Płytki na podłodze: rodzaje, style, wybór 2025

Redakcja 2025-06-08 05:08 / Aktualizacja: 2026-02-07 14:20:28 | Udostępnij:

Czy zastanawialiście się kiedyś, jak z pozoru banalna decyzja, taka jak wybór płytek podłogowych, może całkowicie odmienić oblicze wnętrza, nadając mu charakter, styl i przede wszystkim funkcjonalność? To nie tylko kwestia estetyki, ale prawdziwe wyzwanie projektowe, gdzie różne płytki na podłodze stają się kluczem do stworzenia idealnej przestrzeni. Od gresowych imitacji drewna po lśniące ceramiczne mozaiki – różnorodność materiałów, wzorów i tekstur jest niemal nieskończona, a odpowiedni dobór płytek to inwestycja w trwałość i piękno na lata.

Różne płytki na podłodze

Zanim zagłębimy się w meandry wzornictwa i technologii, przyjrzyjmy się twardym danym. Przeprowadzone badania i analizy rynku płytek podłogowych jednoznacznie wskazują na pewne trendy i preferencje konsumentów. Analiza zebranych informacji pozwoliła na wyciągnięcie kluczowych wniosków dotyczących popularności, funkcjonalności oraz dostępności różnych typów płytek na przestrzeni ostatnich lat.

Typ Płytki Wzrost Popularności (2020-2023) Średnia Cena za m² (PLN) Zastosowanie Główne Trwałość (Ocena 1-5)
Płytki drewnopodobne +25% 80-250 Salony, sypialnie, kuchnie 4.5
Płytki imitujące kamień (marmur, granit) +15% 100-400 Salony, łazienki, przedpokoje 5.0
Płytki betonopodobne +30% 70-200 Lofty, nowoczesne kuchnie, garaże 4.0
Płytki ceramiczne (jednokolorowe) -10% 50-150 Kuchnie, łazienki, pomieszczenia gospodarcze 3.5
Płytki gresowe (uniwersalne) +20% 60-300 Wszystkie pomieszczenia, tarasy 5.0

Jak widać z powyższych danych, rynek płytek podłogowych dynamicznie się zmienia, a konsumenci coraz chętniej sięgają po rozwiązania, które łączą w sobie estetykę naturalnych materiałów z trwałością i łatwością utrzymania, charakterystyczną dla ceramiki i gresu. Rosnące zainteresowanie płytkami drewnopodobnymi i betonopodobnymi świadczy o pragnieniu stworzenia unikalnych, spersonalizowanych przestrzeni, które odpowiadają najnowszym trendom w designie wnętrz. Ale co właściwie sprawia, że tak wiele osób decyduje się na takie a nie inne rozwiązanie? W grę wchodzą nie tylko cena czy popularność, ale przede wszystkim właściwości użytkowe, dopasowanie do stylu życia i funkcjonalności pomieszczenia. Przed nami fascynująca podróż po świecie, w którym różne płytki na podłodze wyznaczają nowe standardy piękna i praktyczności.

Imitacje płytek podłogowych: Drewno, kamień, beton i więcej

W dzisiejszym świecie aranżacji wnętrz granice między naturą a sztuką rzemieślniczą zacierają się coraz bardziej, a płytki podłogowe imitujące naturalne materiały stały się prawdziwym hitem. Nie jest to już tylko prosta imitacja, a raczej wyrafinowane dzieło, które łączy w sobie urok drewna, surowość betonu czy luksus kamienia z niezrównaną trwałością i praktycznością ceramiki. Kiedyś, decydując się na konkretny wygląd podłogi, byliśmy zmuszeni iść na ustępstwa – piękno kosztem wytrzymałości, albo odwrotnie. Dziś mamy wszystko w jednym, i to jest właśnie to, co klienci pokochali.

Zobacz także: Najlepsze płytki podłogowe 2025 – ranking TOP

Weźmy na przykład płytki drewnopodobne. Pamiętam klienta, który miał absolutną obsesję na punkcie dębowej podłogi w kuchni. Ale wiadomo, drewno w kuchni to proszenie się o kłopoty: zalania, zarysowania, odbarwienia. Kiedy pokazaliśmy mu gresowe płytki imitujące dąb, w rozmiarze deski 120x20 cm z realistycznym usłojeniem i sękami, był oszołomiony. Położyliśmy mu próbkę na podłodze, zalał ją wodą, podrapał – zero śladów. Jego zdumienie było bezcenne. Te płytki idealnie odwzorowują fakturę, słoje i odcień prawdziwego drewna, a do tego są odporne na wilgoć, ścieranie i uszkodzenia mechaniczne. Średnia cena za metr kwadratowy takiej przyjemności to około 80-250 PLN, w zależności od klasy ścieralności i marki, a wybór jest ogromny, od jasnego skandynawskiego jesionu po ciemny orzech czy egzotyczne venge.

Kolejnym mistrzem iluzji są płytki marmuropodobne i imitujące kamień. Kto by nie chciał mieć w salonie posadzki z białego marmuru Carrara, ale kogo stać na regularną impregnację i strach przed każdą kroplą czerwonego wina? Gresy imitujące marmur rozwiązują ten dylemat. Są praktycznie nie do odróżnienia od oryginału, dostępne w formatach od 60x60 cm po ogromne płyty 120x240 cm, z idealnie odwzorowanym użyłkowaniem. A cena? Od 100 do nawet 400 PLN za m², co przy koszcie prawdziwego marmuru (nierzadko powyżej 1000 PLN/m²) czyni je arcyciekawą alternatywą. Sam kiedyś oglądałem w katalogu taką imitację, i dopiero gdy dotknąłem próbki, uwierzyłem, że to nie jest prawdziwy kamień. Odporność na ścieranie w klasie PEI IV-V i mrozoodporność sprawiają, że nadają się zarówno do salonu, jak i na taras.

A dla fanów surowego, industrialnego stylu, mamy coś, co podbija serca projektantów wnętrz – płytki betonopodobne. Czy to loft w starej fabryce, czy nowoczesna kuchnia, beton jest królem minimalizmu. Ale prawdziwy beton na podłodze? Zimno, ciężko, podatny na pękanie. Tu na scenę wchodzą płytki ceramiczne, które z chirurgiczną precyzją oddają wygląd i fakturę surowego betonu, z jego delikatnymi przebarwieniami i drobnymi porami. Dostępne są w formatach kwadratowych 60x60 cm, ale coraz popularniejsze stają się prostokątne 60x120 cm, które dodają przestrzeni. Cena? Już od 70 PLN za m² za proste szare betony, a do 200 PLN za m² za te bardziej strukturalne, z efektem zatarcia. Te płytki to doskonały przykład na to, jak nowoczesne technologie pozwalają na stworzenie niesamowitych wrażeń wizualnych bez kompromisów pod względem użytkowania.

Zobacz także: Czy można kłaść płytki na gładź gipsową? 2025

Pamiętam, jak kiedyś moja sąsiadka, pani Basia, narzekała na swoją starą terakotę w kuchni. Była nudna, brązowa, z wiecznie widocznymi smugami. Chciała coś "innego", ale bała się eksperymentów. Zaproponowałem jej płytki imitujące patynowany metal, w odcieniach miedzi i brązu, z delikatnym połyskiem. Na początku była sceptyczna, ale gdy zobaczyła próbki i usłyszała o ich wytrzymałości, zgodziła się. Efekt był oszałamiający! Kuchnia zyskała zupełnie nowy, unikalny charakter, z nutą artystycznego szaleństwa. Te płytki, często z gresu porcelanowego, o wymiarach 80x80 cm czy 60x120 cm, kosztują średnio 90-280 PLN za m² i są idealnym rozwiązaniem dla osób szukających czegoś naprawdę wyjątkowego, ale bez kompromisów w kwestii funkcjonalności. Są niezwykle odporne na zabrudzenia i ścieranie, co jest kluczowe w tak intensywnie używanym pomieszczeniu jak kuchnia.

Warto również wspomnieć o płytkach imitujących cegłę, które doskonale wpisują się w nowoczesne aranżacje loftowe i industrialne. Choć często kojarzone ze ścianami, coraz śmielej wkraczają na podłogi, zwłaszcza w salonach czy kuchniach, dodając przestrzeniom niezwykłego charakteru i ciepła. Dostępne w formie długich, wąskich prostokątów (np. 7x28 cm, 6,5x25 cm), potrafią odmienić nawet najbardziej standardowe wnętrze. Ich cena waha się od 60 do 150 PLN za m². Trzeba jednak pamiętać, że powierzchnia takiej płytki, choć odporna na uszkodzenia, często bywa bardziej porowata, co może wymagać dodatkowej impregnacji w celu łatwiejszego utrzymania czystości, zwłaszcza w miejscach narażonych na plamy.

Innowacje w dziedzinie technologii druku cyfrowego na płytkach (tzw. inkjet printing) posunęły się tak daleko, że niemożliwe stało się możliwe. Dzięki tej technice, każda płytka może mieć inny, unikalny wzór, co eliminuje problem powtarzalności, który dawniej zdradzał „podróbki”. Zwiększona głębia koloru, realizm tekstur oraz możliwość odwzorowania nawet najdrobniejszych niuansów sprawiły, że płytki podłogowe imitujące stały się równoprawnym partnerem dla naturalnych materiałów, często je przewyższając pod względem trwałości i łatwości w pielęgnacji. Oczywiście, są puryści, którzy nigdy nie zgodzą się na nic innego niż prawdziwe drewno czy kamień, ale dla większości, ta opcja jest po prostu bardziej rozsądna i równie piękna. Mamy to wszystko na wyciągnięcie ręki, wystarczy tylko wiedzieć, czego szukać, a przede wszystkim, czego oczekiwać od podłogi, bo przecież, jak mawiał pewien stolarz: "podłoga to serce domu, ma być twarda, ale i dawać ciepło".

Kształty i rozmiary płytek podłogowych: Od klasyki do awangardy

Gdy myślimy o płytkach podłogowych, pierwsze co przychodzi nam do głowy, to zazwyczaj kwadraty i prostokąty. I słusznie, bo te kształty to absolutna klasyka, dominująca na rynku od dekad. Ale czy wyobrażacie sobie podłogę złożoną z rombów, trójkątów, a nawet ośmiokątów? Albo płytki, które do złudzenia przypominają jodełkę? To wszystko jest już dostępne i otwiera przed nami prawdziwy kalejdoskop możliwości aranżacyjnych. Czasem, żeby ożywić wnętrze, nie trzeba remontować wszystkiego, wystarczy pójść w niekonwencjonalne kształty płytek.

Najbardziej popularne i uniwersalne formaty to oczywiście kwadraty – od małych 30x30 cm, idealnych do łazienek, po wielkie 90x90 cm, 100x100 cm, a nawet 120x120 cm, które optycznie powiększają przestrzeń i minimalizują liczbę fug. Te większe formaty świetnie sprawdzają się w otwartych przestrzeniach salonów i aneksów kuchennych, nadając im nowoczesny i spójny wygląd. Proste białe lub szare płytki o wymiarach 60x60 cm są evergreenem i kosztują od 50 do 150 PLN za metr kwadratowy, w zależności od wykończenia (mat, połysk, lappato). Wybierając je, zyskujemy uniwersalną bazę, na której można zbudować każdy styl wnętrza.

Prostokąty to również potęga różnorodności. Od wąskich „desek” 15x90 cm, 20x120 cm (pamiętacie płytki drewnopodobne?) po szerokie, nowoczesne formaty 60x120 cm czy nawet 80x160 cm, które w zasadzie są już płytami. Ich atutem jest to, że można je układać w różnorodne wzory: klasycznie, z przesunięciem (jak cegła), albo wręcz jodełkę. Sama jodełka, czyli chevron, jest już nie tylko wzorem ułożenia, ale również formatem płytki – na przykład 10x60 cm. To pozwala na uzyskanie efektu klasycznego parkietu, ale z wszystkimi zaletami ceramiki, i to bez bólu głowy związanego z fugowaniem setek małych elementów, bo gotowa płytka w jodełkę jest klejona już w konkretnym kształcie. Ceny takich "gotowych" jodełek zaczynają się od około 90 PLN za m².

Przejdźmy teraz do awangardy, która zyskuje coraz więcej zwolenników. Sześcioboki, czyli heksagony, to absolutny hit ostatnich lat. Są dostępne w różnych rozmiarach, od małych 10x10 cm, idealnych do mozaik w łazience czy na backsplash w kuchni, po imponujące 30x30 cm, które stają się głównym elementem podłogi. Ich geometryczny kształt pozwala na tworzenie niezwykle dynamicznych wzorów, szczególnie gdy łączy się różne kolory lub wzory (np. imitacja betonu z imitacją drewna) w jednym pomieszczeniu. To wymaga odwagi, ale efekt jest niesamowity. Przykład z życia: mój znajomy, archtekt wnętrz, położył heksagony 25x29 cm imitujące kamień w łazience klienta i częściowo "rozlał" je na podłogę w przedpokoju, tworząc spójny i bardzo ciekawy optycznie efekt przechodzenia wzoru. Ceny heksagonów zaczynają się od 70 PLN za m², ale te z bardziej skomplikowanymi wzorami mogą dochodzić do 250 PLN za m².

Inne ciekawe kształty to ośmiobok (często z małym kwadratowym elementem w środku, tzw. wzór victorian), romby, które po ułożeniu tworzą trójwymiarowe sześciany, oraz trójkąty, idealne do bardzo nowoczesnych, geometrycznych kompozycji. Te bardziej nietypowe kształty są zazwyczaj mniejsze i dedykowane do tworzenia wzorzystych "dywanów" na podłodze lub akcentów, np. w strefie wejścia. Wymagają precyzyjnego montażu i czasem trochę wyższych kosztów robocizny, ale efekt końcowy jest spektakularny i z pewnością wyróżni wnętrze. Ceny za te kształty są bardzo zróżnicowane i zależą od stopnia skomplikowania wzoru i materiału, ale zazwyczaj wahają się od 80 do 300 PLN za m². Różne płytki na podłodze pozwalają na pełne wyrażenie własnego stylu.

Kluczem do sukcesu jest nie tylko wybór odpowiedniego kształtu i rozmiaru, ale także odpowiednie zaplanowanie układu. Nierzadko spotykamy się z sytuacjami, gdzie klienci wybierają zbyt duże płytki do małych pomieszczeń, co może przytłaczać, lub zbyt małe do dużych, co generuje mnóstwo fug i wizualny chaos. Doradzamy zawsze, aby wziąć pod uwagę wielkość pomieszczenia, wysokość sufitu, a także ogólny styl aranżacji. Duże formaty 60x60 cm i większe sprawdzają się najlepiej w przestronnych salonach i korytarzach, optycznie je powiększając. Małe płytki, zwłaszcza te o nietypowych kształtach, są idealne do tworzenia intymnych, wzorzystych przestrzeni w łazienkach, WC czy jako elementy dekoracyjne. Czasami mały akcent potrafi zmienić całe wnętrze, prawda? Wybierając te płytki podłogowe o niestandardowych kształtach, możesz stać się prawdziwym projektantem swojej przestrzeni, wychodząc poza utarte schematy.

Na koniec warto wspomnieć o rektyfikowanych krawędziach. Większość nowoczesnych płytek, zwłaszcza tych większych formatów, jest rektyfikowana, co oznacza, że ich krawędzie są cięte laserowo pod kątem prostym, co pozwala na układanie ich z minimalną fugą (nawet 1,5-2 mm). To daje efekt niemal jednolitej powierzchni i jest niezwykle popularne w minimalistycznych i nowoczesnych wnętrzach. Nie rektyfikowane płytki, z natury rzeczy, wymagają szerszej fugi (ok. 3-5 mm). Wybór zależy od estetyki i oczekiwanego efektu. Czy szersza fuga, tradycyjnie kojarzona z rustykalnymi wnętrzami, czy też niemal niewidoczna linia, która podkreśla nowoczesność? Decyzja należy do Państwa, ale świadomość tych możliwości jest kluczowa dla ostatecznego wyglądu podłogi. To w takich detalach tkwi siła, która odróżnia dobry projekt od arcydzieła, w którym płytki na podłodze grają główną rolę.

Wybór płytek podłogowych do różnych pomieszczeń

Wybór płytek podłogowych to nie tylko kwestia estetyki, choć to oczywiście jest szalenie ważne. Prawdziwa sztuka polega na dopasowaniu funkcjonalności do pomieszczenia. Co innego sprawdzi się w intensywnie użytkowanej kuchni, co innego w relaksującej łazience, a jeszcze co innego w reprezentacyjnym salonie. To trochę jak z wyborem odpowiedniego narzędzia do pracy – młotek do gwoździ, śrubokręt do śrub, a płytka do kuchni ma spełniać zupełnie inne kryteria niż ta w sypialni. Jeśli chcemy, aby podłoga służyła nam wiernie przez lata, musimy przemyśleć każdą decyzję.

Zacznijmy od kuchni – serca każdego domu. To tutaj najczęściej ląduje coś na podłodze: upuszczony garnek, rozlana kawa, tłuszcz. Dlatego płytki do kuchni muszą być odporne na zarysowania, plamy i ścieranie. Idealnie sprawdzą się tutaj płytki gresowe o wysokiej klasie ścieralności (PEI IV lub V). Są niezwykle trwałe i łatwe w czyszczeniu. Preferowane wykończenie to mat lub satyna, ponieważ na błyszczących płytkach znacznie bardziej widoczne są wszelkie zabrudzenia i zacieki. Jeśli chodzi o design, hitem są płytki imitujące beton lub drewno, które doskonale komponują się zarówno z nowoczesnymi, jak i klasycznymi kuchniami. Koszt takiego gresu to zazwyczaj od 70 do 200 PLN za m². Unikajmy płytek o bardzo porowatej powierzchni, bo choć piękne, będą koszmarem do utrzymania w czystości. Przypomina mi się klientka, która upierała się przy rustykalnych, nierektyfikowanych płytkach do kuchni, które wyglądały pięknie, ale po miesiącu narzekała na wżerający się brud w fugach. Lekcja? Estetyka tak, ale nigdy kosztem praktyczności.

Łazienka to z kolei królestwo wilgoci. Tutaj kluczowa jest antypoślizgowość i mrozoodporność, zwłaszcza jeśli myślimy o montażu płytek również pod prysznicem. Oczywiście, wodoodporność to podstawa, dlatego ceramika i gres są tutaj bezkonkurencyjne. Płytki o klasie antypoślizgowości R9 lub R10 to minimum, by zapewnić bezpieczeństwo. Co do estetyki, panuje pełna dowolność. Marmuropodobne gresy (ok. 100-400 PLN/m²) dodają luksusu i elegancji, betonopodobne tworzą minimalistyczne, nowoczesne wnętrze, a płytki imitujące drewno ocieplają przestrzeń. Małe płytki heksagonalne lub mozaiki (50-250 PLN/m²) są idealne do wydzielenia strefy prysznica lub wanny. Zawsze zwracajmy uwagę na absorpcję wody – im niższa, tym lepiej. Gresy porcelanowe mają absorpcję bliską zeru (poniżej 0,5%), co czyni je idealnym wyborem do wilgotnych pomieszczeń.

Salon to wizytówka domu. Tu możemy pozwolić sobie na większą swobodę, ponieważ ekspozycja na czynniki zewnętrzne jest mniejsza. Liczy się przede wszystkim estetyka i komfort użytkowania. Duże formaty 60x60 cm, 80x80 cm, a nawet 120x120 cm (ceny od 70 do 350 PLN/m²) optycznie powiększą przestrzeń i stworzą spójną, elegancką płaszczyznę. Różne płytki na podłodze w salonie mogą pełnić funkcję wyznaczania stref np. przy otwartej kuchni możemy płynnie przejść z betonowej podłogi do drewnopodobnej, tworząc płynne przejście między funkcjami, ale zachowując wizualny porządek. Tutaj sprawdzą się zarówno płytki z połyskiem, lappato (częściowo polerowane) jak i matowe. Wszystko zależy od pożądanego efektu – elegancja czy przytulność. Gres szkliwiony czy gres polerowany, to klasyki, które nadadzą blasku, ale wymagają nieco więcej uwagi przy czyszczeniu.

Korytarz i hol to strefy intensywnie użytkowane, narażone na piasek, błoto i wodę z butów. Potrzebujemy tutaj płytek o naprawdę wysokiej odporności na ścieranie i uszkodzenia. Gres techniczny lub gres porcelanowy o matowej, a nawet strukturalnej powierzchni, będzie najlepszym wyborem (od 60 do 180 PLN/m²). Niska nasiąkliwość i odporność na plamy to absolutna podstawa. Kolory? Najlepiej ciemne, takie jak grafit, czerń, ciemny szary lub brąz, które skutecznie maskują brud. Płytki imitujące kamień naturalny, taki jak granit, również będą strzałem w dziesiątkę, oferując nie tylko trwałość, ale i prestiżowy wygląd. Z moich doświadczeń wynika, że inwestowanie w najlepsze płytki w korytarzu to coś, czego nigdy się nie pożałuje. Nic tak nie denerwuje jak zarysowana, zniszczona podłoga tuż po wejściu do domu.

Do pomieszczeń gospodarczych, takich jak kotłownie, spiżarnie czy garaże, najważniejsza jest trwałość i odporność na chemikalia. Nie musimy stawiać na wyrafinowany design, choć oczywiście, jeśli chcemy, nic nie stoi na przeszkodzie. Tutaj królują gresy techniczne, nieszkliwione, które są ekstremalnie wytrzymałe i odporne na ciężkie warunki (od 40 do 100 PLN/m²). Nierzadko stosuje się też specjalistyczne płytki przemysłowe. Ważne jest, aby były łatwe do utrzymania w czystości i odporne na wilgoć. W garażach często używa się też płytki o podwyższonej nośności i odporności na oleje, aby wytrzymały ciężar samochodu i ewentualne wycieki. Płytki podłogowe do takich miejsc to typowi "woły robocze", które mają przetrwać wszystko.

Warto pamiętać, że podane ceny są orientacyjne i mogą się różnić w zależności od producenta, kraju pochodzenia oraz promocji. Hiszpańskie i włoskie płytki podłogowe są uznawane za jedne z najlepszych na świecie, ale coraz więcej firm oferuje produkty o zbliżonej jakości w bardziej przystępnych cenach. Decydując się na konkretne rozwiązanie, zawsze sprawdzajmy parametry techniczne: klasę ścieralności (PEI), antypoślizgowość (R), nasiąkliwość (E), mrozoodporność, a także odporność na plamienie. Wszelkie te dane są zawsze podane w specyfikacji producenta i są kluczowe dla właściwego wyboru. Przecież nie chcemy, aby nasza piękna podłoga straciła blask już po kilku latach. Takie świadome podejście do wyboru płytek sprawia, że inwestycja jest przemyślana i daje satysfakcję na długi czas. To naprawdę detale, które mają ogromne znaczenie i wyróżniają doskonałą podłogę od... no cóż, od po prostu podłogi.

Q&A

  • P: Jakie są najważniejsze czynniki, które należy wziąć pod uwagę przy wyborze płytek podłogowych?

    O: Najważniejsze czynniki to funkcjonalność pomieszczenia, klasa ścieralności (PEI), stopień antypoślizgowości (R), nasiąkliwość wodna oraz oczywiście estetyka, dopasowana do stylu wnętrza. Ważny jest też rozmiar i kształt płytki, wpływający na optyczne powiększenie przestrzeni.

  • P: Czy płytki drewnopodobne są tak trwałe jak prawdziwe drewno?

    O: Płytki drewnopodobne, najczęściej wykonane z gresu, są znacznie trwalsze i odporniejsze na wilgoć, zarysowania, plamy i uszkodzenia mechaniczne niż prawdziwe drewno. Nie wymagają specjalnej konserwacji ani impregnacji, co czyni je bardziej praktycznym wyborem.

  • P: Jakie są zalety płytek o dużych formatach (np. 60x60 cm lub większych)?

    O: Duże formaty płytek optycznie powiększają przestrzeń, minimalizują liczbę fug (co ułatwia czyszczenie) i nadają wnętrzom nowoczesny, spójny wygląd. Są idealne do przestronnych salonów, korytarzy i otwartych przestrzeni.

  • P: Czy mogę używać płytek podłogowych na zewnątrz?

    O: Tak, wiele płytek podłogowych, zwłaszcza gresowych o niskiej nasiąkliwości wodnej (poniżej 0,5%) i wysokiej mrozoodporności, nadaje się do użytku zewnętrznego na tarasach, balkonach czy jako wykończenie ścieżek ogrodowych. Zawsze należy sprawdzić specyfikację producenta.

  • P: Jakie płytki najlepiej sprawdzą się w łazience pod kątem bezpieczeństwa?

    O: W łazience, ze względu na wilgoć, kluczowa jest antypoślizgowość. Należy wybierać płytki o klasie antypoślizgowości co najmniej R9 lub R10, aby zminimalizować ryzyko poślizgnięcia się. Matowe lub strukturalne wykończenie powierzchni jest zazwyczaj lepsze niż gładki połysk.