentowaniu procesu. Zdjęcia robione przed demontażem, w trakcie i po rozłożeniu, a także w trakcie klejenia i montażu, mogą być bardzo pomocne, zwłaszcza w przypadku skomplikowanych konstrukcji. To także fajna pamiątka z procesu renowacji.
Po wyschnięciu kleju i wykończeniu wszystkich elementów, przystępujemy do ponownego montażu mebla. Jeśli mebel był w całości klejony, ponowny montaż polega na sklejeniu wszystkich elementów ze sobą zgodnie z planem. Jeśli mebel był częściowo klejony i częściowo montowany na połączenia rozbieralne (śruby, złącza), to po sklejeniu i wyschnięciu kleju, możemy przystąpić do połączenia pozostałych elementów.
Końcowym etapem jest wstawienie mebla na jego docelowe miejsce i cieszenie się z efektów naszej pracy. Odrestaurowany mebel nie tylko odzyskał swoją funkcjonalność i estetykę, ale często zyskał drugie życie i dłuższą historię. To ogromna satysfakcja, kiedy możemy tchnąć życie w stary, zapomniany przedmiot.
Podsumowując, co zrobić po rozłożeniu mebla zależy od pierwotnego celu. Najczęściej jednak, to właśnie moment na przygotowanie elementów do ponownego, solidnego klejenia. To etap wymagający dokładności, wyboru odpowiednich materiałów i narzędzi, a także cierpliwości. Sukces na tym etapie gwarantuje trwałość i stabilność odrestaurowanego mebla na lata. Nie zapominajmy również o możliwości przeprowadzenia innych prac renowacyjnych, które stają się znacznie łatwiejsze, gdy mamy dostęp do poszczególnych elementów mebla.