Jaki Klej na Hydroizolację Pod Płytki? Poradnik 2025
Wchodzisz do łazienki, wszystko wygląda na tip-top, kafelki lśnią, fuga jak nowa. Mijają miesiące, a potem lata. Nagle widzisz te paskudne, wilgotne plamy, a co gorsza, płytki zaczynają odstawać. Dlaczego? Bardzo często problem leży u samych podstaw – na etapie klejenia. Decyzja o tym, jaki klej do płytek na hydroizolację zastosować, jest absolutnie fundamentalna i nie wybacza błędów. Odpowiedź jest jasna i krótka: potrzebny jest klej elastyczny, najlepiej klasy S1 lub S2, bo tylko on sprosta wyzwaniom pracy na tak specyficznej warstwie. Ignorowanie tego wymogu to proszenie się o katastrofę.

- Dlaczego Klej Elastyczny Jest Kluczowy na Hydroizolację?
- Różnice Między Klasą Elastyczności S1 a S2 – Który Wybrać?
- Przygotowanie Podłoża i Hydroizolacji Przed Klejeniem Płytek
- Prawidłowa Metoda Aplikacji Kleju na Warstwie Hydroizolacji
| Typ Problemu | Szacowany Procent Udziału | Opis Konsekwencji |
|---|---|---|
| Użycie kleju nieelastycznego (C1, C2 bez S) | ~40-50% | Odklejanie płytek, pękanie spoin, przenikanie wody pod płytki. |
| Brak pełnego krycia spodu płytki klejem | ~30-40% | Tworzenie pustek pod płytkami, brak podparcia, łatwiejsze pękanie, woda stojąca pod płytką. |
| Nieprawidłowe przygotowanie podłoża/hydroizolacji | ~10-20% | Słaba przyczepność hydroizolacji lub kleju, osłabienie systemu. |
| Zbyt wczesne obciążenie/fugowanie | ~5-10% | Uszkodzenie wiązania kleju/fugi, osłabienie szczelności. |
Skoro już wiemy, gdzie tkwi największy diabeł, możemy przejść do detali. Odpowiedź na pytanie, jaki klej zastosować do płytek na warstwie hydroizolacji, zmusza nas do głębszego zanurzenia w świat elastycznych zapraw klejowych. Te specyficzne produkty to nie fanaberia producentów, ale bezwzględna konieczność podyktowana fizyką materiałów i specyfiką warunków, w jakich będą pracować. Rozbijemy to na czynniki pierwsze, zaczynając od sedna: dlaczego ta elastyczność jest tak cholernie ważna?
Dlaczego Klej Elastyczny Jest Kluczowy na Hydroizolację?
Układ płytka-klej-hydroizolacja-podłoże to nie monolit. To dynamiczny system, który nieustannie pracuje pod wpływem różnych sił. Wyobraźmy sobie to jako skomplikowaną konstrukcję, gdzie każdy element musi radzić sobie z naprężeniami.
Głównym winowajcą, który testuje wytrzymałość tego układu, są zmiany temperatury i wilgotności. Szczególnie na balkonach, tarasach, czy w łazienkach z ogrzewaniem podłogowym, różnice temperatur mogą być znaczące.
Zobacz także: Klej do płytek z hydroizolacją 2025: Wybór i zastosowanie
Płytka ceramiczna, betonowe podłoże, zaprawa klejowa, a także sama warstwa hydroizolacji – wszystkie te materiały mają różne współczynniki rozszerzalności termicznej. Oznacza to, że każdy z nich rozszerza się i kurczy w innym tempie i w różnym stopniu.
Ta nierównomierna "praca" generuje wewnętrzne naprężenia w całej konstrukcji, szczególnie na styku poszczególnych warstw.
Kleje tradycyjne, cementowe (typu C1, C2), po związaniu są sztywne i kruche. Mają bardzo ograniczoną zdolność do przenoszenia tych dynamicznych naprężeń, po prostu pękają lub tracą przyczepność.
Sztywny klej działając na elastyczną warstwę hydroizolacji, która sama potrafi się odkształcić pod wpływem obciążenia lub zmian temperatury, działa jak przysłowiowa "pięta achillesowa". To moment, w którym zaczynają się kłopoty.
Elastyczne zaprawy klejowe, zdefiniowane w normach jako posiadające zdolność do odkształcenia, potrafią pochłonąć część tych naprężeń bez uszkodzenia własnej struktury i wiązania.
Są one modyfikowane specjalnymi polimerami, które nadają im tę pożądaną elastyczność i zwiększoną przyczepność do różnych powierzchni, w tym do membran hydroizolacyjnych.
Hydroizolacja zespolona (nakładana w postaci płynnej folii lub szlamu) sama w sobie jest materiałem elastycznym lub półelastycznym.
Taki materiał uszczelniający może odkształcić się minimalnie pod naciskiem, czy pracować wraz z podłożem, a sztywny klej na nim położony nie nadążałby za tą dynamiką.
Użycie sztywnego kleju na elastycznej hydroizolacji jest jak próba sklejenia gumowej rękawicy z deską sztywnym, kruchym spoiwem – przy pierwszym zgięciu spoina pęknie.
Dlatego dobór elastycznego kleju, zdolnego do "pływania" z podłożem i warstwą hydroizolacji, jest absolutnie krytyczny dla trwałości i szczelności całej okładziny.
Kleje elastyczne utrzymują integralność połączenia nawet gdy podłoże nieznacznie pracuje lub występują cykle zamrażania i rozmrażania.
Przykładem może być sytuacja na balkonie: w lecie słońce nagrzewa płytki do kilkudziesięciu stopni Celsjusza, powodując rozszerzenie. W zimie temperatura spada poniżej zera, powodując kurczenie.
Te ruchy, choć często niewidoczne gołym okiem, generują siły rzędu ton na metr kwadratowy, którym zwykły klej po prostu nie jest w stanie sprostać.
Elastyczny klej działa jak swoisty amortyzator, pochłaniając te siły i zapobiegając odspojeniu płytki od warstwy uszczelniającej, lub co gorsza, uszkodzeniu samej warstwy hydroizolacji.
Pęknięcie kleju czy jego odspojenie od hydroizolacji to otwarta droga dla wody pod płytki. Tam już nic jej nie powstrzyma przed przedostaniem się do głębszych warstw konstrukcji, prowadząc do zawilgocenia, pleśni, a nawet destrukcji betonu.
Zjawisko karbonatyzacji betonu czy korozji zbrojenia na balkonach często zaczyna się od nieszczelności w okładzinie ceramicznej, spowodowanej błędami w systemie klejenia na hydroizolacji.
Mówi się, że remont łazienki czy balkonu kosztuje dużo, ale poprawka po źle wykonanej pracy kosztuje horrendalnie więcej – zrywanie wszystkiego, suszenie, naprawa uszkodzeń strukturalnych i ponowne wykonanie od podstaw.
Inwestycja w odpowiedni, elastyczny klej do płytek na hydroizolację to ubezpieczenie przed przyszłymi problemami, znacznie tańsze niż ewentualna naprawa.
Nie ma co ukrywać, kleje elastyczne są droższe niż standardowe zaprawy. Klej C1 kosztuje około 15-25 zł za worek 25kg, C2 około 30-50 zł. Elastyczny S1 to już koszt rzędu 50-80 zł, a S2 potrafi przekroczyć 80-100 zł, czy nawet więcej za worek.
Jednak koszt kleju stanowi zazwyczaj niewielki ułamek całkowitego kosztu remontu (robocizna, płytki, hydroizolacja, fuga, profile).
Oszczędność 20-30 złotych na worku kleju przy projekcie za kilka tysięcy złotych to fałszywa ekonomia, która może zemścić się z nawiewką.
Standardowe zużycie kleju to około 3-5 kg/m², w zależności od wielkości płytki i metody aplikacji.
Oznacza to, że różnica w koszcie kleju elastycznego S1 vs. standardowego C2 to kilka do kilkunastu złotych na metrze kwadratowym. Bądźmy szczerzy, to żadna oszczędność w perspektywie lat użytkowania.
Co więcej, elastyczne kleje często mają lepsze parametry robocze: dłuższy czas otwarty, lepsze rozpływanie się, co ułatwia aplikację i zwiększa szansę na pełne krycie spodu płytki.
Te właściwości same w sobie redukują ryzyko błędów wykonawczych, które również prowadzą do awarii, co widzieliśmy w danych statystycznych.
Hydroizolacje typu szlamowego, polimerowo-cementowego, czy płynne folie tworzą na podłożu szczelną, ale nieco odkształcalną powłokę.
Klej nałożony bezpośrednio na taką powłokę musi być w stanie trwale się z nią związać, ale też pracować razem z nią i podłożem.
Brak odpowiedniej elastyczności kleju powoduje naprężenia ścinające na styku z hydroizolacją, co ostatecznie prowadzi do jej osłabienia lub uszkodzenia.
Zastosowanie odpowiedniego, elastycznego kleju jest więc nie tylko kwestią przyczepności płytek, ale przede wszystkim ochrony samej warstwy uszczelniającej, która jest de facto pierwszą i ostatnią barierą przed wodą.
Bez tej ochrony, cała inwestycja w hydroizolację, nierzadko dość kosztowną, staje się bezcelowa.
System "płytka-klej-hydroizolacja" działa prawidłowo tylko wtedy, gdy wszystkie jego komponenty są kompatybilne i dobrane do warunków użytkowania.
Elastyczny klej jest brakującym ogniwem w tym łańcuchu, niezbędnym, by przenieść obciążenia i ruchy z płytek i podłoża, nie uszkadzając krytycznej warstwy uszczelniającej.
Wybierając klej na warstwę hydroizolacji, nie szukamy najtańszego produktu, ale produktu, który gwarantuje długoterminową trwałość i szczelność całego systemu.
To tak proste, jak zasada "nie klej płytek na gipsie w mokrym miejscu" - niektóre połączenia są po prostu skazane na porażkę.
Podsumowując tę sekcję: klej elastyczny jest niezbędny, ponieważ pracuje z podłożem i hydroizolacją, przenosi naprężenia termiczne i mechaniczne, chroni hydroizolację przed uszkodzeniem, a ostatecznie zapewnia długoterminową trwałość i szczelność całej okładziny ceramicznej w pomieszczeniach mokrych i na zewnątrz.
Pamiętajmy, że hydroizolacja to system, a klej jest jego integralną częścią. Ignorując wymagania dotyczące kleju, podkopujemy fundament całej szczelnej konstrukcji.
Różnice Między Klasą Elastyczności S1 a S2 – Który Wybrać?
Skoro ustaliliśmy, że klej musi być elastyczny, czas zanurkować głębiej w niuanse. Normy europejskie (m.in. EN 12004/12002) klasyfikują kleje cementowe elastyczne do płytek w dwóch kategoriach: S1 i S2.
To rozróżnienie nie jest akademicką mrzonką, lecz praktycznym narzędziem doboru kleju do konkretnych warunków i obciążeń.
Kluczowym parametrem oceniającym elastyczność kleju jest jego zdolność do odkształcenia poprzecznego.
Testy laboratoryjne polegają na pomiarze ugięcia próbki zaprawy klejowej (paska o określonych wymiarach i sposobie podparcia) po określonym czasie wiązania i dojrzewania.
Klej klasy S1 to klej o "podwyższonej odkształcalności", co oznacza, że w standardowym teście ugięcia wykazuje odkształcenie wynoszące co najmniej 2,5 mm, ale nie więcej niż 5 mm.
Jest to już znaczący skok w porównaniu do klejów klasy C2, które nie muszą wykazywać żadnego mierzalnego odkształcenia lub jest ono minimalne, poniżej 2,5 mm.
Kleje S1 są uniwersalnym wyborem w większości typowych sytuacji wymagających elastyczności.
Sprawdzają się doskonale w łazienkach na tradycyjnych podłożach betonowych czy anhydrytowych, z zastosowaniem hydroizolacji podpłytkowej.
Nadają się do klejenia płytek o standardowych i większych formatach, powiedzmy do 60x60 cm lub nawet 80x80 cm w sprzyjających warunkach, na stabilnych podłożach.
Zastosowanie kleju S1 jest obowiązkowe wszędzie tam, gdzie mamy do czynienia ze zmianami temperatury, wilgotności czy wibracjami, które mogą wywołać naprężenia.
Mówimy tu o systemach ogrzewania podłogowego, balkonach, tarasach, basenach czy fasadach, oczywiście w połączeniu z odpowiednim systemem hydroizolacyjnym i dylatacjami.
W tych miejscach podłoże i płytki pracują intensywniej, a hydroizolacja często wymaga bardziej odpornego na rozerwanie połączenia.
Kleje klasy S2 to kleje o "bardzo wysokiej odkształcalności". W tym samym teście ugięcia wykazują odkształcenie wynoszące co najmniej 5 mm.
To ponad dwa razy większa zdolność do odkształcenia niż minimalne wymaganie dla S1, co oznacza znacznie większą rezerwę elastyczności.
Kleje S2 są przeznaczone do zastosowań w najbardziej wymagających warunkach, gdzie naprężenia w układzie płytka-podłoże są ekstremalne.
Kiedy mowa o dużych formatach płytek, np. 100x100 cm, 120x120 cm, czy nawet "wielkoformatowych" slabach 120x240 cm i większych, klej S2 jest praktycznie jedynym rozsądnym wyborem.
Duże płytki same w sobie generują większe naprężenia, a ich powierzchnia jest bardziej podatna na ruchy termiczne.
Zastosowanie S2 jest też wysoce zalecane (lub wymagane przez producentów systemów) na krytycznych podłożach: drewnianych (po odpowiednim przygotowaniu), na istniejących, stabilnych płytkach (tylko w suchych pomieszczeniach zazwyczaj, choć zdarzają się systemy hydroizolacji na starych płytkach), czy na podłożach o niepewnej stabilności (po wzmocnieniu).
Obszary szczególnie narażone na skrajne zmiany temperatur, np. elewacje czy mocno nasłonecznione tarasy, często wymagają kleju S2.
Wykładanie basenów, gdzie woda generuje stałe parcie, a chemia basenowa oddziałuje na spoinowanie, to kolejny przykład miejsca, gdzie super-elastyczność S2 ma uzasadnienie.
Podsumowując, wybór między S1 a S2 zależy od kilku czynników: rodzaju podłoża, wielkości i typu płytek, warunków eksploatacji (temperatura, wilgotność, obciążenia mechaniczne), oraz zaleceń producenta hydroizolacji i płytek.
Jeżeli masz jakiekolwiek wątpliwości, czy S1 wystarczy, sięgnięcie po S2 daje dodatkowy margines bezpieczeństwa.
Zwłaszcza przy dużych formatach płytek na zewnątrz, oszczędność na S1 zamiast S2 to klasyczne "po taniości", które prawie zawsze źle się kończy.
Cena, jak wspomniano, jest wyższa dla S2, ale w przypadku drogich płytek wielkoformatowych czy skomplikowanego systemu hydroizolacyjnego, ten dodatkowy koszt jest niewielki w porównaniu do kosztu całego projektu.
Załóżmy, że kleisz 50 m² tarasu płytkami 60x60 cm. Potrzebujesz około 150-250 kg kleju (6-10 worków 25kg). Różnica w cenie między S1 a S2 na worku to powiedzmy 20 zł. Całkowita różnica w koszcie kleju wyniesie 120-200 zł. To śmiesznie mało w kontekście kilkunastu czy kilkudziesięciu tysięcy wydanych na materiały i robociznę na takim tarasie.
Więc jeżeli producent płytek wielkoformatowych zaleca S2, albo wykonujesz pracę w trudnych warunkach termicznych, po prostu weź S2 i śpij spokojnie. Lepiej mieć nadmiar elastyczności, niż jej brak w krytycznym momencie.
Standardowe łazienki z typową hydroizolacją i płytkami do 60x60 cm zwykle nie wymagają S2, S1 jest tu wystarczający i w pełni zgodny ze sztuką budowlaną, pod warunkiem prawidłowego wykonania.
Ale łazienka z ogrzewaniem podłogowym, zwłaszcza gdy mamy duże płyty gresowe? To już teren, gdzie S2 zaczyna mieć mocne argumenty. Ogrzewanie podłogowe generuje stałe cykle grzania i stygnięcia, co oznacza nieustanną pracę podłoża i płytek.
Warto zawsze sprawdzić zalecenia producenta hydroizolacji, na której będziesz kleić. Systemy są projektowane tak, by poszczególne elementy były ze sobą kompatybilne.
Niewłaściwy klej może osłabić adhezję do hydroizolacji lub wręcz wejść z nią w niepożądaną reakcję.
Podsumowując: S1 to podwyższona elastyczność, wystarczająca do większości zastosowań na hydroizolacji w standardowych warunkach. S2 to bardzo wysoka elastyczność, zarezerwowana dla najtrudniejszych warunków, dużych formatów płytek, podłoży specjalnych i ekstremalnych obciążeń termicznych czy mechanicznych. W razie wątpliwości, lub przy drogich inwestycjach, wybierz S2.
Przygotowanie Podłoża i Hydroizolacji Przed Klejeniem Płytek
Mówimy o klejeniu płytek na hydroizolacji, ale prawda jest taka, że sukces zaczyna się znacznie wcześniej – od odpowiedniego przygotowania podłoża, na którym będzie ta hydroizolacja.
Nie oszukujmy się, nawet najlepszy klej klasy S2 na hydroizolację nie uratuje sytuacji, jeśli podłoże będzie niestabilne, brudne, zawilgocone czy nierówne.
Podłoże musi być przede wszystkim nośne i stabilne. Ruchome elementy, luźne fragmenty jastrychu czy resztki starych, odspojonych powłok to murowane problemy.
Należy usunąć wszelkie zanieczyszczenia: kurz, tłuszcz, resztki klejów, farb, czy innych materiałów, które mogłyby osłabić przyczepność.
Czystość podłoża przed nałożeniem hydroizolacji jest absolutnie kluczowa dla jej prawidłowego związania.
Po drugie, podłoże powinno być suche. Wilgoć w jastrychu może prowadzić do późniejszego pękania hydroizolacji i problemów z adhezją kleju.
Dopuszczalny poziom wilgotności zależy od typu podłoża (np. jastrych cementowy maks. 2%, anhydrytowy maks. 0.5% przy ogrzewaniu podłogowym).
Wilgotność najlepiej sprawdzić miernikiem elektronicznym lub metodą karbidową.
Równość podłoża również ma znaczenie, choć nie jest aż tak krytyczna jak przy klejeniu standardowym, bo hydroizolacja zazwyczaj jest aplikowana cienkimi warstwami.
Jednak znaczne nierówności (>2-3 mm na 2m długości) powinno się wyrównać masą samopoziomującą lub zaprawą wyrównującą *przed* wykonaniem hydroizolacji.
Kolejny krok to gruntowanie. Gruntowanie ma na celu ujednolicenie chłonności podłoża, związanie luźnych cząstek kurzu i poprawę przyczepności hydroizolacji.
Typ gruntu zależy od rodzaju podłoża i zaleceń producenta systemu hydroizolacji (np. grunty na jastrychy cementowe, grunty na anhydryty).
Po przygotowaniu podłoża, czas na aplikację hydroizolacji podpłytkowej, czyli tzw. hydroizolacji zespolonej (popularne płynne folie lub szlamy cementowo-polimerowe).
Hydroizolację zazwyczaj nakłada się w co najmniej dwóch warstwach, prostopadle do siebie. Minimalna łączna grubość suchej warstwy powinna być zgodna z zaleceniami producenta i normami, zazwyczaj minimum 2 mm.
Szczególną uwagę należy zwrócić na uszczelnienie krytycznych punktów: naroża ścian, połączenia ściana-podłoga, przejścia rurowe, kratki odpływowe.
W tych miejscach stosuje się specjalne taśmy uszczelniające i mankiety (kołnierze), które zatapia się w pierwszej warstwie hydroizolacji, a następnie kryje drugą warstwą.
Taśmy w narożnikach nie powinny być naciągnięte, a delikatnie układane, by mogły pracować razem z podłożem.
Mankiety uszczelniające na rurach czy odpływach muszą ściśle przylegać i być trwale połączone z warstwą hydroizolacji na całej powierzchni.
Po nałożeniu wymaganej liczby warstw hydroizolacji, kluczowe jest przestrzeganie zaleceń producenta dotyczących czasu schnięcia przed przystąpieniem do klejenia płytek.
Ten czas schnięcia jest zmienny i zależy od temperatury, wilgotności i wentylacji, ale zazwyczaj wynosi od kilkunastu godzin do kilku dni.
Aplikowanie kleju na niedostatecznie suchą lub świeżą warstwę hydroizolacji to kardynalny błąd. Może to prowadzić do osłabienia wiązania obu warstw, a nawet uszkodzenia hydroizolacji.
Powierzchnia warstwy hydroizolacji przed klejeniem powinna być czysta i pozbawiona luźnych cząstek. Ewentualne zabrudzenia (np. kurz budowlany) należy usunąć.
Niektórzy producenci hydroizolacji zalecają lekkie zmatowienie lub zagruntowanie powierzchni hydroizolacji *przed* klejeniem płytek, aby zwiększyć adhezję kleju. Należy to zawsze sprawdzić w karcie technicznej produktu hydroizolacyjnego i kleju.
Wybór odpowiedniej hydroizolacji (płynna folia czy szlam?) również zależy od warunków: szlamy są bardziej odporne mechanicznie i paroprzepuszczalne, często stosowane na zewnątrz. Płynne folie są łatwiejsze w aplikacji, popularne wewnątrz budynków.
Co do zużycia materiałów, typowa płynna folia zużywa się w ilości około 1-1.5 kg/m² na dwie warstwy (dla osiągnięcia ok. 1 mm grubości suchej warstwy). Szlam cementowy może mieć zużycie 2-3 kg/m² dla ok. 2 mm suchej warstwy.
Taśmy uszczelniające sprzedawane są w rolkach (np. 5, 10, 50 metrów). Mankiet ścienny (na rurę) to koszt kilku-kilkunastu złotych sztuka, mankiet podłogowy na odpływ kilkadziesiąt złotych.
Całość systemu hydroizolacji (grunt, materiał izolacyjny, taśmy, mankiety) musi być spójna, najlepiej od jednego producenta, co minimalizuje ryzyko problemów z kompatybilnością chemiczną produktów.
Nie można pominąć też kwestii dylatacji. Dylatacje konstrukcyjne w podłożu muszą zostać przeniesione na okładzinę ceramiczną i system hydroizolacyjny.
W miejscach dylatacji stosuje się specjalne elastyczne taśmy dylatacyjne wklejane w hydroizolację oraz wypełnia się szczelinę trwale elastycznym kitem (silikonem sanitarnym) w fudze.
Dopiero na tak perfekcyjnie przygotowane i wysuszone podłoże z poprawnie wykonaną hydroizolacją można przystąpić do aplikacji elastycznego kleju.
Przygotowanie to 80% sukcesu. Ignorowanie kurzu, wilgoci czy niestabilności podłoża to jak próba namalowania obrazu Rembrandta na brudnym, rozpadającym się płótnie.
Stosowanie się do zaleceń producentów systemów i norm budowlanych na tym etapie to inwestycja w spokój ducha i trwałość wykonania.
Pamiętajmy: przygotowanie podłoża pod hydroizolację jest równie ważne, jak samo wykonanie izolacji i klejenie płytek na niej.
Dopiero gdy podłoże jest gotowe, czyste, suche i stabilne, a hydroizolacja nałożona prawidłowo, możemy myśleć o sięgnięciu po odpowiedni klej elastyczny.
Prawidłowa Metoda Aplikacji Kleju na Warstwie Hydroizolacji
Nawet najlepszy klej klasy S2 o minimalnej odkształcalności zgodnej z normami nie spełni swojej roli, jeśli zostanie nieprawidłowo nałożony.
Technika klejenia na warstwie hydroizolacji wymaga szczególnej staranności, aby zapewnić trwałe i szczelne połączenie.
Kluczowa zasada to zapewnienie pełnego krycia spodu płytki klejem. To nie tylko kwestia przyczepności, ale i integralności systemu.
Na powierzchni hydroizolacji nie mogą powstawać pustki powietrzne pod płytkami. Gromadząca się w nich woda może zamarzać (na zewnątrz), prowadząc do rozsadzenia, lub stać, tworząc idealne środowisko do rozwoju pleśni (wewnątrz).
Idealną metodą aplikacji kleju na hydroizolacji jest metoda kombinowana, często nazywana "masło-flizy".
Polega ona na nałożeniu warstwy kleju zarówno na podłoże (na hydroizolację), jak i na spód płytki.
Klejenie na podłoże wykonujemy tradycyjnie, rozprowadzając zaprawę pacą zębatą.
Wybór doboru pacę zębatą jest kluczowy i zależy od wielkości płytki i jej grubości.
Dla płytek o boku do 30 cm zazwyczaj wystarcza paca o zębie 8x8 mm.
Dla płytek o boku powyżej 30 cm, a zwłaszcza dużych formatów, należy użyć pacy o większym zębie, np. 10x10 mm, 12x12 mm, a nawet 15x15 mm.
Celem jest pozostawienie grzebieni kleju o odpowiedniej wysokości, które po dociśnięciu płytki zapewnią 100% rozprowadzenia kleju pod jej powierzchnią.
Zaprawa klejowa na hydroizolacji nie powinna być nakładana na zbyt dużej powierzchni za jednym razem.
Należy monitorować czas otwarty kleju – czyli czas, w którym klej pozostaje plastyczny i zdolny do związania z płytką.
Sprawdza się go dotykając świeżo rozprowadzonego kleju palcem – jeśli klej pozostaje na palcu, jest gotowy do przyklejenia płytki.
Jeśli na palcu pozostają tylko suche resztki lub klej tworzy "naskórek", oznacza to, że przekroczono czas otwarty i taka partia kleju musi zostać zebrana i wyrzucona, a powierzchnia rozprowadzona od nowa.
Nacisk na czas otwarty jest szczególnie ważny przy pracy w cieplejszych lub przewiewnych warunkach, które przyspieszają wiązanie kleju.
Na spód płytki nakładamy cienką warstwę kleju pacą płaską lub gładką stroną pacy zębatej. Chodzi o to, by zamknąć pory i upewnić się, że cała powierzchnia spodnia jest pokryta.
Płytkę należy wklejać w świeży klej na podłożu, lekko ją przesuwając lub obracając, aby wycisnąć powietrze i upewnić się, że grzebienie kleju rozprowadziły się na całej powierzchni spodniej płytki.
Przy klejeniu na zewnątrz lub w miejscach narażonych na stałe zawilgocenie (jak brodziki walk-in), wymagane jest 100% krycia. W typowych łazienkach minimum to zazwyczaj 90%.
Przy dużych formatach płytek 100% krycia jest standardem, nawet w pomieszczeniach wewnętrznych.
Klej po wklejeniu płytki powinien lekko wypływać w szczeliny spoinowe na całej długości krawędzi.
Nadmiar kleju, który wypłynął ze szczelin spoinowych, należy bezzwłocznie usunąć, zanim zacznie twardnieć. Zaschnięty klej w fudze to koszmar do usunięcia i utrudnia późniejsze spoinowanie.
Linie kleju nałożone pacą zębatą powinny biec równolegle w jednym kierunku, najlepiej krótszym bokiem płytki, co ułatwia odpowietrzanie przy dociskaniu płytki.
Płytek nie należy "dobijać" w świeżym kleju młotkiem gumowym, jeśli widać, że klej nie rozpływa się prawidłowo. To zazwyczaj znak zbyt małej ilości kleju, niewłaściwego doboru zęba pacy lub przekroczenia czasu otwartego.
Poprawne rozprowadzenie kleju i odpowiednie dociśnięcie płytki są kluczowe dla zapewnienia adhezji i pełnego krycia spodu płytki.
Po ułożeniu płytek należy odczekać odpowiedni czas przed przystąpieniem do fugowania i obciążenia powierzchni.
Czas ten zależy od rodzaju kleju (szybkowiążący czy standardowy), grubości warstwy, temperatury i wilgotności otoczenia.
Standardowe kleje elastyczne wymagają zazwyczaj 24 godzin schnięcia przed fugowaniem, ale zawsze należy sprawdzić kartę techniczną konkretnego produktu.
Pełne obciążenie i kontakt z wodą (np. korzystanie z prysznica czy basenu) jest możliwe dopiero po uzyskaniu pełnej wytrzymałości systemu, co może trwać od kilku dni do nawet 28 dni dla pełnego utwardzenia cementu.
Prawidłowe klejenie na hydroizolacji to proces wymagający precyzji i cierpliwości.
Każdy etap, od mieszania kleju (dokładnie według instrukcji, bez dodawania "na oko" wody), po nakładanie, wklejanie płytek i usuwanie nadmiaru, ma znaczenie.
Mieszanie kleju w nieodpowiednich proporcjach, zbyt rzadka lub zbyt gęsta zaprawa, negatywnie wpływa na jego parametry wytrzymałościowe i elastyczność.
Na rynku dostępne są również kleje na bazie żywic reaktywnych (np. epoksydowe), które również mogą być stosowane na hydroizolacji (często specyficzne typy hydroizolacji wymagają takiego kleju, np. izolacje bitumiczne lub folie PVC/EPDM w niektórych systemach). Kleje reaktywne mają inną technikę aplikacji, nie używa się do nich wody i szybko wiążą.
Jednak w zdecydowanej większości zastosowań domowych (łazienki, balkony, tarasy z hydroizolacjami zespolonymi) stosuje się kleje cementowe klasy S1 lub S2.
Prawidłowa metoda aplikacji kleju, gwarantująca pełne krycie i adhezję do warstwy hydroizolacji, jest równie krytyczna jak sam dobór odpowiedniego, elastycznego kleju. To duet, który musi grać w jednej orkiestrze, żeby cała "symfonia" czyli szczelna i trwała okładzina, zabrzmiała poprawnie przez lata.
Nie ma co liczyć na szczęście. Liczy się precyzja, wiedza i stosowanie się do zaleceń producentów i zasad sztuki budowlanej. Wtedy mamy pewność, że wykonana praca wytrzyma próbę czasu i wody.