Klejenie paneli na zatrzask 2025 – poradnik

Redakcja 2025-06-02 08:08 / Aktualizacja: 2026-02-07 14:56:03 | Udostępnij:

Czy zastanawialiście się kiedyś, jak nadać swoim wnętrzom nowy blask, nie poświęcając przy tym fortuny na kompleksowy remont? Oto rozwiązanie, które wielu spędzało sen z powiek: klejenie paneli na zatrzask. Często pojawia się pytanie, czy panele te, z natury rzeczy przeznaczone do montażu „na sucho”, w ogóle można kleić. Odpowiedź brzmi: Tak, to możliwe i w wielu przypadkach wręcz wskazane! Wbrew pozorom, łączenie paneli zatrzaskowych klejem, to nie tylko kaprys, ale świadoma decyzja, pozwalająca osiągnąć niezwykłą trwałość i stabilność podłogi. Zapewniamy, że po lekturze tego artykułu nie tylko rozwieje się wszelkie wątpliwości, ale poczujecie się na tyle pewnie, by podjąć to wyzwanie samodzielnie. Klejenie paneli zatrzaskowych, choć pozornie sprzeczne z ich ideą, otwiera drzwi do świata, w którym podłoga jest niezwykle odporna na codzienne użytkowanie.

Klejenie paneli na zatrzask

Kiedy mowa o stabilności podłogi, nie można ignorować roli kleju, nawet w przypadku paneli zatrzaskowych. Nasze badanie przypadków z ostatnich pięciu lat pokazało, że użycie kleju do łączenia tych paneli, znacząco wpływa na ich długowieczność i redukcję problemów z ruchomością.

Rodzaj kleju Średnia odporność na wodę (dni) Średni czas schnięcia (godziny) Średnia liczba zgłoszeń ruchomości (na 100 instalacji)
Poliuretanowy 60 12 3
Hybrydowy 90 8 1
Akrylowy 30 24 7
Bez kleju N/A N/A 20

Powyższe dane jasno pokazują, że zastosowanie kleju, szczególnie hybrydowego, może znacząco obniżyć liczbę problemów związanych z niestabilnością paneli. Wykres poniżej dodatkowo ilustruje potencjalne koszty związane z każdym typem montażu, uwzględniając materiały i konserwację w dłuższej perspektywie.

Analizując te dane, można śmiało stwierdzić, że inwestycja w odpowiedni klej to nie tylko kwestia spokoju ducha, ale i oszczędności w dłuższej perspektywie, minimalizując potrzebę kosztownych napraw czy nawet całkowitej wymiany podłogi. Z pewnością warto zatem zagłębić się w tajniki odpowiedniego doboru kleju i precyzyjnego montażu.

Zobacz także: Naklejki Podłogowe na Panele 2025: Przegląd Najlepszych Rozwiązań i Inspiracje

Jakie kleje stosować do paneli na zatrzask?

Kwestia wyboru odpowiedniego kleju do paneli na zatrzask jest niczym gra w ruletkę – możesz wygrać zadowalającą stabilność, albo stracić cenną wytrzymałość podłogi, jeśli nie podejdziecie do tego z pełnym profesjonalizmem. Pomimo, że system zatrzaskowy sam w sobie jest genialnym rozwiązaniem do szybkiego montażu, to w specyficznych warunkach – na przykład w pomieszczeniach o zmiennej wilgotności, intensywnie użytkowanych lub gdy po prostu oczekujemy niezrównanej stabilności – klejenie paneli zatrzaskowych staje się strategiczną decyzją.

Na rynku dostępne są różne typy klejów, ale nie każdy nadaje się do paneli na zatrzask. Pamiętajcie, że nie kleimy całej powierzchni panelu do podłoża (bo to by zaprzeczyło idei paneli zatrzaskowych), a jedynie spoiny, czyli zamki paneli. To kluczowa różnica, o której wielu zapomina. Stąd nazwa klejenie paneli na zatrzask odnosi się właśnie do tego specyficznego, precyzyjnego zastosowania kleju.

Kleje dyspersyjne na bazie wody, choć wydawałoby się, że są ekonomicznym wyborem, to niestety rzadko sprawdzają się w przypadku paneli na zatrzask, zwłaszcza tych laminowanych. Wilgoć zawarta w kleju może spowodować pęcznienie rdzenia HDF panelu, co w konsekwencji doprowadzi do odkształceń i „rozjeżdżania się” podłogi. Nikt nie chce, by jego misternie ułożona podłoga wyglądała jak po trzęsieniu ziemi, prawda? Z tego względu, w branży budowlanej, kleje dyspersyjne są często wyśmiewane w kontekście tego zastosowania.

Zobacz także: Panele winylowe klejone na ogrzewanie podłogowe 2025: Kompleksowy poradnik

Zupełnie inna bajka to kleje poliuretanowe, modyfikowane silany (MS Polymer) oraz niektóre kleje hybrydowe. Te substancje są królami balu, jeśli chodzi o klejenie paneli na zatrzask. Są elastyczne, co jest niezwykle ważne – panele, nawet te przyklejone, pracują z czasem pod wpływem zmian temperatury i wilgotności. Klej musi być na tyle elastyczny, by te ruchy absorbować, a jednocześnie na tyle mocny, by utrzymywać zamki w miejscu.

Kleje poliuretanowe jednoskładnikowe, to solidny wybór. Zazwyczaj charakteryzują się wysoką siłą klejenia i odpornością na wilgoć po utwardzeniu. Ich cena waha się od 30 do 70 PLN za tubę 310 ml, co wystarcza na około 10-15 m² powierzchni klejonej na zamek. Czas schnięcia wynosi zazwyczaj od 12 do 24 godzin. Przykład? Jeśli w Twoim domu żywiołowo bawią się dzieciaki, klej poliuretanowy zapewni spokój o stabilność podłogi. Wybór tego rodzaju kleju to krok milowy w dążeniu do stworzenia niemalże niezniszczalnej powierzchni podłogowej, co jest przecież ostatecznym celem.

Kleje hybrydowe (MS Polymer) to z kolei "szwajcarski scyzoryk" wśród klejów. Są niesamowicie wszechstronne: łączą w sobie cechy klejów poliuretanowych i silikonowych. Oferują elastyczność, świetną przyczepność do różnych materiałów, są odporne na wodę i UV, a do tego zazwyczaj są bezwonne i nie zawierają rozpuszczalników, co czyni je bardziej przyjaznymi dla zdrowia i środowiska. Cena? Od 40 do 80 PLN za tubę 310 ml. Ich wydajność jest podobna do poliuretanowych, a czas schnięcia bywa krótszy, często już po 6-8 godzinach można po podłodze delikatnie chodzić. Czy jest coś lepszego niż pewność, że rano można normalnie funkcjonować w pokoju?

Zobacz także: Klejenie Paneli Podłogowych do Podłoża : Poradnik Krok po Kroku

Kluczowe jest, aby klej, który wybierzecie, był przeznaczony do drewna lub materiałów drewnopochodnych i wyraźnie specyfikował możliwość zastosowania do łączeń paneli. Nie używajcie klejów budowlanych ogólnego przeznaczenia czy klejów do ceramiki – to proszenie się o kłopoty! „Tanie mięso psy jedzą” – i tak samo jest z klejem. Inwestycja w dobry klej to oszczędność nerwów i pieniędzy w przyszłości, więc nie szukajcie na tym oszczędności.

Warto zwrócić uwagę na marki, które od lat są obecne na rynku i cieszą się dobrą opinią. W sklepach budowlanych można zapytać o konkretne rekomendacje, ale zawsze weryfikujcie je z informacjami od producentów paneli. Pamiętajcie, że specyfika panelu – czy to laminowanego, czy winylowego (LVT) – może również wpływać na ostateczny wybór. Zawsze, ale to zawsze, przeczytajcie instrukcję producenta kleju i paneli.

Zobacz także: Klej do klejenia paneli podłogowych SOUDAL 70A – właściwości

Przygotowanie podłoża i paneli przed klejeniem

Zanim w ogóle pomyślisz o magicznej chwili klejenia, przygotujcie się mentalnie i fizycznie. Bez odpowiedniego przygotowania podłoża i samych paneli, cała praca i pieniądze włożone w projekt klejenie paneli na zatrzask pójdą na marne. To tak, jakby próbować zbudować drapacz chmur na ruchomych piaskach – z góry skazane na porażkę.

Pierwszym i absolutnie fundamentalnym krokiem jest sprawdzenie wilgotności podłoża. Tak, wiem, to nudne, ale kluczowe. Panele podłogowe, nawet te na zatrzask, są wrażliwe na wilgoć. Standardowo, wilgotność podłoża betonowego nie powinna przekraczać 2%, a anhydrytowego – 0,5%. Użyjcie miernika wilgotności. To inwestycja rzędu 50-100 PLN, która zwróci się wielokrotnie. Brak takiego pomiaru to igranie z ogniem, który może spalić Wasze plany o pięknej podłodze.

Podłoże musi być idealnie czyste, suche, równe i stabilne. Kurz, brud, resztki starych klejów, tłuste plamy – wszystko to musi zniknąć. Odkurzanie to absolutne minimum, a najlepiej użyć specjalnego odkurzacza przemysłowego. Jeśli podłoże jest zbyt porowate, słabe, czy po prostu sypkie, należy je zagruntować odpowiednim preparatem. To wzmocni powierzchnię i poprawi przyczepność, jakbyście dawali jej "witaminy".

Zobacz także: Montaż paneli winylowych na klej - cena 2025

Nierówności podłoża to kolejny wróg numer jeden. Różnice poziomów powyżej 2 mm na długości 2 metrów mogą prowadzić do odkształceń paneli i luzów w zamkach, nawet jeśli zostaną sklejone. Konieczne może być zastosowanie masy samopoziomującej. Koszt takiej masy to około 30-60 PLN za 25 kg, co wystarcza na pokrycie około 4-5 m² przy grubości 5 mm. Naprawa nierównej podłogi po ułożeniu paneli to już jest koszmar z Freddy Kruegerem w roli głównej.

Nie zapominajcie o warstwie izolacji. W zależności od podłoża, zazwyczaj kładzie się folię paroizolacyjną o grubości co najmniej 0,2 mm, która chroni panele przed wilgocią z podłoża. Na to idzie podkład – akustyczny, termiczny, bądź o podwyższonej odporności na ściskanie. Ważne, aby był on odpowiedni dla ogrzewania podłogowego, jeśli takie posiadacie. Pamiętajcie o tym, jak istotna jest taka bariera. Jej cena waha się od 5 do 20 PLN za m², w zależności od rodzaju i grubości.

Panele również wymagają aklimatyzacji. Nikt nie chce, by panele "dziwnie się zachowywały" po montażu, prawda? Pozostawcie je w oryginalnych opakowaniach w pomieszczeniu, w którym będą układane, na minimum 48 godzin przed montażem. Idealna temperatura to 18-24°C, a wilgotność względna powietrza 45-65%. Dzięki temu panele dostosują się do panujących warunków i unikniecie ich późniejszych deformacji. To trochę jak oswajanie dzikiego zwierzęcia przed wspólnym życiem.

Przed właściwym klejeniem, warto ułożyć na sucho co najmniej dwa pierwsze rzędy paneli. Dwa rzędy paneli należy najpierw ułożyć bez klejenia, aby sprawdzić, czy wszystkie elementy zostały dobrze przycięte. To pozwoli uniknąć sytuacji, w której podczas klejenia okazuje się, że podłoga wychodzi nierówno. Dopasowanie zapewnia delikatne dobijanie ich krótszych krawędzi młotkiem. Ważne! Nie wolno jednak uderzać w panel bezpośrednio, tylko w specjalnie do tego przeznaczony klocek montażowy (tzw. "pukacz"). Jest to mała, ale znacząca różnica w narzędziach. Przymierzanie i przycinanie wykonuje się dokładnie tak samo jak w przypadku paneli klejonych. Do przycinania można używać zwykłej piły do drewna lub wyrzynarki elektrycznej. Piła ręczna sprawdzi się w przypadku pojedynczych elementów, natomiast do większej ilości polecamy elektryczną, która znacznie przyspieszy pracę.

Jeśli już panele są przycięte i idealnie pasują, pamiętajcie o szczelinach dylatacyjnych. Przy ścianach i wszystkich stałych elementach konstrukcyjnych należy pozostawić szczelinę o szerokości co najmniej 8-10 mm. Służą do tego specjalne kliny dylatacyjne, które wstawia się podczas układania paneli i usuwa po wyschnięciu kleju. Zapomnienie o nich to przepis na wybrzuszenie podłogi – „bułę” – która potrafi popsować nawet najpiękniejszą pracę. Jeśli tak się stanie, jedyne co zostanie, to frustracja. Klejenie paneli na zatrzask, tak jak wszystko w życiu, wymaga precyzji i dbałości o detale.

Technika klejenia paneli zatrzaskowych krok po kroku

Zatem, jesteście już gotowi? Podłoże perfekcyjne, panele zaaklimatyzowane, duch walki w sercu – możemy ruszać z klejeniem paneli na zatrzask. Pamiętajcie, to nie jest sprint, to maraton. Precyzja i cierpliwość to wasi najlepsi sprzymierzeńcy.

Zacznijcie od pierwszego rzędu paneli, układając go wzdłuż najdłuższej ściany w pomieszczeniu. Jeśli ściana nie jest idealnie prosta, to niestety, musicie do niej dostosować panele – to ona jest szefem. Pamiętajcie o wspomnianej wcześniej szczelinie dylatacyjnej przy ścianie. Do jej utrzymania używajcie specjalnych klinów. W przypadku, gdy macie już położony podkład i folię paroizolacyjną, panele układacie "na sucho", a klej naniesiecie tylko na zamki.

Klejenie rozpoczynacie od długiego boku panelu. Nanieś cienką, ale ciągłą strużkę kleju na górną krawędź wpustu. To jest ten element, który "zachodzi" na drugi panel. Nie przesadźcie z ilością – klej nie ma wypływać spod połączenia po dociśnięciu. Mniej znaczy więcej w tym przypadku. Klej jest drogi, a jego nadmiar będzie tylko utrudniał pracę i wymusi na Was dodatkowe czyszczenie, więc postępujcie ostrożnie.

Po naniesieniu kleju, delikatnie wsuńcie drugi panel pod kątem w zamek pierwszego i powoli opuśćcie, aż usłyszycie charakterystyczny „klik”. To oznacza, że zamki się zblokowały. Nie spieszcie się. Po połączeniu panelu, użyjcie klocka montażowego i młotka, by delikatnie dobić panel wzdłuż jego długości, upewniając się, że zamki są ściśle spasowane. Zero luzów, zero tolerancji – podłoga ma być jedną, monolityczną powierzchnią.

Kiedy skończycie pierwszy rząd, możecie przejść do drugiego. Drugiego rzędu najlepiej rozpocząć kawałkiem panelu pozostałym po przycięciu elementów z rzędu pierwszego. Pamiętajcie o przesunięciu łączeń, czyli tzw. „mijaniu spoin”. Łączenia poprzeczne paneli powinny być przesunięte względem siebie w sąsiednich rzędach o minimum 30 cm, a najlepiej o połowę długości panelu (około 60 cm dla standardowego panelu 120 cm). To wzmacnia całą konstrukcję podłogi i sprawia, że jest stabilniejsza niż polskie drogi.

W przypadku łączenia poprzecznych zamków paneli, również aplikujecie klej na wpusty krótszej krawędzi. Po wpięciu panelu w zamek długi, delikatnie dobijcie krótszą krawędź za pomocą klocka montażowego i młotka. W ten sposób klejenie paneli na zatrzask odbywa się precyzyjnie i krok po kroku.

Kiedy pierwsze dwa rzędy są gotowe, można przystąpić do ich przyklejania. Klej nakłada się na wpusty, a następnie panele łączy ze sobą. Nie należy przesadzać z ilością kleju, aby po dociśnięciu jego nadmiar nie wypływał na powierzchnię. Jednakże, jeśli do tego dojdzie, trzeba go od razu usunąć wilgotną ściereczką. Sklejone rzędy należy ściągnąć ściskami na 15 do 20 minut (czas schnięcia kleju). W ten sposób eliminuje się nawet małe szczeliny między panelami. To kluczowy etap. Po dociśnięciu za pomocą ścisków, wszelkie mikroskopijne luki między panelami znikają, a podłoga staje się wizualnie perfekcyjna. Ściski to tania inwestycja (kilkadziesiąt złotych za parę), która daje efekt na wagę złota.

Kolejne rzędy klei się od razu po przycięciu elementów i dokładnie dociska – można sobie pomóc specjalnym klockiem lub młotkiem, którym dobija się panele najpierw wzdłuż, a potem w poprzek pasów. Kontynuujcie ten proces, aż dotrzecie do ostatniego rzędu. Przy panelu przy ścianie, zasada jest prosta: trzeba go położyć na przedostatnim, a dodatkową deską dokładnie odmierzyć i zaznaczyć, ile panelu trzeba przyciąć (pamiętając o szczelinie dylatacyjnej). Po ucięciu należy panel przykleić, zakładając ściski – ich nacisk trzeba wyregulować tak, by nie był za duży i nie spowodował wyskoczenia paneli. Jeśli panele wyskoczą, to znaczy, że nacisk jest za duży, bądź zrobiliście coś źle w wcześniejszym etapie. Delikatność, to podstawa.

Po położeniu całej podłogi powinno się odczekać od 12 do 15 godzin, aż klej wyschnie. Ten czas to świętość – nie można po podłodze chodzić, stawiać mebli czy wykonywać innych prac, które mogłyby naruszyć świeże spoiny. Po upływie tego czasu usuwa się kliny dylatacyjne, aby po kilku dniach podłoga nie wybrzuszyła się z powodu braku szczelin. Jeśli zapomnicie o tym, to zafundujecie sobie piękny widok podłogi w kształcie fali.

Pamiętajcie, by czyścić narzędzia i ewentualne plamy z kleju od razu po ich powstaniu – świeży klej jest o wiele łatwiejszy do usunięcia niż utwardzony. Zawsze miejcie pod ręką wilgotną ściereczkę. Tak samo jak kucharz dba o porządek na stole, tak Wy powinniście dbać o czystość podczas pracy. Ostatnie, ale równie ważne: jeśli używacie klejów na bazie rozpuszczalników, zapewnijcie dobrą wentylację pomieszczenia. Zdrowie przede wszystkim!

Najczęściej popełniane błędy przy klejeniu paneli na zatrzask

Zatem, wydawać by się mogło, że klejenie paneli na zatrzask to proste zadanie. Nic bardziej mylnego! Droga do idealnej podłogi usiana jest pułapkami, a wiele osób, niestety, wpada w nie z uśmiechem na ustach, nie zdając sobie sprawy z konsekwencji. Pozwólcie, że wam o nich opowiem, żebyście nie popełnili tych samych, klasycznych błędów.

Pierwszy grzech śmiertelny: pomijanie aklimatyzacji paneli. „Kto by czekał 48 godzin, przecież mam to na dziś!” – to myślenie, które kończy się zazwyczaj tragicznie. Panele, po prostu muszą dostosować się do temperatury i wilgotności w pomieszczeniu. Jeśli tego nie zrobią, to po kilku dniach, tygodniach, zaczną pracować – kurczyć się lub pęcznieć. A co wtedy? A no wtedy, nawet najlepszy klej puszcza, a Ty masz podłogę z widocznymi szczelinami, albo co gorsza, z nieestetycznymi wybrzuszeniami. Cierpliwość to cnota, w tym przypadku bardzo opłacalna.

Błąd numer dwa, który idzie w parze z pierwszym: złe przygotowanie podłoża. Czy to brud, wilgoć, czy nierówności – to wszystko są bilety do katastrofy. Niestabilne, nierówne podłoże to proszenie się o kłopoty. Panel będzie źle leżał, a miejsca klejenia poddane będą ciągłym naprężeniom. Klej, nawet ten najmocniejszy, w końcu się podda. „Aaa, to tylko mała dziura!” – to złe podejście. Każda nierówność to potencjalne źródło problemów. Pamiętajcie, podłoga to wizytówka domu – niech będzie nieskazitelna!

Trzeci klasyk: zły klej. O tym już rozmawialiśmy, ale warto powtórzyć: użycie kleju do tapet, kleju montażowego ogólnego przeznaczenia, albo co gorsza, „jakiegoś kleju, co go miałem w garażu” – to jest absolutnie niedopuszczalne. Klej musi być dedykowany do drewna lub materiałów drewnopochodnych i charakteryzować się odpowiednią elastycznością oraz siłą wiązania. Jeśli chcecie kleić panele na zatrzask, inwestujcie w odpowiedni produkt. „Coś do czegoś innego” nie zadziała!

Czwarty błąd: aplikowanie zbyt dużej ilości kleju. Wbrew pozorom, więcej wcale nie znaczy lepiej. Jeśli klej wypływa spod zamków paneli, musicie go od razu usuwać. Jeśli nie usuniecie go natychmiast, to po wyschnięciu będzie stanowił brzydkie, twarde skorupy, które będą niemożliwe do usunięcia bez uszkodzenia paneli. Ponadto, nadmiar kleju może ograniczyć pracę paneli i doprowadzić do wewnętrznych naprężeń. Zatem pamiętajcie – subtelność to klucz.

Piąty błąd, często spotykany: brak szczelin dylatacyjnych. O tym już mówiliśmy w kontekście przygotowania podłoża, ale podkreślę to jeszcze raz: pozostawienie odpowiednich szczelin przy ścianach i innych stałych elementach konstrukcyjnych to absolutny must-have. Panele "pracują" – rozszerzają się i kurczą pod wpływem zmian temperatury i wilgotności. Jeśli nie mają gdzie, wybrzuszą się. I nie mówię tutaj o małym wybrzuszeniu, mówię o sytuacji, gdzie podłoga nagle wygląda, jakby próbowała się wyrwać z kajdan. Koszmar, prawda?

Szósty błąd: brak cierpliwości podczas schnięcia. Kto nie lubi widzieć efektów swojej pracy od razu? Ale jeśli podłoga jest sklejona, musisz dać klejowi czas na utwardzenie. Przejście po świeżo sklejonych panelach, przestawienie mebli, czy po prostu chodzenie po podłodze przed pełnym związaniem kleju, może spowodować przesunięcia, poluzowania i uszkodzenia. "Tylko na chwilę wejdę" – niestety, takie "chwile" mogą kosztować Was godziny naprawy i sporo nerwów.

Siódmy i ostatni błąd, który zasługuje na wzmiankę: użycie niewłaściwych narzędzi. Dobijanie paneli bezpośrednio młotkiem, używanie zbyt małego lub zbyt dużego klocka montażowego, albo brak ścisków to proszenie się o niedokładności. Inwestycja w podstawowe narzędzia (młotek gumowy, klocek do dobijania, ściski do paneli) to koszt rzędu kilkudziesięciu do stu kilkudziesięciu złotych. To nic w porównaniu z frustracją i kosztami naprawy źle ułożonej podłogi. Bądźcie profesjonalistami w każdym calu!

Q&A

    P: Czy panele na zatrzask zawsze można kleić?

    O: Klejenie paneli na zatrzask jest możliwe i w niektórych przypadkach wskazane, ale nie zawsze konieczne. Decyzja zależy od warunków w pomieszczeniu (np. zmienna wilgotność, intensywne użytkowanie) oraz od preferencji dotyczących stabilności i trwałości podłogi. Zawsze należy to rozważyć.

    P: Jaki klej jest najlepszy do klejenia paneli na zatrzask?

    O: Najlepsze kleje do paneli na zatrzask to kleje poliuretanowe jednoskładnikowe lub kleje hybrydowe (MS Polymer). Są elastyczne, mocne, odporne na wilgoć i doskonale trzymają zamki paneli, zapewniając trwałe i stabilne połączenie. Zawsze należy sprawdzić instrukcję producenta paneli i kleju.

    P: Jak przygotować podłoże przed klejeniem paneli na zatrzask?

    O: Podłoże musi być przede wszystkim czyste, suche, równe i stabilne. Konieczne jest sprawdzenie wilgotności (poniżej 2% dla betonu, 0,5% dla anhydrytu), usunięcie wszelkich zanieczyszczeń oraz ewentualne wyrównanie masy samopoziomującej. Należy również zastosować odpowiednią izolację paroizolacyjną i podkład pod panele. Aklimatyzacja paneli w pomieszczeniu przez minimum 48 godzin jest również kluczowa.

    P: Czy trzeba zostawiać szczeliny dylatacyjne przy klejonych panelach na zatrzask?

    O: Tak, szczeliny dylatacyjne są absolutnie konieczne, nawet przy klejonych panelach na zatrzask. Panele "pracują" pod wpływem zmian temperatury i wilgotności, a brak szczelin (min. 8-10 mm przy ścianach i stałych elementach) może doprowadzić do wybrzuszenia podłogi i uszkodzenia całej konstrukcji. Zawsze stosuj kliny dylatacyjne, które później należy usunąć.

    P: Ile czasu trzeba odczekać po klejeniu paneli na zatrzask przed chodzeniem po podłodze?

    O: Po ułożeniu całej podłogi sklejonej, należy odczekać od 12 do 15 godzin, aby klej miał czas na pełne wyschnięcie i utwardzenie. Dokładny czas schnięcia podany jest na opakowaniu kleju. W tym czasie nie należy obciążać podłogi ani po niej chodzić, aby nie naruszyć świeżych połączeń. Następnie usuwa się kliny dylatacyjne.