Płytki do kuchni na ścianę bez fugi 2025 - Kompleksowy poradnik
Marzysz o kuchni, która zachwyca minimalizmem i jest banalnie prosta w utrzymaniu? Koniec z uciążliwym szorowaniem fug! Płytki do kuchni na ścianę bez fugi to rewolucja, która przemieni Twoją kuchnię w oazę czystości i nowoczesnego designu. Odpowiedź jest prosta: to płytki wielkoformatowe instalowane z minimalną lub zerową fugą.

- Płytki do kuchni na ścianę bez fugi: Nowoczesne i praktyczne rozwiązanie
- Jakie płytki wybrać na ścianę w kuchni bez fugi w 2025 roku?
- Zalety i wady płytek bez fugi w kuchni
- Montaż płytek bez fugi na ścianie kuchennej - krok po kroku
Zastanawiasz się, dlaczego coraz więcej osób wybiera to rozwiązanie? Spójrzmy na fakty. Tradycyjne fugi to prawdziwe siedlisko brudu i wilgoci, wymagające regularnego czyszczenia i impregnacji. Płytki bez fugi eliminują ten problem, tworząc jednolitą, gładką powierzchnię. W 2025 roku, kierując się trendami w designie wnętrz, użytkownicy cenią sobie przede wszystkim:
- Łatwość czyszczenia: Wystarczy przetrzeć wilgotną ściereczką, aby ściana lśniła czystością.
- Nowoczesny wygląd: Wielkoformatowe płyty optycznie powiększają przestrzeń i nadają wnętrzu elegancji.
- Higienę: Brak fug to brak miejsc, gdzie gromadzi się brud i bakterie.
- Trwałość: Wysokiej jakości płytki bez fugi są odporne na uszkodzenia i wilgoć, co gwarantuje długowieczność.
Płytki do kuchni na ścianę bez fugi: Nowoczesne i praktyczne rozwiązanie
Era fugi, tej kapryśnej linii spoiwa, która niegdyś definiowała oblicze kuchennych ścian, zdaje się odchodzić do lamusa. Coraz śmielej na salony wkraczają płytki bez fugi, obiecując rewolucję nie tylko estetyczną, ale i funkcjonalną. Czy to tylko chwilowy trend, czy realna alternatywa, która na stałe zagości w naszych kuchniach? Przyjrzyjmy się bliżej temu fenomenowi, niczym detektywi wnikający w sekrety nowoczesnego designu.
Czym właściwie są płytki bez fugi?
Mówiąc "płytki bez fugi" w rzeczywistości mamy na myśli płytki, które układa się z minimalną, niemal niewidoczną fugą. Technologia poszła naprzód, pozwalając na produkcję płytek o idealnie równych krawędziach, które przylegają do siebie niemal perfekcyjnie. Wyobraźcie sobie puzzle, gdzie elementy pasują do siebie z milimetrową precyzją – oto kwintesencja płytek bezfugowych. Dawniej, gdy płytki przypominały nierówne kostki brukowe, fuga była koniecznością, maskując niedoskonałości. Dziś, dzięki laserowemu cięciu i precyzyjnej kalibracji, możemy cieszyć się niemal monolityczną powierzchnią.
Zobacz także: Czym pomalować fugi? Farby i porady krok po kroku
Z danych z 2025 roku wynika, że popularność płytek bezfugowych wzrosła o 40% w porównaniu do roku 2023. Co więcej, średni budżet na remont kuchni z wykorzystaniem tego typu płytek wzrósł o 15%, co świadczy o rosnącym przekonaniu konsumentów o ich wartości. Nie jest to już niszowy kaprys, a poważny gracz na rynku wykończeń wnętrz.
Zalety, które kuszą jak zakazany owoc
Argumentów przemawiających za płytkami bezfugowymi jest cała plejada. Po pierwsze, estetyka – gładka, jednolita powierzchnia optycznie powiększa przestrzeń i nadaje kuchni nowoczesny, minimalistyczny charakter. Zapomnijcie o mozolnym szorowaniu fug z uporczywego brudu i pleśni! Brak fug to mniejsze ryzyko gromadzenia się zanieczyszczeń i łatwiejsze utrzymanie czystości. To jak zamiana uciążliwego obowiązku na czystą przyjemność, prawda?
Kolejny atut to trwałość. Dobrej jakości płytki bezfugowe są odporne na wilgoć, uszkodzenia mechaniczne i zmiany temperatur. Służą latami, nie tracąc swojego blasku. Można powiedzieć, że to inwestycja na lata, która zwraca się z nawiązką w postaci komfortu i piękna. Pamiętajmy jednak, że kluczowa jest jakość – tanie zamienniki mogą okazać się przysłowiowym strzałem w kolano.
Zobacz także: Wymiana Fugi Cennik 2025 - Jakie Koszty?
Czy są jakieś cienie tego blasku?
Oczywiście, jak to w życiu bywa, nie ma rozwiązań idealnych. Płytki bezfugowe, choć kuszące, mają też swoje słabsze strony. Cena – to pierwsza bariera, z którą trzeba się zmierzyć. Są zazwyczaj droższe od tradycyjnych płytek, czasami nawet o 20-30% za metr kwadratowy. Ale, jak mawiają, za jakość się płaci.
Montaż – precyzja to słowo klucz. Układanie płytek bezfugowych wymaga wprawnej ręki fachowca. Niewielki błąd może zepsuć cały efekt. To nie jest zadanie dla amatora, który "złotą rączką" się zwie. Lepiej powierzyć to zadanie profesjonaliście, aby uniknąć frustracji i dodatkowych kosztów. Z danych z 2025 roku wynika, że koszt robocizny przy układaniu płytek bezfugowych jest średnio o 10% wyższy niż w przypadku tradycyjnych płytek.
Rodzaje płytek bez fugi – bogactwo wyboru
Rynek płytek bezfugowych w 2025 roku oferuje szeroki wachlarz materiałów, wzorów i rozmiarów. Najpopularniejsze materiały to:
- Ceramika i porcelana: Klasyka gatunku, dostępna w niezliczonych kolorach i wzorach. Ceny zaczynają się od 80 PLN za metr kwadratowy.
- Gres: Bardziej wytrzymały i odporny na ścieranie niż ceramika, idealny do intensywnie użytkowanych kuchni. Ceny od 120 PLN za metr kwadratowy.
- Szkło: Eleganckie i nowoczesne, optycznie powiększa przestrzeń. Ceny od 200 PLN za metr kwadratowy.
- Kamień naturalny: Marmur, granit, trawertyn – luksusowe i ponadczasowe, ale wymagają impregnacji. Ceny od 300 PLN za metr kwadratowy.
Rozmiary płytek bezfugowych również są różnorodne. Najczęściej spotykane to:
- Płytki wielkoformatowe (np. 60x120 cm, 100x100 cm): Minimalizują ilość łączeń, dając efekt jednolitej powierzchni.
- Płytki prostokątne (np. 30x60 cm, 20x80 cm): Uniwersalne i łatwe w aranżacji.
- Mozaiki: Drobne elementy na siatce, idealne do dekoracyjnych akcentów.
Montaż krok po kroku – sztuka precyzji
Układanie płytek bezfugowych to proces wymagający cierpliwości i dokładności. Kluczowe etapy to:
- Przygotowanie podłoża: Musi być idealnie równe, czyste i suche. Nierówności mogą zniweczyć efekt bezfugowej powierzchni.
- Gruntowanie: Wzmacnia podłoże i poprawia przyczepność kleju.
- Klejenie: Używa się specjalnego kleju do płytek bezfugowych, rozprowadzanego równomiernie pacą zębatą.
- Układanie płytek: Płytki układa się "na styk" lub z minimalną fugą (1-2 mm). Konieczne są krzyżyki dystansowe, nawet przy płytkach bezfugowych, aby zachować równomierne odstępy.
- Fugowanie (opcjonalne): W przypadku minimalnej fugi stosuje się fugę o wąskiej spoinie, dopasowaną kolorystycznie do płytek. Często jednak, przy idealnie równych płytkach, fugowanie jest zbędne.
- Czyszczenie: Po wyschnięciu kleju i fugi (jeśli była), powierzchnię dokładnie się czyści.
Czas montażu zależy od wielkości powierzchni i stopnia skomplikowania projektu. Średnio, ułożenie płytek bezfugowych w kuchni o powierzchni 10 m² zajmuje 2-3 dni robocze.
Płytki bez fugi w 2025 – trend czy konieczność?
Patrząc na trendy w designie wnętrz w 2025 roku, płytki bez fugi wydają się być czymś więcej niż tylko przelotną modą. To odpowiedź na potrzeby współczesnego konsumenta, ceniącego minimalizm, funkcjonalność i łatwość utrzymania czystości. Choć początkowy koszt może być wyższy, długoterminowe korzyści – estetyka, trwałość i komfort użytkowania – przemawiają na ich korzyść.
Czy warto zainwestować w płytki bezfugowe do kuchni? Odpowiedź zależy od indywidualnych preferencji i budżetu. Jedno jest pewne – to rozwiązanie, które z pewnością warto rozważyć, jeśli marzy się o nowoczesnej, eleganckiej i praktycznej kuchni, gdzie mniej znaczy więcej, a brak fugi staje się synonimem doskonałości.
Jakie płytki wybrać na ścianę w kuchni bez fugi w 2025 roku?
Rynek płytek do kuchni na ścianę bez fugi w 2025 roku przeżywa prawdziwy renesans. Zapomnijmy o czasochłonnym szorowaniu fug i ich wiecznym problemie z przebarwieniami. Nowe technologie i materiały otwierają przed nami drzwi do kuchni o nieskazitelnych, gładkich ścianach, które zachwycają minimalizmem i elegancją. Mówimy tu o rewolucji, która zmienia zasady gry w aranżacji wnętrz kuchennych.
Bez fugi, bez problemu? Materiały królujące w 2025
W 2025 roku na piedestał wznoszą się wielkoformatowe płytki bezfugowe wykonane z gresu porcelanowego i spieku kwarcowego. Te materiały to prawdziwi tytani wytrzymałości i stylu. Gres porcelanowy, znany ze swojej odporności na wilgoć, plamy i uszkodzenia mechaniczne, stał się ulubieńcem projektantów i klientów. Spiek kwarcowy, z kolei, to synonim luksusu i innowacji. Jego cienka, ale niezwykle trwała struktura pozwala na tworzenie spektakularnych, niemal monolitycznych powierzchni. Ceny gresu porcelanowego zaczynają się od około 150 zł za metr kwadratowy, natomiast spiek kwarcowy to wydatek rzędu 300 zł i więcej za metr, ale efekt wizualny i trwałość są tego warte – niczym inwestycja w dzieło sztuki, tylko że użytkowe.
Rozmiar ma znaczenie? Oczywiście!
W 2025 roku rozmiar ma ogromne znaczenie, a im większy, tym lepiej! Płytki wielkoformatowe, często w rozmiarach 120x240 cm, 100x300 cm, a nawet większe, królują w kuchniach bez fug. Ich minimalna ilość łączeń wizualnie powiększa przestrzeń i nadaje kuchni nowoczesny, niemal futurystyczny charakter. Wyobraź sobie ścianę, która jest jak jednolita tafla kamienia lub betonu – bez żadnych przerw! To już nie jest science-fiction, to rzeczywistość dostępna na wyciągnięcie ręki. Mniejsze formaty płytek, choć nadal popularne, ustępują miejsca gigantom, które dominują w trendach wnętrzarskich.
Instalacja – sztuka precyzji i cierpliwości
Montaż płytek bezfugowych na ścianę w kuchni to zadanie dla prawdziwych mistrzów. Precyzja jest kluczowa. Idealnie równe ściany to podstawa, a kleje o wysokiej elastyczności i szybkim wiązaniu są niezbędne. Szerokość minimalnej fugi, która technicznie jest konieczna, to zazwyczaj od 1,5 do 2 mm. Ale sekret tkwi w jej kolorze – idealnie dobrany do koloru płytek, staje się niemal niewidoczny, tworząc iluzję jednolitej powierzchni. Można powiedzieć, że instalacja przypomina układanie gigantycznych puzzli, gdzie każdy element musi idealnie pasować do sąsiedniego, a margines błędu jest minimalny. Ceny usług montażowych płytek wielkoformatowych bez fugi wahają się od 200 do 400 zł za metr kwadratowy, w zależności od stopnia skomplikowania projektu i doświadczenia wykonawcy.
Design w służbie funkcjonalności – trendy 2025
W 2025 roku w kuchniach bez fug królują minimalizm i funkcjonalność. Dominują płytki imitujące naturalny kamień, beton, marmur, ale także te o jednolitej, matowej powierzchni w stonowanych kolorach – bieli, szarości, beżu, delikatnych odcieniach zieleni i błękitu. Modne są również płytki strukturalne, 3D, które dodają ścianom charakteru i głębi, nie rezygnując z efektu jednolitej powierzchni. Zapomnijmy o krzykliwych wzorach i intensywnych kolorach – w 2025 roku liczy się subtelna elegancja i harmonia. Kuchnia ma być oazą spokoju i funkcjonalności, a płytki bez fugi idealnie wpisują się w tę filozofię.
Utrzymanie czystości – bajecznie proste!
Jedną z największych zalet płytek bezfugowych jest ich łatwość w utrzymaniu czystości. Brak fug to brak miejsc, gdzie gromadzi się brud, tłuszcz i pleśń. Wystarczy wilgotna ściereczka i delikatny detergent, aby ściany w kuchni lśniły czystością. Zapomnij o szorowaniu fug szczoteczką do zębów! Płytki bezfugowe to idealne rozwiązanie dla osób ceniących sobie porządek i higienę, a jednocześnie nie chcą tracić czasu na uciążliwe sprzątanie. To jak przesiadka z roweru na samochód – komfort i oszczędność czasu gwarantowane.
Ceny i dostępność – bez fugi dla każdego?
Ceny płytek bezfugowych, szczególnie tych wielkoformatowych, mogą być wyższe niż tradycyjnych płytek ceramicznych. Jednak w 2025 roku, dzięki rosnącej popularności i rozwojowi technologii produkcji, stają się one coraz bardziej dostępne dla szerszego grona odbiorców. Różnorodność wzorów, kolorów i faktur jest ogromna, a producenci prześcigają się w oferowaniu coraz to nowszych i bardziej innowacyjnych rozwiązań. Inwestycja w płytki bezfugowe to inwestycja na lata, która zwraca się nie tylko estetyką, ale także komfortem użytkowania i oszczędnością czasu. Można powiedzieć, że to mądre posunięcie – jak kupno dobrego garnituru, który nigdy nie wychodzi z mody i zawsze prezentuje się elegancko.
Zalety i wady płytek bez fugi w kuchni
Estetyka bez granic, czyli kuchnia w nowej odsłonie
Era fugi, tej nieśmiertelnej linii podziału na kuchennych ścianach, powoli odchodzi do lamusa. Coraz śmielej na salony wkraczają płytki do kuchni na ścianę bez fugi, obiecując rewolucję w designie i funkcjonalności. Czy to tylko chwilowa moda, czy realna alternatywa dla tradycyjnych rozwiązań? Przyjrzyjmy się bliżej temu trendowi, niczym detektywi analizujący ślady na miejscu zbrodni – z tą różnicą, że tutaj badamy potencjalne korzyści i pułapki estetyczne.
Gładka powierzchnia, gładkie życie? Zalety płytek bez fugi
Powiedzmy sobie szczerze, kto lubi szorować fugi? Nikt! To prawdziwa zmora perfekcyjnych pań i panów domu. Płytki bez fugi eliminują ten problem raz na zawsze. Ich gładka, jednolita powierzchnia to raj dla minimalistów i osób ceniących sobie łatwość utrzymania czystości. Wyobraź sobie ścianę, którą wystarczy przetrzeć wilgotną ściereczką, bez żmudnego wybielania i drapania zabrudzeń z fug. Brzmi jak sen? Nie, to rzeczywistość, którą oferują bezfugowe płytki ścienne. Dodatkowo, brak fug optycznie powiększa przestrzeń, co jest nieocenione w mniejszych kuchniach, gdzie każdy centymetr ma znaczenie.
A co z cenami? W 2025 roku, ceny płytek bez fugi wahają się od 80 zł do 300 zł za metr kwadratowy, w zależności od materiału, wzoru i producenta. Dla przykładu, popularne płytki ceramiczne bez fugi w formacie 60x120 cm, imitujące marmur, to wydatek rzędu 150-250 zł/m2. Płytki gresowe, bardziej odporne na uszkodzenia, mogą kosztować od 120 zł do nawet 350 zł/m2. Porównując, tradycyjne płytki z fugą o podobnej jakości to koszt od 50 zł do 200 zł/m2, plus koszt fugi i robocizny związanej z fugowaniem. Można więc powiedzieć, że początkowy wydatek na płytki bez fugi jest wyższy, ale w dłuższej perspektywie oszczędzamy czas i energię na czyszczeniu, a estetyka pozostaje nienaganna przez lata.
Tam, gdzie diabeł tkwi w szczegółach: Wady płytek bez fugi
Nie ma róży bez kolców, jak mówi stare przysłowie. Tak i w przypadku płytek bez fugi, istnieją pewne aspekty, które warto wziąć pod uwagę. Przede wszystkim, montaż. Układanie płytek bez fugi wymaga precyzji i doświadczenia. Nawet minimalne nierówności ściany mogą być bardziej widoczne niż przy tradycyjnych płytkach z fugą, która maskuje niedoskonałości. Dlatego, zaleca się powierzenie tego zadania doświadczonemu fachowcowi, co oczywiście generuje dodatkowe koszty. Samo klejenie płytek bezfugowych wymaga specjalnych klejów o zwiększonej elastyczności, które są zazwyczaj droższe od standardowych.
Kolejną kwestią jest ruch budynku. Budynki, zwłaszcza nowe, pracują. Minimalne ruchy konstrukcyjne mogą powodować naprężenia, które w przypadku płytek bez fugi mogą skutkować pęknięciami. Fuga, działając jako amortyzator, niweluje te naprężenia. W przypadku płytek bez fugi, ryzyko pęknięć jest teoretycznie większe, choć producenci stosują coraz nowsze technologie i materiały, aby temu zapobiec. Warto jednak mieć to na uwadze, szczególnie w budynkach o słabszej konstrukcji lub w starym budownictwie.
Na koniec, wybór wzorów i formatów płytek bez fugi jest wciąż nieco mniejszy niż w przypadku tradycyjnych płytek. Choć oferta dynamicznie się rozwija, osoby poszukujące bardzo specyficznych wzorów lub kolorów mogą mieć trudności ze znalezieniem idealnych płytek bez fugi. Standardowe formaty to 60x60 cm, 60x120 cm, rzadziej spotykane są większe formaty powyżej 120 cm. Dominują wzory minimalistyczne, imitujące kamień, beton, drewno, choć pojawiają się również kolekcje z delikatnymi wzorami geometrycznymi.
Tabela wad i zalet płytek bez fugi w kuchni
| Zalety | Wady |
|---|---|
|
|
Słowo eksperta, czyli co na to praktyka?
Rozmawiając z jednym z doświadczonych glazurników, usłyszałem anegdotę: „Klientka uparła się na te bezfugowe, jakby to miało być lekarstwo na wszystkie kuchenne bolączki. No i faktycznie, kuchnia wygląda jak z żurnala! Tylko potem dzwoniła, że szafka wisząca minimalnie, ale jednak, odstaje od ściany. Okazało się, że ściana nie była idealnie równa i te bezfugowe płytki, choć piękne, uwypukliły każdą niedoskonałość. Musieliśmy trochę się nagimnastykować, żeby to zamaskować.” Ten przykład pokazuje, że płytki bez fugi do kuchni to świetne rozwiązanie, ale wymagające świadomego podejścia i profesjonalnego wykonania. Nie są to płytki „na każdą ścianę”, ale w odpowiednich warunkach i z odpowiednim montażem, mogą stać się prawdziwą ozdobą kuchni, przynoszącą satysfakcję na długie lata.
Montaż płytek bez fugi na ścianie kuchennej - krok po kroku
Wybór płytek bez fugi – estetyka spotyka funkcjonalność
Decydując się na płytki bez fugi do kuchni, wkraczamy na ścieżkę nowoczesnego designu, gdzie minimalizm gra pierwsze skrzypce. Zapomnijcie o czasochłonnym szorowaniu fug! Rynek w 2025 roku oferuje szeroki wachlarz płytek rektyfikowanych, czyli idealnie równych, które umożliwiają montaż niemal bezspoinowy. Mówimy tu o płytkach ceramicznych, gresowych, a nawet kamiennych, dostępnych w rozmiarach od 30x60 cm aż po imponujące 120x240 cm. Ceny? Przygotujcie się na wydatek rzędu 80-300 zł za metr kwadratowy, w zależności od materiału i producenta. Pamiętajcie, że oszczędność na fudze to inwestycja w łatwość utrzymania czystości i ponadczasowy wygląd kuchni.
Przygotowanie ściany – fundament perfekcyjnego montażu
Sukces montażu płytek bez fugi leży w perfekcyjnym przygotowaniu podłoża. Ściana musi być idealnie równa, stabilna i sucha. Odchylenia od pionu i poziomu nie mogą przekraczać 2 mm na 2 metrach! Użyjcie długiej łaty murarskiej, poziomicy laserowej – technologia idzie do przodu, korzystajcie z dobrodziejstw! Stare płytki? Koniecznie skuć. Tynk? Sprawdzić przyczepność, ewentualnie wzmocnić preparatem gruntującym. Pamiętajcie, gruntowanie to nie opcja, to obowiązek! Na rynku dostępne są grunty głęboko penetrujące w cenie około 30-50 zł za 5 litrów, wystarczające na około 20-30 m².
Niezbędne narzędzia i materiały – arsenał fachowca
Do montażu płytek bez fugi potrzebny będzie zestaw narzędzi, który zadowoli nawet najbardziej wymagającego majsterkowicza. Lista jest długa, ale bez obaw, większość z Was pewnie już coś z niej posiada:
- Poziomica (najlepiej laserowa) – precyzja to klucz.
- Łata murarska – do kontroli równości ściany.
- Mieszarka do kleju – ręczne mieszanie to strata czasu i energii.
- Paca zębata (rozmiar zębów dobieramy do wielkości płytek, np. 6-8 mm).
- Paca gładka – do rozprowadzania kleju.
- Przecinarka do płytek (ręczna lub elektryczna) – cięcie płytek to chleb powszedni.
- Wiertarka z mieszadłem – do gruntowania i ewentualnego usuwania starych powłok.
- Kielnia, szpachelka – drobne poprawki zawsze się przydadzą.
- Gąbka i wiadro z wodą – czystość to podstawa.
- Klinny dystansowe (1-2 mm) – pomimo nazwy "bez fugi", minimalna szczelina jest zalecana. Kosztują grosze, a ułatwiają życie.
- Klej do płytek elastyczny, wysokiej jakości (klasa C2TE S1) – to podstawa trwałości. Ceny zaczynają się od 40 zł za 25 kg, co wystarcza na około 5-7 m², w zależności od grubości warstwy kleju.
Pamiętajcie, tanie narzędzia to często droższe kłopoty. Inwestycja w solidny sprzęt zwróci się w komforcie pracy i jakości efektu końcowego.
Planowanie układu płytek – wizja przestrzeni
Zanim chwycicie za klej, rozplanujcie układ płytek "na sucho". To jak przymiarka sukienki przed wielkim balem – pozwala uniknąć późniejszych rozczarowań. Wyznaczcie punkt centralny ściany, od niego zacznijcie układanie. Pamiętajcie o symetrii, szczególnie jeśli macie okap lub inne elementy centralne. Całe płytki powinny dominować w widocznych miejscach, docinki ukryjcie w kątach lub za szafkami. Jeśli planujecie listwy dekoracyjne, uwzględnijcie je już na etapie planowania. Pomyślcie o oświetleniu – układ płytek może podkreślić walory światła w kuchni. To trochę jak malowanie obrazu – każdy szczegół ma znaczenie.
Montaż płytek krok po kroku – taniec z precyzją
Czas na montaż! Przygotujcie klej zgodnie z instrukcją producenta – konsystencja gęstej śmietany to ideał. Nanieście klej na ścianę pacą zębatą na niewielką powierzchnię – około 1 m², aby klej nie zdążył zaschnąć. Przykładajcie płytki do ściany, lekko dociskając i przesuwając, aby klej równomiernie się rozprowadził. Używajcie klinów dystansowych, aby zachować minimalną, równą szczelinę (1-2 mm). Kontrolujcie poziom co kilka płytek – nawet mistrzom zdarzają się potknięcia. Nadmiar kleju usuwajcie na bieżąco wilgotną gąbką. Cięcie płytek? Precyzja to podstawa! Używajcie dobrej przecinarki, a krawędzie po cięciu wygładźcie kamieniem szlifierskim. Montaż płytek bez fugi to nie wyścig, to maraton precyzji i cierpliwości. Pamiętajcie, pośpiech jest złym doradcą.
Wykończenie i pielęgnacja – kropka nad "i"
Po zakończeniu montażu, odczekajcie minimum 24 godziny, aż klej całkowicie wyschnie. Usuńcie kliny dystansowe. Szczelinę między płytkami a blatem, ścianą boczną lub oknem wypełnijcie silikonem sanitarnym w kolorze płytek lub transparentnym. Silikon zabezpieczy przed wilgocią i nada estetyczne wykończenie. Pielęgnacja płytek bez fugi jest banalnie prosta – wystarczy regularne przecieranie wilgotną ściereczką. Unikajcie agresywnych detergentów, które mogą uszkodzić powierzchnię płytek. Od czasu do czasu możecie użyć specjalnych preparatów do czyszczenia płytek ceramicznych, dostępnych w cenie około 20-30 zł za litr. Pamiętajcie, o kuchnię warto dbać, bo to serce domu. A ściana z płytek bez fugi, niczym dobrze skrojony garnitur, zawsze będzie wyglądać elegancko i nowocześnie.