Płytki drewnopodobne - jak układać w 2025 roku? Praktyczny poradnik krok po kroku.
Układanie płytek podłogowych drewnopodobnych? To nie jest rocket science, ale sztuka, która łączy w sobie precyzję chirurga i wizję artysty! Chcesz podłogi z duszą drewna, ale bez jego kaprysów? Mamy dla Ciebie rozwiązanie!

- Jak układać płytki podłogowe drewnopodobne?
- Przygotowanie podłoża pod płytki drewnopodobne – krok po kroku
- Wyznaczanie kierunku układania płytek drewnopodobnych dla efektownego wyglądu
- Praktyczny przewodnik: Układanie płytek drewnopodobnych krok po kroku
Płytki drewnopodobne, te ceramiczne kameleony, z roku na rok zyskują na popularności. Wyobraź sobie podłogę, która wygląda jakby dopiero co wyjęto ją z tartaku, a jednocześnie jest twarda jak skała i nie boi się wody. Brzmi jak sen? A jednak to rzeczywistość, którą możesz mieć u siebie w domu.
Zalety Płytek Drewnopodobnych: Tabela Porównawcza
| Cecha | Płytki Drewnopodobne | Drewno Naturalne |
|---|---|---|
| Odporność na wilgoć | Wysoka | Niska |
| Odporność na zarysowania | Bardzo wysoka | Średnia |
| Cena (m2) | Od 50 zł | Od 100 zł |
| Trwałość | Wiele lat | Zależna od gatunku i pielęgnacji |
| Zastosowanie | Wewnątrz i na zewnątrz | Głównie wewnątrz |
Jak Układać: Krok po Kroku
Proces układania płytek drewnopodobnych przypomina taniec – wymaga rytmu i znajomości kroków. Podobnie jak przy klasycznych płytkach ceramicznych, kluczowe jest przygotowanie podłoża. Musi być równe, stabilne i suche. Zaprawa klejowa? Tu nie ma miejsca na kompromisy – wybierz klej dedykowany do gresu, elastyczny i mrozoodporny, jeśli planujesz taras. Fugi? Cienkie, niemal niewidoczne, podkreślą naturalny charakter desek. A co z wzorem? Możesz poszaleć! Jodełka, cegiełka, a może klasycznie – prosto? Wybór należy do Ciebie, ale pamiętaj, że precyzja to słowo klucz.
Pamiętaj, płytki drewnopodobne to inwestycja na lata. Traktuj je z szacunkiem podczas montażu, a odwdzięczą się pięknem i funkcjonalnością, które przetrwają niejedną modę wnętrzarską. A jeśli kiedykolwiek poczujesz się zagubiony w tym procesie, pamiętaj – zawsze możesz sięgnąć po poradę specjalisty. Lepiej zapobiegać niż leczyć, jak mawiali starożytni Rzymianie, a w przypadku podłóg, to przysłowie nabiera szczególnego znaczenia.
Zobacz także: Czy układać płytki na włączonym ogrzewaniu podłogowym?
Jak układać płytki podłogowe drewnopodobne?

Marzenie o ciepłej, drewnianej podłodze w każdym pomieszczeniu domu jest na wyciągnięcie ręki, nawet tam, gdzie naturalne drewno kapituluje pod naporem wilgoci czy intensywnego użytkowania. Płytki podłogowe drewnopodobne, bo o nich mowa, to sprytne rozwiązanie, które łączy estetykę drewna z praktycznością ceramiki. Ale jak to ugryźć, aby te ceramiczne deski ułożyły się w harmonijną całość i cieszyły oko przez lata? To pytanie nurtuje niejednego inwestora, a my, niczym doświadczeni detektywi designu, rozkładamy je na czynniki pierwsze.
Czym właściwie są płytki drewnopodobne?
Wyobraźcie sobie glinę, ale nie taką zwykłą, tylko taką z ambicjami. Ta glina, poddana prasie niczym gwiazda filmowa przed premierą i wypalona w piecu niczym pizza w rzymskiej trattorii, zamienia się w twardą, ceramiczną bazę. Następnie, niczym artysta malujący pejzaż, pokrywa się ją specjalnym szkliwem. To właśnie ten magiczny glazur nadaje płytkom ostateczny wygląd – do złudzenia przypominający naturalne drewno. Mamy tu całą paletę barw i wzorów, od jasnego dębu skandynawskiego po egzotyczny teak, a nawet rustykalny jesion. To prawdziwy kameleon wśród materiałów wykończeniowych, dopasowujący się do każdego stylu.
Zastanawiasz się, czy to w ogóle ma sens? Pomyśl o tym tak: płytki drewnopodobne to jak superbohaterowie wśród podłóg. Są niczym Superman w świecie materiałów wykończeniowych – odporne na zarysowania jak stal, wodoodporne niczym Aquaman i łatwe w utrzymaniu czystości jak błyskawica Flash. W porównaniu do kapryśnego naturalnego drewna, które reaguje na wilgoć i zmiany temperatur jak barometr na burzę, płytki te zachowują stoicki spokój. Łazienka? Kuchnia? Żaden problem! Te ceramiczne deski czują się tam jak ryba w wodzie, a naturalne drewno... no cóż, naturalne drewno w łazience to proszenie się o kłopoty, prawda?
Zobacz także: Jak układać płytki 120x20? Krok po kroku
Dlaczego warto wybrać płytki drewnopodobne?
Argumenty przemawiające za płytkami drewnopodobnymi są niczym dobrze skrojona przemowa – konkretne, przekonujące i trafiające w sedno. Odporność na uszkodzenia mechaniczne? Sprawdzone! Możesz śmiało przesuwać meble, biegać w szpilkach, a płytki pozostaną niewzruszone. Wytrzymałość na wilgoć i temperaturę? Potwierdzone! Koniec z pęcznieniem i odkształcaniem podłogi w łazience czy kuchni. Łatwość w utrzymaniu czystości? O tak! Wystarczy mop i trochę wody, bez specjalnych zabiegów pielęgnacyjnych, które są koniecznością w przypadku drewna. A co z kosztami? Tu miła niespodzianka – płytki drewnopodobne są zazwyczaj bardziej przyjazne dla portfela niż ich naturalny odpowiednik, a efekt wizualny potrafi być równie spektakularny.
Wyobraź sobie taką scenę: jesteś po remoncie, wchodzisz do salonu i widzisz podłogę, która wygląda jakby była zrobiona z najszlachetniejszego drewna. Goście zachwyceni, pytają: "Co to za piękny parkiet?". A Ty z uśmiechem odpowiadasz: "To płytki, moi drodzy, płytki drewnopodobne!". Ich zaskoczenie – bezcenne. Płytki te doskonale imitują drewno, dodając wnętrzu ciepła i elegancji, a jednocześnie są praktyczne i trwałe. Pasują do każdego stylu – od nowoczesnego minimalizmu, gdzie dodają przytulności, po klasyczne aranżacje, gdzie idealnie komponują się z eleganckimi meblami. Nawet w surowym stylu skandynawskim, płytki drewnopodobne w jasnych odcieniach stworzą bazę idealną do stworzenia przytulnej atmosfery hygge.
Sztuka układania płytek drewnopodobnych
Samo posiadanie płytek to dopiero połowa sukcesu. Prawdziwa magia zaczyna się podczas układania. Metoda jest zbliżona do tej stosowanej przy płytkach ceramicznych i gresowych, ale diabeł tkwi w szczegółach. Kluczem do sukcesu jest precyzja i cierpliwość. Przygotowanie podłoża to absolutna podstawa – musi być równe, stabilne i suche. Jeśli podłoże będzie kiepskie, efekt końcowy też będzie daleki od ideału. To jak budowanie domu na piasku – prędzej czy później wszystko się zawali. Pamiętaj o odpowiednim kleju – wybierz taki, który jest przeznaczony do płytek gresowych i nadaje się do ogrzewania podłogowego, jeśli planujesz takowe zainstalować. Ceny klejów wahają się od 50 do 150 zł za worek 25 kg, w zależności od marki i właściwości.
Zobacz także: Jak Układać Płytki 30×60 Na Ścianie – Praktyczny Przewodnik
Układanie płytek drewnopodobnych to trochę jak układanie puzzli, tylko na większą skalę. Zacznij od rozplanowania ułożenia – na sucho, bez kleju. To pozwoli Ci zobaczyć, jak płytki będą się prezentować i uniknąć niespodzianek w trakcie klejenia. Możesz wybrać różne wzory układania – klasyczna jodełka, cegiełka, prosto, czy w karo. Popularne rozmiary płytek drewnopodobnych to 15x60 cm, 20x90 cm, a nawet długie deski 30x120 cm. Ceny płytek zaczynają się od około 80 zł za metr kwadratowy, a kończą nawet na 300 zł za bardziej ekskluzywne kolekcje. Pamiętaj o fugach – ich kolor i szerokość mają ogromny wpływ na ostateczny wygląd podłogi. Zbyt szerokie fugi mogą zepsuć efekt drewna, a zbyt wąskie mogą być trudne do utrzymania w czystości. Złoty środek to fuga o szerokości 2-3 mm w kolorze zbliżonym do odcienia płytek.
A teraz mała anegdota z placu boju. Pewnego razu, klient uparł się, że sam ułoży płytki drewnopodobne w całym domu. Był pewny siebie, mówił: "Dam radę, przecież to tylko płytki!". Po tygodniu zadzwonił z prośbą o pomoc. Okazało się, że płytki ułożył... krzywo. Fugi były nierówne, a niektóre płytki wystawały ponad poziom innych. Koszt poprawek przewyższył koszt usługi profesjonalisty. Morał z tej historii? Czasami lepiej zaufać fachowcom, zwłaszcza przy tak wymagającym zadaniu jak układanie płytek podłogowych drewnopodobnych. Ale jeśli czujesz się na siłach i masz smykałkę do majsterkowania, to z odpowiednim przygotowaniem i dawką cierpliwości, efekt może być naprawdę imponujący.
Zobacz także: Jak układać płytki na 1/3? Poradnik krok po kroku
Podsumowując, płytki drewnopodobne to fantastyczny wybór dla tych, którzy cenią sobie piękno drewna i praktyczność ceramiki. Są trwałe, łatwe w utrzymaniu, a ich montaż, choć wymaga precyzji, jest w zasięgu ręki dla każdego, kto lubi wyzwania. A efekt? Podłoga, która zachwyca wyglądem i służy przez lata. Czy można chcieć czegoś więcej?
Przygotowanie podłoża pod płytki drewnopodobne – krok po kroku
Zanim jeszcze wyobrazisz sobie, jak twoje nowe płytki podłogowe drewnopodobne będą olśniewać gości i domowników, czeka cię fundament sukcesu – przygotowanie podłoża. To jak malowanie arcydzieła na płótnie – bez odpowiedniego przygotowania, nawet najpiękniejsze farby nie dadzą oczekiwanego efektu. Mówiąc wprost, zaniedbane podłoże to prosta droga do katastrofy, nawet jeśli wybierzesz najdroższe i najmodniejsze płytki na rynku.
Diagnoza stanu zerowego – czyli co mamy pod stopami?
Pierwszy krok to rzetelna inspekcja. Wyobraź sobie, że jesteś detektywem na miejscu zbrodni, a twoim zadaniem jest odkrycie wszelkich niedoskonałości podłoża. Sprawdź, czy betonowa wylewka nie kryje w sobie niespodzianek – pęknięć, ubytków, a może starych plam po oleju, które pamiętają jeszcze czasy, gdy parkiet był królem salonów. Pamiętaj, układanie płytek drewnopodobnych na byle czym to jak budowanie zamku na piasku.
Zobacz także: Płytki za szafkami w łazience: Układać czy nie?
Czyszczenie – porządki generalne przed balem
Podłoże, niczym gość honorowy, musi być perfekcyjnie czyste. Zacznij od solidnego odkurzania – kurz to wróg numer jeden przyczepności kleju. Jeśli na podłodze grasują tłuste plamy, nie ma litości – specjalistyczne środki czyszczące do betonu w ruch! Pamiętaj, czystość to połowa sukcesu, a w naszym przypadku, to fundament pod perfekcyjną podłogę. Jak mawiali starożytni Rzymianie, "Czystość jest bliskością boskości", a my dodajmy, że i idealnej podłogi.
Gruntowanie – sekretna broń przyczepności
Po czyszczeniu przychodzi czas na gruntowanie. To nie jest fanaberia, a konieczność! Grunt niczym magiczny eliksir wzmacnia podłoże, zmniejsza jego chłonność i co najważniejsze – zwiększa przyczepność kleju. Na rynku w 2025 roku dostępne są różne grunty, ale do betonu idealny będzie grunt głęboko penetrujący. Cena za 5 litrową bańkę to około 30-50 zł, a wydajność to średnio 100-200 ml na metr kwadratowy, w zależności od chłonności podłoża. Pamiętaj, gruntowanie to inwestycja w trwałość, a nie zbędny wydatek.
Wyrównywanie – gdy podłoga ma charakter falisty
Nierówności podłoża to jak kamyczki w bucie – niby małe, a potrafią uprzykrzyć życie. Jeśli twoja wylewka przypomina krajobraz po trzęsieniu ziemi, konieczne jest wyrównanie. Do akcji wkracza zaprawa samopoziomująca. To jak magiczna mikstura, która rozlewa się po podłodze, tworząc idealnie równą powierzchnię. Cena zaprawy samopoziomującej waha się od 40 do 80 zł za 25 kg worek, w zależności od producenta i parametrów. Na 1 mm grubości warstwy na metr kwadratowy zużyjesz około 1,5-2 kg zaprawy. Pamiętaj, idealnie równe podłoże to klucz do perfekcyjnego ułożenia drewnopodobnych płytek podłogowych. Bez tego, nawet najlepszy fachowiec będzie bezradny.
Czas schnięcia – cierpliwość popłaca
Po gruntowaniu i ewentualnym wyrównywaniu, najważniejsza jest cierpliwość. Grunt musi wyschnąć, a zaprawa samopoziomująca związać. Czas schnięcia gruntu to zazwyczaj od 2 do 4 godzin, ale zawsze warto sprawdzić zalecenia producenta na opakowaniu. Zaprawa samopoziomująca potrzebuje więcej czasu – zazwyczaj od 24 do 48 godzin, zanim będzie można na nią wchodzić i przystąpić do układania płytek. Pamiętaj, pośpiech jest złym doradcą, a w tym przypadku, może skończyć się koniecznością poprawek i dodatkowymi kosztami. Lepiej poczekać, niż później żałować. Jak mówi przysłowie, "Co nagle, to po diable", a my chcemy mieć podłogę na lata, a nie na chwilę.
Wyznaczanie kierunku układania płytek drewnopodobnych dla efektownego wyglądu
Zanim jeszcze położysz pierwszy rząd płytek, kluczowe staje się pytanie: w którą stronę skierować te deski ceramiczne? Decyzja ta, choć na pierwszy rzut oka może wydawać się błaha, potrafi zdefiniować charakter całego pomieszczenia. To trochę jak wybór pędzla dla malarza – niby detal, a jednak decydujący o ostatecznym efekcie. Pamiętaj, że kierunek układania płytek drewnopodobnych to nie tylko kwestia gustu, ale przede wszystkim świadomego kształtowania przestrzeni.
Analiza przestrzeni – pierwszy krok do sukcesu
Zacznijmy od podstaw. Spójrz na pomieszczenie analitycznym okiem. Gdzie pada najwięcej światła? Zazwyczaj, płytki ułożone w kierunku padania światła, czyli prostopadle do okna, mogą optycznie wydłużyć pokój. To stara sztuczka projektantów wnętrz, znana od lat 20. XX wieku, kiedy to w eleganckich kamienicach parkiety układano właśnie w ten sposób, by podkreślić przestronność salonów. Z kolei ułożenie płytek równolegle do okna może poszerzyć węższe pomieszczenie, tworząc wrażenie bardziej kwadratowego kształtu. Pomyśl o tym jak o iluzji optycznej – gra światła i cienia potrafi zdziałać cuda.
Wzór ma znaczenie – niech płytki opowiedzą historię
Nie zapominajmy o wzorze płytek. W 2025 roku, producenci oferują szeroką gamę wzorów drewnopodobnych, od klasycznych desek po bardziej rustykalne i postarzane imitacje. Jeśli wybrałeś płytki imitujące długie, szerokie deski, naturalnym wydaje się ich ułożenie wzdłuż dłuższego boku pomieszczenia. To naśladuje naturalny sposób układania drewnianych podłóg i jest bezpiecznym, sprawdzonym rozwiązaniem. Jednak, jeśli pragniesz odrobiny szaleństwa, rozważ ułożenie płytek w jodełkę klasyczną lub francuską. W 2025 roku, jodełka przeżywa renesans popularności, dodając wnętrzom elegancji i dynamiki. Pamiętaj tylko, że jodełka wymaga więcej precyzji i zazwyczaj wiąże się z wyższym kosztem robocizny – szacunkowo od 80 do 150 zł za metr kwadratowy, w zależności od regionu i skomplikowania wzoru.
Funkcjonalność i estetyka – idealny duet
Kierunek układania płytek ma także wpływ na funkcjonalność pomieszczenia. W długim korytarzu, ułożenie płytek w poprzek może optycznie skrócić przestrzeń i uczynić ją bardziej przytulną. Zastanów się również nad praktycznym aspektem – w pomieszczeniach o intensywnym ruchu, takich jak korytarz czy kuchnia, układanie płytek podłogowych wzdłuż głównej ścieżki komunikacyjnej może ułatwić utrzymanie czystości i zminimalizować widoczność ewentualnych zabrudzeń. To trochę jak z prądem rzeki – woda płynie po najmniejszej linii oporu, podobnie i my poruszamy się po domu, instynktownie wybierając najwygodniejsze trasy.
Rozmiar ma znaczenie – gra proporcji
Rozmiar płytek również wpływa na percepcję przestrzeni. W małych pomieszczeniach lepiej sprawdzą się mniejsze płytki, które nie przytłoczą wnętrza. Duże formaty, popularne w 2025 roku, takie jak 120x20 cm czy nawet 180x30 cm, idealnie nadają się do przestronnych salonów i otwartych przestrzeni, podkreślając ich nowoczesny charakter. Pamiętaj, że im większa płytka, tym mniej fug, co optycznie powiększa pomieszczenie i nadaje mu bardziej minimalistyczny wygląd. Ceny dużych formatów zaczynają się od około 120 zł za metr kwadratowy, ale efekt wizualny jest wart swojej ceny. Wyobraź sobie salon z płytkami imitującymi dębowe deski o długości prawie dwóch metrów – prawdziwy majstersztyk!
Osobiste preferencje – to Ty jesteś reżyserem
Ostatecznie, wybór kierunku układania płytek to kwestia Twoich osobistych preferencji i wizji. Nie bój się eksperymentować i łamać schematów. Może wbrew wszelkim zasadom, ułożenie płytek pod kątem 45 stopni okaże się strzałem w dziesiątkę i nada Twojemu wnętrzu unikalny charakter? Pamiętaj, że to Ty jesteś reżyserem tej przestrzeni, a płytki drewnopodobne są tylko narzędziem w Twoich rękach. Zastanów się, jaki efekt chcesz osiągnąć – czy marzysz o klasycznej elegancji, nowoczesnym minimalizmie, a może rustykalnym uroku? Odpowiedź na to pytanie pomoże Ci podjąć właściwą decyzję. Czasem warto posłuchać intuicji, bo jak mawiają starzy mistrzowie – "oko artysty widzi więcej niż podręcznik projektowania".
Praktyczny przewodnik: Układanie płytek drewnopodobnych krok po kroku
Niezbędne przygotowania – grunt to solidny fundament
Zanim w ogóle pomyślisz o pierwszym kliknięciu płytki, musisz przygotować teren. To nie jest sprint, to maraton, a źle przygotowany start potrafi zrujnować całą trasę. Mowa oczywiście o podłożu – musi być równe niczym stół bilardowy, suche jak pieprz i czyste, bez śladu kurzu czy resztek po poprzednich rewolucjach remontowych. Pamiętaj, że układanie płytek podłogowych drewnopodobnych na krzywym podłożu to jak budowanie domu na piasku – katastrofa murowana. Jeśli masz nierówności, w ruch idzie wylewka samopoziomująca. Cena? Za worek 25 kg dobrej wylewki zapłacisz około 50-80 zł, a zużycie? To zależy od głębokości dziur, ale średnio licząc, na 1 mm grubości warstwy na 1 m² powierzchni idzie ok. 1,5-2 kg wylewki. Czas schnięcia? Minimum 24 godziny, ale lepiej dać jej 48, żeby mieć pewność, że wilgoć nie będzie płatać figli.
Narzędzia – bez nich ani rusz
Wyobraź sobie, że jesteś kucharzem bez noży – brzmi jak kiepski żart, prawda? Podobnie jest z układaniem płytek. Potrzebujesz arsenału narzędzi, które zamienią cię w mistrza parkieciarstwa, nawet jeśli robisz to pierwszy raz. Na liście obowiązkowej znajdą się: poziomica – najlepiej długa, bo oko ludzkie bywa zawodne, miarka – precyzja to drugie imię glazurnika, ołówek, sznur traserski – żeby linie były proste jak strzała, paca zębata – do nakładania kleju, gąbka i wiadro – do sprzątania nadmiaru kleju, nożyk do fug i krzyżyki dystansowe. Te ostatnie, choć małe, są kluczowe – zapewniają równe odstępy między płytkami. Krzyżyki 2 mm to standard, ale jeśli masz płytki rektyfikowane, możesz pokusić się o 1,5 mm. Ceny? Zestaw podstawowych narzędzi to wydatek rzędu 100-200 zł, w zależności od jakości i marki. Pamiętaj, tanie narzędzia to często droższa robota na dłuższą metę.
Klej – fundament trwałości
Wybór kleju to nie loteria, to strategiczna decyzja. Klej do płytek drewnopodobnych musi być elastyczny, mrozoodporny i przeznaczony do płytek gresowych, bo te najczęściej imitują drewno. Na podłogę, jak najbardziej rekomenduje się klej elastyczny klasy C2TES1. To gwarancja, że płytki nie popękają pod wpływem zmian temperatury czy obciążeń. Zużycie kleju? Producenci podają zazwyczaj 2-4 kg na m², ale to mocno zależy od wielkości zębów pacy i równości podłoża. Lepiej kupić więcej, niż potem biegać po sklepach w trakcie roboty. Cena kleju elastycznego to około 40-60 zł za worek 25 kg. Pamiętaj, aby klej nakładać pacą zębatą pod kątem 45 stopni, zgodnie z kierunkiem desek. To niby mały detal, ale ma znaczenie dla przyczepności.
Układanie płytek – krok po kroku
No i nadszedł ten moment – układanie płytek. Zacznij od rogu pomieszczenia, najlepiej od tego, który jest najbardziej widoczny. Pierwszą płytkę ułóż idealnie równo – ona będzie punktem odniesienia dla reszty. Klej nakładaj na podłogę, a nie na płytkę – to stary, sprawdzony sposób. Płytki dociskaj delikatnie, ale stanowczo, ruchem lekko wibrującym, żeby klej równomiernie się rozprowadził. Używaj krzyżyków dystansowych, żeby fuga była równa. Co do wzoru układania, to masz pełną dowolność. Możesz układać klasycznie, rzędowo, przesunięto o połowę długości, jodełkę… Na podłodze, płytki drewnopodobne zazwyczaj układa się równolegle do dłuższego boku pomieszczenia, co optycznie je powiększa. Na ścianach, panuje większa swoboda – możesz poszaleć z kreatywnością. Pamiętaj, płytki na ścianach mogą być układane w dowolny sposób. Jednak, zawsze warto rzucić okiem na instrukcję producenta – niektóre płytki mają swoje preferencje co do kierunku układania, jak kapryśna gwiazda filmowa.
Fugowanie – kropka nad "i"
Po ułożeniu płytek, trzeba odczekać minimum 24 godziny, zanim zaczniesz fugować. Fuga to nie tylko wypełnienie przestrzeni między płytkami, to element dekoracyjny, który podkreśla charakter podłogi. Wybierz fugę w kolorze zbliżonym do płytek, albo kontrastową – to zależy od efektu, jaki chcesz osiągnąć. Fuga cementowa to klasyka, ale fuga epoksydowa jest bardziej trwała i odporna na wilgoć – idealna do łazienki czy kuchni. Cena fugi cementowej to około 20-30 zł za 5 kg, epoksydowej – nawet 100-150 zł za podobną ilość. Fugowanie to proces żmudny, ale satysfakcjonujący. Fugę nakładaj pacą gumową, wciskając ją dokładnie w szczeliny. Nadmiar fugi usuwaj wilgotną gąbką, ale nie za mokrą, żeby nie wypłukać fugi ze spoin. Pamiętaj, aby płytki układać dokładnie, bo nawet najlepsza fuga nie zamaskuje krzywizn. Po fugowaniu, poczekaj kolejne 24 godziny, zanim zaczniesz chodzić po nowej podłodze. I voila! Twoja podłoga drewnopodobna jest gotowa, by zachwycać gości i cieszyć twoje oko przez lata.