Jaki klej wybrać do płytek pod prysznic?

Redakcja 2025-05-06 04:52 | Udostępnij:

Przygotowując się do metamorfozy łazienki, zwłaszcza newralgicznej strefy prysznica, stajemy przed mnóstwem pytań. Od koloru płytek po wybór fugi, każdy detal ma znaczenie. Ale pod tą powierzchnią kryje się coś absolutnie fundamentalnego, coś, co zdecyduje o trwałości całego przedsięwzięcia. Pytanie 'Jaki klej do płytek pod prysznic wybrać?' to wcale nie trywialna kwestia. W skrócie, niezbędny okaże się klej o podwyższonej elastyczności i maksymalnej wodoodporności, najczęściej klasy S1 lub S2.

Jaki klej do płytek pod prysznic

Decyzja o wyborze odpowiedniej zaprawy klejowej potrafi spędzić sen z powiek nawet doświadczonym fachowcom, jeśli nie mają codziennej styczności z tematem. Na rynku dostępna jest imponująca gama produktów, a każdy producent kusi unikalnymi właściwościami. Chcemy przecież, żeby płytki pod prysznicem przetrwały lata bez szwanku.

Żeby uzmysłowić sobie skalę różnic w dostępnych rozwiązaniach i ich zastosowaniu w środowisku takim jak prysznic, przyjrzyjmy się kluczowym parametrom popularnych rodzajów klejów. To spojrzenie pomoże dostrzec, dlaczego specyficzne warunki wymagają specyficznych produktów.

Typ kleju (klasa wg PN-EN 12004) Elastyczność (klasa wg PN-EN 12002) Wodoodporność w strefach mokrych (wymagana hydroizolacja) Sugerowany max rozmiar płytki (orientacyjnie) Max grubość warstwy kleju (mm) Orientacyjna cena za worek 25 kg (PLN)
C1 (np. C1T) S0 (sztywny) Ograniczona (wymagana 100% szczelna hydroizolacja) 30x30 cm do 5 35 - 50
C2 (np. C2TE) S0/S1 (sztywny lub lekko odkształcalny) Dobra (wymagana 100% szczelna hydroizolacja) 40x40 cm - 60x60 cm (przy S1) do 15 50 - 80
C2 S1 (np. C2TE S1) S1 (odkształcalny, >= 2.5 mm) Bardzo Dobra (wymagana 100% szczelna hydroizolacja, odporny na wilgoć) 60x60 cm - 60x120 cm do 15-20 80 - 150
C2 S2 (np. C2TE S2) S2 (wysoko odkształcalny, >= 5 mm) Doskonała (wymagana 100% szczelna hydroizolacja, wysoka odporność na wilgoć i cykle) >120x120 cm, wielkoformatowe płyty do 20+, specjalne hydrożelowe formuły nawet do 2 cm i więcej 150 - 250+

Spoglądając na powyższe zestawienie, widać wyraźnie, jak klasa kleju wiąże się nie tylko z sugerowanym rozmiarem płytek czy maksymalną grubością warstwy, ale przede wszystkim z elastycznością i odpornością na trudne warunki. Te ostatnie parametry stają się absolutnie kluczowe, gdy mowa o obszarach nieustannie bombardowanych wodą i zmianami temperatury, takich jak właśnie kabina prysznicowa.

Wybór kleju C1 do strefy prysznica byłby z gruntu ryzykowny, nawet przy perfekcyjnie wykonanej hydroizolacji. Ryzyko pęknięcia spoin, odspojenia płytek czy wniknięcia wilgoci w strukturę podłoża rośnie wykładniczo. Stąd rekomendacja przesuwa się zdecydowanie w stronę produktów z oznaczeniem S1 lub S2, zaprojektowanych, by sprostać dynamicznym wyzwaniom mokrego środowiska.

Oczywiście, sam klej to tylko jeden element układanki. Równie ważna jest właściwa hydroizolacja podpłytkowa, odpowiednie przygotowanie podłoża i staranne wykonanie prac. Ale to właśnie klej stanowi bezpośrednie połączenie między płytką a podłożem, przejmując na siebie część naprężeń i oddziaływań wilgoci.

Dlaczego elastyczność (S1/S2) i wodoodporność są kluczowe pod prysznicem?

Strefa prysznica to, bez dwóch zdań, jedno z najbardziej wymagających miejsc w całym domu, jeśli chodzi o materiały wykończeniowe. Nie jest to zwykła ściana czy podłoga, która od czasu do czasu zobaczy odrobinę wilgoci. Tutaj mamy do czynienia z prawdziwą terapią szokową: gwałtowne zmiany temperatury, wysoka wilgotność i bezpośredni kontakt z lejącą się wodą.

Wyobraźmy sobie płytkę pod prysznicem. Jedna chwila – zimna powierzchnia w pustej łazience, druga – gorąca para i strumień wody o temperaturze 40-50°C uderza bezpośrednio w jej powierzchnię. Ceramika i klej momentalnie nagrzewają się, rozszerzają. Po kilku czy kilkunastu minutach gorący prysznic się kończy, temperatura gwałtownie spada, materiały stygną i kurczą się. Ten cykl powtarza się często kilka razy dziennie.

Różne materiały budowlane, w tym płytki (np. gres porcelanowy z niską nasiąkliwością o współczynniku rozszerzalności cieplnej około 6-8 x 10^-6 K^-1) i podłoża (np. beton ze współczynnikiem około 10-14 x 10^-6 K^-1), rozszerzają się i kurczą w różnym tempie i o różną wielkość. Nawet na krótkim odcinku, powiedzmy 1 metrze, zmiana temperatury o 30°C może wywołać milimetrowe ruchy pomiędzy płytką a podłożem. I tu do gry wkracza elastyczność.

Klasy elastyczne S1 i S2 (badane zgodnie z normą PN-EN 12002) oznaczają, że klej ma zdolność do odkształcenia się o co najmniej 2.5 mm (S1) lub 5 mm (S2) przy obciążeniu. To właśnie ta "gumowość" kleju pozwala mu absorbować wspomniane naprężenia wywołane różnicami w rozszerzalności cieplnej między płytkami a podłożem, a także potencjalne ruchy samego budynku, wibracje czy osiadanie.

Bez tej elastyczności, sztywny klej (klasy S0) pod wpływem powtarzających się naprężeń po prostu pęknie. Co wtedy? Najpierw pojawią się mikropęknięcia w fudze, potem może ruszyć sama płytka, tracąc przyczepność. Historia zna wiele przypadków, gdzie płytki odklejały się od ścian kabin prysznicowych w zaskakująco krótkim czasie właśnie z powodu zastosowania niewłaściwego, zbyt sztywnego kleju.

Oczywiście, elastyczność sama w sobie nie wystarczy. Druga noga tej kluczowej pary to wodoodporność. Choć podstawową barierą przed wodą jest hydroizolacja podpłytkowa (membrana w płynie, folia w płynie), klej do płytek pod prysznicem również pracuje w środowisku o permanentnie podwyższonej wilgotności.

Fugi, nawet te najlepsze, nigdy nie są w 100% szczelne. Zawsze przepuszczą niewielkie ilości wody pod powierzchnię płytek, bezpośrednio do warstwy kleju. Jeśli klej nie jest odporny na ciągłe działanie wilgoci, zacznie degradować. Jego spoiwo cementowe może ulegać erozji, a sama masa klejowa może tracić swoje właściwości adhezyjne i wytrzymałość mechaniczną.

Kleje dedykowane do pomieszczeń mokrych, a zwłaszcza te klasy S1 i S2 często są formułowane z dodatkami polimerów i innych substancji poprawiających ich odporność na działanie wody i wilgoci. Nie tylko lepiej znoszą same cykle mokro-sucho, ale też utrzymują swoje parametry (np. elastyczność) w mokrym środowisku.

Użycie sztywnego, nieodpowiedniego kleju pod prysznicem to jak budowanie zapory z kruchych herbatników. Nawet jeśli na początku wygląda solidnie, pierwsze większe naprężenie czy ciągłe działanie wody szybko obnażą jego słabości. Efekt? Przecieki do ściany czy podłogi, zagrzybienie podłoża, nieprzyjemny zapach, a w najgorszym wypadku konieczność zerwania całej okładziny i ponownego wykonania prac – kosztowna nauczka.

Myśląc o strefie prysznica, musimy spojrzeć na nią jako na system, w którym każdy element współpracuje, ale też jest narażony na ekstremalne warunki. Klej jest jak kręgosłup tego systemu na poziomie połączenia płytki z resztą konstrukcji. Musi być zarówno giętki, by pochłonąć uderzenia "termicznego pięściarza", jak i niewzruszony wobec "wodnego żywiołu".

Dlatego standardy budowlane i zdrowy rozsądek specjalistów jasno wskazują: w strefie prysznica stosuj kleje o podwyższonych parametrach, najlepiej klasy C2 S1, a w przypadku bardzo dużych płytek lub wymagającego podłoża (np. ogrzewanie, stara płytka) - kleje wysoko odkształcalne S2. To inwestycja w spokój ducha i trwałość łazienki na lata.

Czasem, gdy rozmawiam z klientami, słyszę argument: "Ale ten klej jest droższy". Owszem, worek kleju klasy S2 może kosztować 2-3 razy więcej niż standardowy C1. Ale potrzebujesz go kilkanaście do kilkudziesięciu kilogramów na całą strefę prysznica, co stanowi ułamek całkowitych kosztów remontu (płytki, armatura, robocizna). Zaoszczędzenie 100-200 zł na kleju, ryzykując remont za kilka tysięcy za 2-3 lata, to po prostu słaba kalkulacja.

Warto pamiętać, że producenci często podają na opakowaniach do jakich zastosowań klej jest przeznaczony. Szukajmy informacji o odporności na wysokie i niskie temperatury, przeznaczeniu do pomieszczeń mokrych i na ogrzewanie podłogowe. Te wskazania są silnym sygnałem, że mamy do czynienia z produktem o podwyższonej elastyczności i wodoodporności, czyli tym, czego szukamy do strefy prysznica.

Nie bez znaczenia są też nowe technologie, jak wspomniane kleje hydrożelowe. Łączą one elastyczność i doskonałą rozpływność, co ułatwia uzyskanie pełnego krycia płytki, kluczowego w miejscach narażonych na wilgoć. Hydrożelowa matryca kleju potrafi magazynować wodę z zarobowej i oddawać ją powoli do reakcji cementu, co jest korzystne zwłaszcza przy układaniu płytek z niską nasiąkliwością, jak gres. To dodatkowa przewaga w wymagającym środowisku prysznica.

Podsumowując, elastyczność i wodoodporność w przypadku kleju pod prysznic to nie luksus, a techniczna konieczność. Zapewniają one, że płytka pozostanie na swoim miejscu, a warstwa kleju nie stanie się mostem dla wilgoci. W kontekście uszczelnienie pod prysznic odpowiedni klej współdziała z hydroizolacją, tworząc solidną barierę. To fundament trwałej i bezproblemowej łazienki na lata.

Wpływ rodzaju i rozmiaru płytek na wybór kleju

Na półkach sklepowych króluje dziś mnóstwo różnorodnych płytek łazienkowych: od klasycznej glazury, przez wytrzymały gres, rustykalną terakotę, po elegancki klinkier. Każdy z tych materiałów ma swoje unikalne cechy, a co ważniejsze, odmienny "charakter", jeśli chodzi o interakcję z zaprawą klejową. To właśnie rodzaj płytki, a także jej rozmiar, grają pierwszoplanową rolę przy wyborze odpowiedniego kleju, zaraz obok warunków panujących w miejscu montażu, takich jak wspomniana już strefa prysznica.

Zacznijmy od rodzaju materiału. Klasyczna glazura charakteryzuje się stosunkowo wysoką nasiąkliwością (często powyżej 10%). Oznacza to, że płytka szybko i chętnie "pije" wodę z zaprawy klejowej podczas wiązania. Klej musi być sformułowany tak, by nie oddawał wody zbyt gwałtownie, co mogłoby negatywnie wpłynąć na proces hydratacji cementu i finalną wytrzymałość spoiny. W strefach suchych glazurę często klei się klejami klasy C1T (zredukowany spływ), ale w łazience, a zwłaszcza pod prysznicem, wciąż potrzebujemy wodoodporności i pewnej elastyczności.

Zupełnie inaczej zachowuje się gres porcelanowy. Jego nasiąkliwość jest znikoma, często poniżej 0.5%. Ta cecha, choć odpowiada za jego mrozoodporność i niską podatność na zaplamienia, stwarza wyzwanie dla kleju. Gres nie wchłania wody z zaprawy, co oznacza, że cała woda musi odparować na zewnątrz lub związać się w reakcji chemicznej z cementem w kleju. Kleje do gresu powinny mieć dobry "chwyt" początkowy i być sformułowane tak, by ich wiązanie przebiegało prawidłowo w warunkach ograniczonego dostępu wody. To dlatego do gresu w łazience zaleca się kleje klasy C2, a pod prysznicem, ze względu na elastyczność, minimum C2 S1, a często C2 S2.

Rozmiar płytek to kolejny krytyczny czynnik. Pożegnaliśmy czasy, gdy w łazienkach dominowały kafelki 15x15 cm. Dziś królują duże formaty, 60x60 cm, 30x90 cm, 60x120 cm, a nawet ogromne płyty 120x240 cm. Im większa płytka, tym większe naprężenia gromadzą się w niej i pod nią, zwłaszcza przy zmianach temperatury czy wilgotności. Duża płytka o powierzchni metra kwadratowego na ogrzewaniu podłogowym czy w gorącej kabinie prysznicowej działa jak miniaturowy "tłok" rozszerzający się i kurczący.

Kleje tradycyjne (C1/C2 bez S) są zbyt sztywne, by wytrzymać te naprężenia na dużej powierzchni. Wybierając klej do płytek wielkoformatowych pod prysznicem, praktycznie zawsze lądujemy przy klejach wysokoelastyczne S1/S2. Norma europejska PN-EN 12004 zaleca stosowanie klejów S1 do płytek o boku powyżej 30 cm w pewnych warunkach, a producenci klejów często mają w swoich specyfikacjach dokładniejsze wytyczne co do maksymalnego rozmiaru płytki dla danego produktu. Dla płyt o boku powyżej 60-100 cm, a zwłaszcza w wymagających warunkach prysznica, klasa S2 często jest jedynym rozsądnym wyborem.

Ponadto, duży format płytki wymusza pewne wymagania co do konsystencji kleju i metody aplikacji. Aby uzyskać wymagane w strefach mokrych 100% pokrycia klejem pod całą powierzchnią płytki, co minimalizuje ryzyko przedostania się wody i pustych przestrzeni, które mogłyby powodować problemy, stosuje się metodę kombinowaną (naniesienie kleju zarówno na podłoże, jak i na spód płytki) lub kleje o konsystencji tzw. płynnego jastrychu (flow-bed adhesive) na posadzkę, które lepiej rozpływają się pod płytką. Kleje ze zmniejszony spływ (T) są kluczowe przy układaniu ciężkich, dużych płytek na ścianach, zapobiegając ich osuwaniu się przed związaniem.

Kolejnym aspektem jest czas otwarty kleju. Układanie dużych płytek, zwłaszcza metodą kombinowaną, trwa dłużej. Kleje o wydłużony czas otwarty (E) (klej pozostaje "żywy" dłużej po naniesieniu na podłoże, pozwalając na korekty i spokojniejsze prace) są nieocenione przy pracy z wielkoformatowymi płytkami, dając wykonawcy komfort i czas niezbędny do precyzyjnego ułożenia każdego elementu i uzyskania pełnego pokrycia.

Z moich obserwacji na wielu budowach, niedostosowanie kleju do rozmiaru i rodzaju płytek to jeden z częstszych powodów późniejszych reklamacji. Inwestorzy wybierają piękne, często drogie, wielkoformatowe płytki, po czym szukają oszczędności na chemii budowlanej, stosując standardowy klej do małej glazury. Efekt? Płytki dzwonią przy puknięciu (oznaka pustek pod spodem), a po pewnym czasie zaczynają się obluzowywać.

Pomyśl o tym jak o dobieraniu opon do samochodu. Do małego miejskiego auta wystarczą standardowe, do ciężkiej terenówki czy szybkiego sportowego modelu potrzebujesz specjalistycznego ogumienia, które wytrzyma obciążenia i prędkość. Podobnie z płytkami – wymagają one odpowiedniego kleju "do zadań specjalnych", zwłaszcza w ekstremalnym środowisku prysznica.

Nawet terakota czy klinkier, materiały o zazwyczaj niskiej nasiąkliwości i wysokiej wytrzymałości, wymagają odpowiedniego kleju – zazwyczaj C2, a w miejscach narażonych na ruchy podłoża czy duże wahania temperatury, np. na posadzce pod prysznicem z ogrzewaniem, kleju klasy S1. To pokazuje, że nie ma jednego uniwersalnego rozwiązania "na wszystko".

Dobierając klej, zawsze warto sprawdzić zalecenia producenta płytek co do chemii budowlanej, a także konsultować się z producentem kleju. Często ich wytyczne są bardziej precyzyjne niż ogólne normy i uwzględniają specyfikę danego produktu płytkowego (np. jego wewnętrzne naprężenia po wypaleniu) czy specyfikę kleju (np. dodatki przyspieszające lub opóźniające wiązanie, zdolność do pracy w niskich temperaturach, itp.).

Finalnie, właściwy dobór kleju do rodzaju i rozmiaru płytki w strefie prysznica to złożona decyzja, która wymaga uwzględnienia wielu czynników. Klasa elastyczności, czas otwarty, przyczepność do nisko nasiąkliwego gresu czy zdolność do pracy z dużymi formatami są równie ważne jak sama wodoodporność. Ignorowanie tych parametrów to prosty przepis na kłopoty i kosztowne poprawki.

Podłoże pod płytki: Jaki klej na stary klej, ogrzewanie lub w nowej łazience?

Podłoże, na którym przyklejamy płytki, to często niedoceniany bohater (lub cichy wróg) każdego projektu remontowego. Czy jest to świeża wylewka w nowym domu, stara ściana pamiętająca czasy PRL-u, a może zastana warstwa płytek, których nie chcemy zrywać? Każde podłoże ma swoją historię i wymagania, które determinują wybór odpowiedniej chemii budowlanej, w tym kleju, szczególnie w tak krytycznym miejscu jak strefa prysznica.

W nowej łazience, gdzie zazwyczaj mamy do czynienia z nowym tynkiem czy wylewką, kluczowe jest przede wszystkim upewnienie się, że podłoże jest stabilne, nośne, suche i odpowiednio wysezonowane. Standardowa wylewka cementowa potrzebuje zazwyczaj około 28 dni na pełne związanie i wyschnięcie (wilgotność poniżej 2% metodą CM). Szybkowiążące zaprawy czy wylewki anhydrytowe mają inne wymogi czasowe i dotyczące wilgotności (np. anhydryt <0.5%, z ogrzewaniem <0.3%). Układanie płytek na niedoschniętym podłożu cementowym może prowadzić do problemów z wiązaniem kleju i osadzaniem się okładziny.

Podłoża nowe, ale o dużej chłonności (np. świeży tynk cementowo-wapienny), wymagają odpowiedniego gruntowania, aby ograniczyć wchłanianie wody z kleju i poprawić przyczepność. Na gładkie, niechłonne podłoża (np. wylewka anhydrytowa po szlifowaniu) często stosuje się grunty sczepne, które tworzą warstwę poprawiającą adhezję kleju. W przypadku nowej łazienki pod prysznicem, nawet na idealnym podłożu, kluczowa jest elastyczność S1 i S2 kleju ze względu na cykle termiczne i wilgotnościowe wynikające z użytkowania prysznica. Nie możemy zapominać o obowiązkowej hydroizolacji, na którą będzie nanoszony klej, co wymaga od kleju dobrej przyczepności do powierzchni hydroizolacyjnej (np. folii w płynie).

Prawdziwe wyzwanie pojawia się przy remontach, zwłaszcza gdy chcemy położyć nowe płytki na starej okładzinie – tzw. metoda płytka na płytkę. Zrywanie starych kafli to czasochłonne, brudne i często drogie zadanie. Kuszące jest przyklejenie nowych bezpośrednio na stare. Jednak stare płytki tworzą podłoże gładkie, niechłonne i potencjalnie niestabilne (jeśli stare płytki się ruszają lub mają pod sobą pustki). Wymaga to specjalistycznych rozwiązań.

Kleje do układania płytek na starej okładzinie muszą charakteryzować się bardzo dobrą przyczepnością do niechłonnych powierzchni, podwyższoną elastycznością (stare podłoże może pracować), a często także zredukowanym spływem (aby płytki nie zsuwały się ze ściany) i/lub szybkim wiązaniem (klej szybkowiążący klasy F), co pozwala szybciej zakończyć prace. Tutaj kleje klasy C2 S1 są zazwyczaj minimum, a kleje C2 S2 są często preferowane, szczególnie w strefie prysznica, gdzie naprężenia są największe.

Przed przystąpieniem do metody płytka na płytkę, stare podłoże musi być dokładnie umyte, odtłuszczone, a płytki, które się ruszają, usunięte, a ubytki wypełnione szybkoschnącą masą naprawczą. Czasem zaleca się także mechaniczne zmatowienie powierzchni starych płytek, np. poprzez szlifowanie, co dodatkowo poprawia przyczepność. Ignorowanie tych kroków i użycie zwykłego kleju to proszenie się o problemy – nowe płytki mogą odpaść razem ze starymi.

Podłoże z ogrzewanie podłogowe lub ścienne to kolejny scenariusz, który wymaga kleju o wyjątkowej elastyczności. System grzewczy pod płytkami oznacza, że podłoże regularnie nagrzewa się do temperatur rzędu 30-40°C (a w skrajnych przypadkach nawet do 50-55°C), a następnie stygnie. Te ciągłe cykle termiczne powodują znaczące rozszerzanie się i kurczenie się podłoża. Standardowy, sztywny klej nie jest w stanie sprostać tym naprężeniom.

Dlatego na ogrzewanie podłogowe pod prysznicem (czy w jakimkolwiek innym miejscu w łazience) absolutnie niezbędne jest użycie kleje wysokoelastyczne S1 lub S2. To one przejmują na siebie ruchy podłoża, chroniąc płytki przed pękaniem, a spoiny przed wykruszaniem. Kluczowe jest także prawidłowe wygrzanie systemu grzewczego zgodnie z zaleceniami producenta (tzw. protokół wygrzewania) przed przystąpieniem do klejenia płytek. Zaprawa klejowa powinna dobrze przewodzić ciepło, ale przede wszystkim musi zachować swoje parametry adhezyjne i elastyczność w warunkach podwyższonej temperatury.

Inne "trudne" podłoża w kontekście łazienki to np. płyty kartonowo-gipsowe czy jastrychy magnezytowe lub asfaltowe. Płyty G-K w strefie prysznica muszą być impregnowane (zielone), mocowane na wzmocnionym ruszcie, a połączenia płyt odpowiednio szpachlowane i uszczelnione. Takiemu podłożu dedykowane są kleje elastyczne (S1), często o zredukowanym spływie, które nie obciążą nadmiernie konstrukcji i dopasują się do ewentualnych drobnych ruchów płyty. Jastrychy specjalistyczne wymagają klejów z nimi kompatybilnych, często na bazie żywic lub dedykowanych klejów cementowych o specyficznym składzie.

Nawet wydawałoby się proste podłoże cementowe może stwarzać problemy, jeśli jego wilgotność podłoża jest zbyt wysoka, albo jeśli na jego powierzchni znajdują się słabe, pylące warstwy. W takich przypadkach kluczowe jest gruntowanie lub zastosowanie gruntów blokujących wilgoć, a następnie odpowiednio dobrany klej. Zdarzyło mi się kiedyś widzieć sytuację, gdzie klej doskonale związał z płytką, ale odszedł od podłoża, bo wykonawca pominął gruntowanie pylącej wylewki – pod prysznicem to gotowa katastrofa.

Każde podłoże, czy to nowe, czy stare, wymaga indywidualnej oceny i przygotowania. Nie można zastosować tego samego kleju na idealnie gładki, nowy beton, co na stare, odtłuszczone kafelki czy na ścianę z ogrzewaniem. Wybór kleju musi być świadomy i uwzględniać specyfikę "spodka", na którym przyjdzie mu pracować. W strefie prysznica, gdzie dochodzą dodatkowe obciążenia wilgocią i temperaturą, wymóg ten staje się jeszcze bardziej rygorystyczny.

Producentów klejów warto pytać o rekomendacje dla konkretnego typu podłoża w połączeniu z konkretnym rodzajem i rozmiarem płytek. Czasem nawet niewielka zmiana w podłożu, np. zastosowanie innego rodzaju tynku, może wymagać użycia innego typu gruntu czy kleju, by zapewnić maksymalną trwałość i bezpieczeństwo użytkowania łazienki przez wiele lat.

Pamiętaj, że inwestycja w odpowiednie przygotowanie podłoża i właściwy dobór kleju, zwłaszcza w tak wymagającym miejscu jak strefa prysznica, to inwestycja, która procentuje brakiem problemów w przyszłości. Oszczędności poczynione na tym etapie bardzo często okazują się pozorne i prowadzą do znacznie wyższych kosztów napraw czy remontów w niedalekiej przyszłości.