Płytki nie rektyfikowane co to znaczy

Redakcja 2025-04-17 19:31 / Aktualizacja: 2025-04-24 16:29:05 | Udostępnij:

Zastanawialiście się kiedyś, co tak naprawdę kryje się pod tajemniczą nazwą "Płytki nie rektyfikowane co to znaczy"? To jedno z tych pytań, które mogą pojawić się, gdy zgłębiasz świat materiałów wykończeniowych i natrafiasz na terminy brzmiące technicznie, a jednocześnie fundamentalne dla finalnego efektu w Twoim domu. Krótko mówiąc, płytki nie rektyfikowane to płytki ceramiczne, których krawędzie nie zostały mechanicznie przycięte po wypaleniu, zachowując swój naturalny, ukształtowany w piecu profil.

Płytki nie rektyfikowane co to znaczy

Przechodząc do sedna, porozmawiajmy o konkretach. Analizując dostępne na rynku dane dotyczące parametrów płytek ceramicznych, wyraźnie widać pewien wzorzec, który bezpośrednio odpowiada na zagadnienie dotyczące płytki nie rektyfikowane co to znaczy w kontekście praktycznym. Przyjrzyjmy się typowym różnicom, które ujawniają się, gdy porównujemy parametry katalogowe i zalecenia montażowe dla obu rodzajów płytek - tych klasycznych i tych z precyzyjnie obrobionymi krawędziami.

Parametr Płytki Nie Rektyfikowane (Typowe Zakresy) Płytki Rektyfikowane (Typowe Zakresy)
Obróbka Krawędzi Brak (krawędzie naturalne po wypaleniu) Mechaniczne cięcie i szlifowanie po wypaleniu
Tolerancja Wymiarowa (%) Wyższa (np. +/- 0.5% lub więcej) Niższa (np. +/- 0.2% lub mniej)
Kąt Krawędzi Może nie być idealnie 90 stopni Idealnie 90 stopni (ostra krawędź)
Zalecana Szerokość Fug Minimalnie 3-5 mm, często więcej (np. 5-10+ mm) Minimalnie 1.5-2 mm, często nawet 1 mm
Wygląd Końcowy Fug Wyraźne linie spoin stanowiące element wzoru Minimalne linie spoin, efekt jednolitej powierzchni
Typowy Koszt Materiału (€/m²) Zróżnicowany, często konkurencyjny cenowo w niższych segmentach Zazwyczaj wyższy

Te liczby i obserwacje, choć ogólne, dobitnie pokazują, że mówimy o fundamentalnie różniących się produktach, jeśli chodzi o precyzję i zastosowanie. Wyższa tolerancja wymiarowa i naturalne krawędzie nie są "wadą" w sensie defektu produkcyjnego, a raczej nieodłączną cechą wynikającą z tradycyjnej technologii wytwarzania. Ten prosty fakt determinuje kluczowe aspekty montażu i estetyki, co omówimy szerzej w kolejnych sekcjach, zagłębiając się w detale procesu i konsekwencji wyboru tego właśnie rodzaju okładziny.

Płytki rektyfikowane a nie rektyfikowane - główne różnice w krawędziach

Kluczem do zrozumienia, czym są płytki nie rektyfikowane, jest spojrzenie na proces ich powstawania – a dokładniej, na jego brakujący etap. Wytwarzanie tradycyjnych płytek ceramicznych jest starożytnym rzemiosłem, które na przestrzeni wieków zostało dopracowane do perfekcji. Polega na mieszaniu gliny, piasku i innych minerałów, formowaniu masy pod ciśnieniem, a następnie wypalaniu w wysokiej temperaturze w piecach tunelowych. To właśnie forma, w jakiej płytka trafia do pieca i warunki wypalania decydują o jej ostatecznym kształcie i wymiarach.

Zobacz także: Płytki rektyfikowane: Co to znaczy i dlaczego warto je wybrać?

Wyobraź sobie ciasteczko – kształtujesz je przed pieczeniem, a potem, pod wpływem ciepła, może się minimalnie skurczyć, rozszerzyć lub zdeformować na brzegach. Z płytką ceramiczną jest podobnie. Po wyjściu z pieca, każda sztuka, nawet z tej samej partii produkcyjnej, może wykazywać minimalne odchylenia w rozmiarze czy kształcie krawędzi. Te naturalne, lekko zaokrąglone krawędzie, czasami z drobnymi nierównościami wynikającymi z samego procesu formowania i wypalania, są esencją tego, co znaczy płytka nie rektyfikowana.

Kontrastujemy to teraz z procesem rektyfikacji. Płytki rektyfikowane to te, które po przejściu przez etap wypalania są dodatkowo obrabiane mechanicznie. Mówiąc prosto: ich krawędzie są precyzyjnie przycinane i szlifowane za pomocą specjalistycznych maszyn. Myśl o tym jak o precyzyjnej interwencji chirurga estetycznego, który z delikatnie niedoskonałych "surowych" krawędzi tworzy idealnie proste, ostre linie, które spotykają się pod precyzyjnym kątem 90 stopni.

W efekcie tej dodatkowej obróbki, płytki rektyfikowane z jednej partii produkcyjnej mają niemal identyczne wymiary, z minimalną tolerancją, która jest znacznie niższa niż w przypadku płytek nie rektyfikowanych. Ich krawędź jest ostra, gładka i idealnie prosta, co umożliwia ich układanie z minimalnymi, wręcz symbolicznymi fugami – mówimy tu o spoinach o szerokości 1.5 mm, 1 mm, a nawet poniżej. Daje to efekt niemal monolitycznej powierzchni, co jest bardzo pożądane w nowoczesnych, minimalistycznych aranżacjach.

Zobacz także: Płytki rektyfikowane – cena, porady i porównania

Płytki nie rektyfikowane, pozbawione tego etapu szlifowania, zachowują autentyczność i charakter tradycyjnego wyrobu. Ich krawędzie są tym, jakie uformowały się i "zaschły" w ogniu pieca. Ta cecha nie jest wadą, lecz częścią ich tożsamości i estetyki, która wpisuje się doskonale w inne style – te, które cenią sobie widoczne linie podziału i tradycyjny urok. Jest to jak różnica między meblem wykonanym maszynowo z precyzyjnie ciętych elementów a ręcznie robionym stołem z delikatnymi nierównościami świadczącymi o pracy dłoni rzemieślnika. Te cechy płytek nie rektyfikowanych sprawiają, że mają one swój unikalny wygląd.

Porównując bezpośrednio, różnica w krawędziach jest więc przepaścią. Płytka rektyfikowana dąży do geometrycznej perfekcji i jednorodności, ułatwiając stworzenie iluzji bezszwowej powierzchni. Płytka nie rektyfikowana akceptuje naturalne, nieuniknione wahania wymiarowe wynikające z tradycyjnego procesu, eksponując krawędź i wymagając innego podejścia do montażu – podejścia, które jest bardziej wyrozumiałe dla naturalnych różnic i bazuje na fudze jako elemencie maskującym i dekoracyjnym jednocześnie. To rozróżnienie na poziomie krawędzi jest fundamentem, na którym opiera się cała dyskusja o sposobie układania, zaletach, wadach i estetyce obu rodzajów płytek.

Zdarza się, że producenci oferują ten sam wzór płytki zarówno w wersji rektyfikowanej, jak i nie rektyfikowanej. Wybór między nimi staje się wówczas nie tylko kwestią ceny, ale przede wszystkim kwestią estetycznej wizji i praktycznych aspektów montażowych, podyktowanych właśnie różnicą w wykończeniu krawędzi. Krawędzie nie rektyfikowane narzucają pewien sposób myślenia o projekcie łazienki czy kuchni.

Zobacz także: Płytki Rektyfikowane: Czy Warto w Niekonwencjonalne Rozwiązania?

Co ciekawe, różnice w krawędziach mogą być bardzo subtelne dla niedoświadczonego oka. W przypadku płytek o małych formatach, takich jak 10x10 cm czy 15x15 cm, naturalne krawędzie mogą być delikatnie zaokrąglone, czasami wręcz "poduszeczkowe". W większych formatach, jeśli płytka nie była rektyfikowana, różnice w prostości krawędzi w ramach jednej partii mogą być bardziej widoczne, choć nadal mieszczące się w normach produkcyjnych dla danego typu wyrobu. To właśnie te subtelności definiują płytki nie rektyfikowane.

Różnica ta ma realny wpływ na pracę glazurnika. Układanie płytek rektyfikowanych, choć wymagające precyzji przy minimalnych fugach, jest często bardziej przewidywalne ze względu na powtarzalność wymiarową każdej sztuki. Z kolei układanie płytek nie rektyfikowanych wymaga większego "oka" i doświadczenia w kompensowaniu drobnych różnic za pomocą odpowiedniej szerokości fugi. To trochę jak praca stolarza z naturalnym drewnem, gdzie każda deska ma swoje unikalne cechy, w przeciwieństwie do pracy z idealnie dociętymi płytami MDF. Oba rodzaje pracy mają swoją wartość, ale wymagają różnych narzędzi i umiejętności.

Warto też wspomnieć, że technologia rektyfikacji jest stosunkowo nowa w porównaniu do wielowiekowej historii produkcji płytek ceramicznych. Klasyczne kafle ceramiczne, jakie znamy z historycznych budynków czy tradycyjnych kuchni, to właśnie płytki nie rektyfikowane. Ta cecha jest więc nieodłącznie związana z autentycznością i historią materiału, co dla niektórych może być kluczowym argumentem za ich wyborem, pomimo pozornych "niedogodności" związanych z koniecznością szerszej fugi.

Szerokość fug: Dlaczego jest kluczowa przy płytkach nie rektyfikowanych

To jest moment, w którym stykamy się z najbardziej namacalnym skutkiem braku rektyfikacji: koniecznością zastosowania wyraźnie szerszej fugi. Dlaczego tak się dzieje? Pamiętasz, jak mówiliśmy o naturalnych, lekko zaokrąglonych krawędziach i większej tolerancji wymiarowej w przypadku płytek nie rektyfikowanych? No właśnie. Każda płytka po wypaleniu jest odrębnym bytem, z subtelnymi, ale rzeczywistymi różnicami w stosunku do swoich "sióstr" z tej samej partii.

Te różnice mogą dotyczyć zarówno samego rozmiaru – na przykład płytka o nominalnym wymiarze 30x30 cm może w rzeczywistości mieć 29.8 cm na jednym boku, a 30.1 cm na drugim, i to różnice między poszczególnymi płytkami mogą się wahać w tym zakresie. Mogą też dotyczyć kątów – choć teoretycznie powinny być proste, naturalne wygięcia czy nierówności krawędzi mogą sprawić, że przy próbie zbliżenia do siebie dwóch takich płytek, w jednym miejscu powstanie szczelina 2 mm, a w innym zaledwie 1 mm. Albo jedna krawędź będzie prostą linią, a druga minimalnie falować. W przypadku płytki nie rektyfikowanej, ta cecha jest wliczona w jej charakter.

Co robi glazurnik w takiej sytuacji? Musi "wyłowić" te różnice, a jedynym sensownym narzędziem do ich skorygowania i wyrównania jest fuga. Szeroka fuga działa jak bufor. Daje przestrzeń do manewrowania i minimalizowania wizualnego wpływu tych drobnych rozbieżności w wymiarach i kształtach. Umożliwia utrzymanie w miarę równych, prostych linii fug w całej powierzchni, pomimo że same płytki mogą mieć minimalnie inny rozmiar. Bez odpowiednio szerokiej spoiny, różnice te stałyby się dramatycznie widoczne – linie fug byłyby postrzępione, nierówne, a w skrajnych przypadkach układanie mogłoby stać się wręcz niemożliwe do zaakceptowania estetycznie.

Standardowe minimum dla fugi przy płytkach nie rektyfikowanych to zazwyczaj 3 mm, choć bardzo często zalecana szerokość zaczyna się od 5 mm i może sięgać 10 mm lub więcej, zwłaszcza przy większych formatach lub płytkach stylizowanych na ręcznie robione, które celowo mają bardzo dużą tolerancję wymiarową i nierówne krawędzie. To kluczowa różnica w stosunku do płytek rektyfikowanych, gdzie 1.5-2 mm fugi jest już uważane za standard, a wąska fuga to znak rozpoznawczy rektyfikacji.

Z perspektywy projektu i estetyki, konieczność stosowania szerszej fugi radykalnie zmienia percepcję powierzchni. Tam, gdzie płytki rektyfikowane z wąską fugą dają wrażenie gładkiej, jednolitej tafli, z minimalnymi przerwami, płytki nie rektyfikowane tworzą powierzchnię, w której linie fugi stają się widocznym, integralnym elementem wzoru. Fuga przestaje być jedynie funkcjonalnym wypełnieniem przestrzeni między płytkami, a staje się świadomym wyborem projektowym, który wpływa na cały charakter wnętrza. Można by rzec, że fuga w tym przypadku z konieczności zamienia się w cnotę.

W praktyce oznacza to, że wybierając płytki nie rektyfikowane, od razu akceptujesz fakt, że fuga będzie zauważalna. Kolor fugi staje się wówczas niezwykle ważnym wyborem – może być kontrastujący, aby podkreślić podziały i geometryczny wzór układania, albo zbliżony do koloru płytki, aby uczynić fugę mniej dominującą, choć nadal widoczną. To kolejny aspekt, który odróżnia estetykę płytek ceramicznych nie rektyfikowanych.

Porozmawiajmy szczerze, niektórzy klienci bywają zaskoczeni tą koniecznością. Widzą w salonie piękną płytkę i wyobrażają sobie ją na swojej podłodze z minimalistyczną fugą, taką jak u sąsiada, który ma płytki rektyfikowane. Gdy dowiadują się o konieczności użycia 5-milimetrowej spoiny, potrafi to wzbudzić lekkie rozczarowanie. Ważne jest, aby tę informację przekazać jasno i zrozumiale już na etapie wyboru, tłumacząc, że to nie jest wada samej płytki, ale cecha charakterystyczna wynikająca z technologii, i że ma swoje uzasadnienie funkcjonalne i estetyczne.

Brak szerszej fugi przy nie rektyfikowanych płytkach mógłby prowadzić do naprężeń i pękania, zwłaszcza w przypadku zmian temperatury czy wilgotności, które powodują minimalne ruchy w strukturze budynku i w samej ceramice. Fuga, będąca materiałem bardziej elastycznym niż sztywna płytka ceramiczna, pochłania te naprężenia, zapobiegając uszkodzeniom. Jej rola jest zatem nie tylko estetyczna i "korekcyjna", ale fundamentalnie funkcjonalna dla trwałości całej okładziny. To argument, który warto mocno podkreślać – fuga jest polisą ubezpieczeniową dla Twojej podłogi czy ściany.

Wreszcie, szersza fuga ma wpływ na koszt całej inwestycji. Zużycie materiału fugowego będzie większe niż przy wąskiej fudze rektyfikowanych płytek. Warto uwzględnić ten fakt w kalkulacji, choć zazwyczaj koszt fugi stanowi niewielki ułamek całkowitych kosztów materiałów wykończeniowych, w porównaniu do ceny samych płytek czy kosztów robocizny. Niemniej jednak, planując zakup płytek nie rektyfikowanych, powinieneś być świadomy tej konsekwencji, a przede wszystkim zaakceptować jej wizualny efekt, który jest nieodłącznym elementem charakteru tego typu okładziny. Bez zrozumienia roli i konieczności szerszej fugi, nie zrozumiesz w pełni, co to są płytki nie rektyfikowane i do czego służą.

Zalety i wady stosowania płytek nie rektyfikowanych

Przechodząc do sedna sprawy, dokonajmy rzetelnej analizy, co zyskujesz, a co potencjalnie tracisz, decydując się na płytki nie rektyfikowane. Pamiętajmy o kluczowej informacji: ich krawędzie nie zostały poddane precyzyjnej obróbce, zachowując naturalną formę. Ten fundamentalny fakt wpływa na większość praktycznych i estetycznych aspektów ich stosowania. Spójrzmy na to z różnych perspektyw – inwestora, wykonawcy, a wreszcie użytkownika końcowego.

Z perspektywy montażowej, głównym "minusem", czy raczej wyzwaniem, jest brak idealnej powtarzalności wymiarowej. Jak wspomnieliśmy, płytki bez rektyfikacji mogą mieć minimalne odchylenia w rozmiarze i kształcie w obrębie jednej partii. Glazurnik musi te różnice niwelować, co wymaga większego doświadczenia i "wyczucia". Czasami zdarza się, że montaż trwa nieco dłużej, ponieważ każda płytka wymaga indywidualnego dopasowania i korygowania jej położenia w stosunku do sąsiednich za pomocą szerokości fugi. To może potencjalnie wpłynąć na koszty robocizny, choć doświadczony fachowiec zazwyczaj ma to już wkalkulowane w swoją wycenę. Trzeba po prostu wiedzieć, co oznaczają płytki nie rektyfikowane dla procesu instalacji.

Kolejnym punktem, który często pojawia się w kontekście wad, jest konieczność zastosowania szerszej fugi. Dla wielu współczesnych projektów, które dążą do minimalizmu i efektu jednolitej powierzchni, szeroka fuga jest niepożądana. Wąskie, dyskretne spoiny wizualnie "stapiają" płytki w jedną płaszczyznę, co jest znakiem rozpoznawczym estetyki opartej na płytkach rektyfikowanych. Płytki nie rektyfikowane z definicji wykluczają taki efekt. Fuga zawsze będzie widoczna, co dla jednych jest zaletą (o czym za chwilę), a dla drugich ograniczeniem estetycznym.

Szeroka fuga może też budzić obawy dotyczące utrzymania czystości. Więcej fugi oznacza więcej powierzchni, w którą mogą wnikać zabrudzenia, zwłaszcza w pomieszczeniach narażonych na wilgoć i zabrudzenia, takich jak kuchnie czy łazienki. Fuga, z natury bardziej porowata niż szkliwiona powierzchnia płytki, jest trudniejsza do czyszczenia. Na szczęście, współczesne fugi epoksydowe czy wzmocnione polimerami są znacznie bardziej odporne na zabrudzenia i pleśń niż tradycyjne spoiny cementowe, co do pewnego stopnia niweluje tę "wadę". Kluczem jest dobór odpowiedniego materiału fugowego i regularna konserwacja.

A co z zaletami? Chociaż tekst danych wskazuje, że nie ma bezpośrednich zalet *wynikających z braku rektyfikacji*, możemy interpretować tę cechę jako umożliwiającą pewne korzyści, które wynikają z samego charakteru produktu. Często, choć nie zawsze, płytki nie rektyfikowane, zwłaszcza te o mniejszych formatach czy stylizowane na tradycyjne, mogą być bardziej konkurencyjne cenowo za metr kwadratowy w porównaniu do swoich rektyfikowanych odpowiedników. Proces rektyfikacji jest dodatkowym etapem obróbki, który generuje koszty produkcji, co często znajduje odzwierciedlenie w cenie detalicznej. Tak więc, niższa cena to potencjalna zaleta nie rektyfikowanych kafelek, choć zależy to od kolekcji i producenta.

Ponadto, jak już wspomniano, szeroka fuga jest integralną częścią estetyki płytek nie rektyfikowanych, zwłaszcza tych inspirowanych tradycyjnymi płytkami, stylem retro, rustykalnym czy śródziemnomorskim. W takich aranżacjach widoczna linia fugi jest wręcz pożądana, dodając autentyczności i charakteru. Zastosowanie płytek rektyfikowanych z minimalną fugą w takim projekcie mogłoby wyglądać nienaturalnie. W tym kontekście, szerokie spoiny to atut estetyczny płytek nie rektyfikowanych, a nie wada.

Wreszcie, brak rektyfikacji wiąże się z większą tolerancją na drobne nierówności podłoża, oczywiście w granicach rozsądku i z zastrzeżeniem odpowiedniego przygotowania. Szersza fuga w pewnym stopniu "wybacza" minimalne wahania płaszczyzny, które przy bardzo wąskiej fudze płytek rektyfikowanych byłyby natychmiast widoczne i trudniejsze do skorygowania bez idealnie wypoziomowanego podłoża. Choć profesjonalne przygotowanie podłoża jest zawsze kluczowe, płytki nie rektyfikowane mogą okazać się nieco bardziej "wyrozumiałe" w niektórych sytuacjach renowacyjnych, gdzie idealne wyrównanie jest trudne do osiągnięcia.

Reasumując tę część, wybór płytek nie rektyfikowanych to świadoma decyzja o przyjęciu pewnych cech kosztem innych. Nie zyskasz dzięki nim efektu jednolitej tafli bezfugowej i montaż może wymagać więcej pracy przy korekcie wymiarów. Z drugiej strony, możesz zyskać bardziej konkurencyjną cenę za materiał oraz, co kluczowe, unikalny efekt estetyczny z wyraźnymi liniami fugi, który doskonale wpisuje się w konkretne style wnętrzarskie. To kwestia priorytetów i dopasowania produktu do wizji projektu i warunków realizacji. Zatem, co to są płytki nie rektyfikowane w praktyce? To opcja dla tych, którzy cenią tradycyjny charakter i akceptują estetykę wyraźnych spoin.

Estetyka wnętrz z płytkami nie rektyfikowanymi

Współczesne trendy w projektowaniu wnętrz często faworyzują minimalizm, czyste linie i iluzję płynnych, jednolitych powierzchni. Płytki rektyfikowane, z ich minimalnymi, niemal niewidocznymi fugami, idealnie wpisują się w tę estetykę. Ale co z płytkami nie rektyfikowanymi? Czy mają one swoje miejsce we współczesnych domach i czy ich "tradycyjny" charakter jest wadą, czy atutem?

Jak już ustaliliśmy, cechą definiującą estetykę płytek nie rektyfikowanych jest widoczna fuga. Zamiast próbować ukryć spoiny, ten rodzaj płytek wymaga, a wręcz celebruje ich obecność. Fuga przestaje być tylko technicznym wymogiem, stając się elementem wzoru i koloru na powierzchni. Ta cecha nadaje wnętrzom z płytkami nie rektyfikowanymi specyficzny rytm i charakter, oparty na podziałach modularnych. Każda płytka jest wyraźnie zarysowana, otoczona ramą fugi, co podkreśla geometryczny układ i strukturę nawierzchni.

W jakich stylach wnętrzarskich ta estetyka sprawdza się najlepiej? Przede wszystkim tam, gdzie pożądany jest klimat tradycji, autentyczności i ciepła. Style rustykalne, śródziemnomorskie, prowansalskie, kolonialne, czy nawet industrialne z nutą retro – wszędzie tam, gdzie kafle nie rektyfikowane odnajdują się doskonale. Pomyśl o kuchni w stylu wiejskim z płytkami o wyglądzie postarzanym i szeroką fugą w kontrastującym kolorze – to archetyp estetyki nie rektyfikowanej. Podobnie w łazienkach inspirowanych dawnymi epokami, gdzie płytki typu "subway" (cegiełki) układane z widoczną spoiną są klasykiem gatunku.

Estetyka płytek nie rektyfikowanych często kojarzy się z powrotem do korzeni, z materiałami, które "oddychają" historią i rzemiosłem. To przeciwwaga dla sterylnej perfekcji, która, choć elegancka, bywa czasem postrzegana jako nieco chłodna i pozbawiona indywidualności. Wybierając płytki nie rektyfikowane, decydujemy się na pewną dozę naturalności i nieidealności, która może być celowo pożądanym efektem, dodającym wnętrzu unikalnego charakteru i "duszy".

Co ciekawe, szerokość i kolor fugi dają ogromne możliwości manipulowania percepcją przestrzeni i wzoru. Kontrastująca fuga (np. czarna fuga z białą płytką, lub biała z czarną) mocno podkreśli geometryczny układ, czyniąc powierzchnię dynamiczną i przyciągającą wzrok. Jest to odważny zabieg, który sprawdza się w kuchniach (na fartuchu nad blatem) czy w łazienkach, gdzie chcemy dodać energii i charakteru. W przypadku, gdy płytka ma już sama w sobie mocny wzór (np. marokański motyw), kontrastująca fuga może być przytłaczająca, dlatego warto wówczas rozważyć fugę w kolorze zbliżonym do jednego z odcieni płytki, aby stanowiła dyskretne tło, a jednocześnie spełniała swoją funkcję technicznie i estetycznie jako linia podziału.

Z drugiej strony, fuga w kolorze bardzo zbliżonym do płytki sprawi, że choć linia podziału nadal będzie widoczna, cała powierzchnia będzie wydawała się bardziej spójna i spokojna. Nie uzyskasz efektu jednolitej tafli jak przy rektyfikowanych i minimalnych fugach, ale złagodzisz "szachownicowy" wygląd, zachowując subtelny rysunek podziału. To dobre rozwiązanie, gdy zależy nam na delikatnym tle, które nie będzie dominować, ale jednocześnie będzie nawiązywać do tradycyjnych technik wykończeniowych.

Rola fugi w estetyce wnętrz z płytkami nie rektyfikowanymi jest więc nie do przecenienia. Projektant wnętrz lub osoba aranżująca przestrzeń musi traktować fugę nie jako zło konieczne, ale jako narzędzie projektowe. Kolor, a nawet faktura fugi (są fugi z brokatem, metaliczne, itp., choć do tradycyjnych płytek często pasują proste, matowe wersje) stają się częścią koncepcji. To dodaje kolejną warstwę do procesu projektowania, wymagając przemyślanego wyboru, który spina w całość wizję płytki i sposób jej ułożenia.

Powiedzmy sobie szczerze, nie rektyfikowane płytki z szeroką fugą nie będą dobrym wyborem dla kogoś, kto marzy o minimalistycznej łazience w stylu spa z bezszwowymi powierzchniami. To jest produkt o innym przeznaczeniu estetycznym. Jeśli jednak kochasz urok kamienic, styl vintage, tradycyjne materiały lub po prostu szukasz czegoś z charakterem, co odbiega od masowej produkcji i perfekcyjnej gładkości, płytki nie rektyfikowane mogą być strzałem w dziesiątkę. Ich estetyka polega na szczerości i widoczności procesu produkcyjnego, który kształtuje ich krawędzie i narzuca szerokość spoiny.

Warto podkreślić, że widoczna fuga nie oznacza, że układanie jest niedbałe. Wręcz przeciwnie – utrzymanie prostych i równych linii fug przy płytkach nie rektyfikowanych, które same w sobie mogą mieć minimalne różnice, jest wyzwaniem i wymaga mistrzowskiej ręki glazurnika. Idealnie położone płytki nie rektyfikowane z równą, czystą fugą to dowód na umiejętności wykonawcy i przemyślany projekt, który świadomie wykorzystał potencjał tego typu materiału. To nie jest droga na skróty, a raczej wybór ścieżki, która prowadzi do innego rodzaju piękna – piękna wynikającego z akceptacji naturalnych cech materiału i celebrowania tradycyjnych technik wykończeniowych.

Tutaj umieszczamy nasz wykres jako dodatek wizualny.

Widok wyraźnych spoin, choć dla niektórych stanowi minus, dla innych jest elementem świadomie kształtującym charakter wnętrza, nawiązującym do estetyki rzemiosła i tradycji. Decydując się na płytki nie rektyfikowane, wybieramy styl, który akceptuje i eksponuje naturalne cechy materiału, tworząc przestrzeń z widocznymi podziałami i unikalnym rytmem, odmiennym od gładkich, jednolitych powierzchni uzyskiwanych przy użyciu płytek rektyfikowanych z minimalistycznymi fugami. To pokazuje, że zrozumienie co to jest płytka nie rektyfikowana jest kluczowe dla podjęcia świadomej decyzji o wykończeniu wnętrza.